Nie pruska szkoła sprzed 100 czy 200 lat, ale szkoła, która będzie służyła uczniom za 100 lat.
Poseł Polska 2050 popiera reformę oświaty odchodzącą od pruskiego modelu na rzecz partycypacji ucznia.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Reformujemy system oświaty, reformujemy polską szkołę, stawiamy na nowe wartości, jeśli chodzi o kreowanie tego modelu edukacji. Nasze pokolenie zostało wykształcone w większości w czasach PRL, ale w zasadzie to był taki pruski model edukacji. W szkole mieliśmy się uczyć, czyli zapamiętywać. Mieliśmy być posłuszni i wykonywać polecenia. Mieliśmy, jak to w modelu pruskim, być dobrym obywatelem i dobrym żołnierzem na froncie. Temu służył pruski dryl, temu służyła pruska edukacja. Ja tak samo uczyłem się w szkole tysiąclecia, czyli szkole wzniesionej na Tysiąclecie Państwa Polskiego, w Częstochowie, podczas PRL-u. To rzeczywiście był system apeli, podporządkowania. Jak tak tu siedzimy na sali, to jednak większość z nas już nie należy do pokolenia informatycznego, nowoczesnych technologii, zmian społecznych, partycypacji obywatelskiej. Musimy wyjść poza to nasze doświadczenie szkolne, poza nasze przyzwyczajenie do tego, czym szkoła powinna być. Powinniśmy, akurat tam, na galerii siedzi młodzież, spróbować patrzeć w przyszłość, a przyszłość następuje bardzo, bardzo szybko. Jak duży był opór, kiedy zrezygnowaliśmy z prac domowych? Przecież wiemy, że teraz ChatGPT czy jakakolwiek inna aplikacja AI w 10 sekund napisze każdą pracę domową, którą my musieliśmy odręcznie, piórem czy długopisem, czasami godzinami pisać. Musieliśmy szukać w bibliotekach informacji, książek. Do tej pory pamiętam tę pamięciówkę, którą miałem, żeby nauczyć się czegoś na sprawdzian. To po prostu było ZZZ, czyli zaliczyć i zapomnieć... (Poseł Jarosław Sachajko: A reszta zetek?) Pozostawiam to panu posłowi. W każdym razie stawiamy w tym momencie na nową wartość, czyli na partycypację ucznia w szkole, która jest wspólnotą. Wspólnotą, która paradoksalnie ma uczyć nie tego, żeby zapamiętywać, ale żeby być krytycznym wobec informacji, asertywnym, żeby powstrzymać ten napływ informacji, którymi uczniowie są bombardowani w rolkach, w social mediach, na TikToku. Oni muszą być teraz krytyczni, muszą stawiać opór tym informacjom, tej fali różnego rodzaju bodźców. Powinni właśnie uczyć się bycia asertywnym. Wpisanie do ustawy praw i obowiązków ucznia, stworzenie nowego modelu rady szkoły, a także rzecznika praw ucznia sprawia, że uczeń już na poziomie szkoły uczy się organizacji, partycypacji w grupie, w większej instytucji i staje się częścią tej instytucji, jaką jest szkoła: szkoła nowoczesna, szkoła przyszłości.