Mamy już sytuację, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, w której to agenci AI walczą między sobą.
Polska 2050 popiera rządowy projekt ustawy o AI, wskazując na pilną potrzebę regulacji.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Można powiedzieć bez wahania, że to jest jedna z najważniejszych ustaw na pewno na tym posiedzeniu Sejmu, a być może nawet jedna z najważniejszych w tym roku. Bo dziś dyskutujemy na temat sztucznej inteligencji. W ogóle jeśliby tak zastanowić się nad tematem istoty inteligencji, to mówimy o pewnym tworze, pewnym dżinie z butelki, który teoretycznie może nas zastąpić, który zastąpi naszą najważniejszą, podstawową funkcję, czyli właśnie myślenie. Bo my tym różnimy się od przyrody, od środowiska - poza oczywiście, jeśli ktoś w to wierzy, duszą, to przede wszystkim, i to jest bardzo namacalne, właśnie intelektem. Regulacja sztucznej inteligencji w życiu człowieka, w życiu społeczeństwa, w życiu państwa jest rzeczą absolutnie fundamentalną. Unia Europejska swoim aktem o AI rozpoczęła ten proces już za późno. Jesteśmy o wiele lat za późno, jeśli chodzi o regulowanie tematów związanych ze sztuczną inteligencją, bo ona już zdominowała nasze życie. Tak naprawdę ona już reguluje to, co oglądamy, czym się interesujemy. Decyzje gospodarcze, społeczne, polityczne już następują pod wpływem AI. Różnego rodzaju boty, które sterują demokracjami, które są narzędziem wpływu, nawet w Europie, w krajach o wysokiej kulturze politycznej, już pokazują, jak sztuczna inteligencja może zmienić nasze życie - na lepsze albo na gorsze. Z jednej strony może nam pomóc znaleźć lepszy hotel, tańszą książkę, może nam pomóc wybrać lepsze studia albo lepszy film, ale z drugiej strony sztuczna inteligencja może nas zaatakować rakietą, może nam zrobić krzywdę, jeśli chodzi np. o pobyt w szpitalu, ale może nam też w tym szpitalu uratować życie. Jest przyszłością medycyny, jest przyszłością gospodarki, jest przyszłością wojska, ale też wielkim zagrożeniem. Tą ustawą jako polscy parlamentarzyści po części przyznajemy się do tego, że nie nadążamy, że nasz proces legislacyjny, proces reagowania na zmiany gospodarcze, społeczne, polityczne, etc. nie jest przystosowany do tego, co robi z naszym życiem, z naszą rzeczywistością sztuczna inteligencja. Sam mam 12-letniego syna. Na początku myślałem, że rezygnacja z prac domowych jest bez sensu, bo przecież ja, moja babcia, moja prababcia, wszyscy odrabialiśmy pracę domową. Ale kiedy zauważyłem, że mój syn odrabia pracę domową w 20 sekund dzięki botowi AI, uznałem, że to jest faktycznie bez sensu. Czego powinniśmy uczyć następne pokolenia? Tego, jak korzystać z AI, jak nie dać się uzależnić, jak reagować na zagrożenia. Temu też ma służyć ta ustawa. Nie jest idealna, bo świat nie jest idealny. Chodzi o stworzenie tej komisji. Eksperci codziennie będą mogli analizować rynki, będą mogli analizować postęp. Podam przykład. Jako przedstawiciele komisji obrony byliśmy niedawno w siedzibie jednego z gigantów nowoczesnych technologii, tu, w Warszawie. Rozmawialiśmy na temat zagrożeń. Powiedzieli, że w listopadzie ub.r. nastąpił przełom, jeśli chodzi o agentów sztucznej inteligencji, że te boty sztucznej inteligencji są już tak szybkie, nieosiągalne dla informatyków, że jedyne zabezpieczenie przed nimi to inne boty.