A przepisy te nie mogą być ustawą o wygaszaniu AI w Polsce.
Krytyka projektu ustawy o AI za nadmierną regulację i dublowanie kompetencji.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rząd proponuje stworzenie nowego systemu nadzoru nad sztuczną inteligencją poprzez wdrożenie unijnej dyrektywy. To kierunek wynikający oczywiście z obowiązków państwa, ale sposób jego realizacji rodzi kilka istotnych pytań i potencjalne zagrożenia. Pierwsza kwestia to mnożenie instytucji i kompetencji. Projekt przewiduje powołanie nowego organu obok Urzędu Ochrony Danych Osobowych, mimo że regulacje dotyczące AI w wielu obszarach są ściśle powiązane z zasadami wynikającymi z RODO. W praktyce może to prowadzić do dublowania obowiązków. Przedsiębiorca będzie musiał raportować te same zdarzenia do kilku instytucji, a obywatel będzie miał kilka równoległych ścieżek składania skarg. Druga sprawa to bardzo szerokie uprawnienia kontrolne nowej komisji. Możliwość wejścia do siedziby firmy, dostępu do systemów informatycznych, dokumentów i korespondencji elektronicznej, a także żądania wyjaśnień od pracowników - to są narzędzia daleko idące. W połączeniu z możliwością wsparcia ze strony Policji tworzy to system nadzoru o dużej sile wpływu na działalność gospodarczą. Bez bardzo precyzyjnych gwarancji proceduralnych istnieje ryzyko nadużyć lub przynajmniej nadmiernej ingerencji. Kolejnym elementem są wysokie kary administracyjne - do 35 mln euro lub 7% globalnego obrotu. To poziom sankcji, który może istotnie wpływać na decyzje inwestycyjne. W praktyce może to działać nie tylko jako mechanizm dyscyplinujący, ale również jako czynnik zniechęcający do podejmowania ryzyk technologicznych, zwłaszcza przez mniejsze podmioty. Istotnym problemem jest również brak pełnej przewidywalności procedur.
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„To jest przyzwolenie na nielegalne finansowanie kampanii i ingerencję z zewnątrz w polskie wybory."
Poseł Tumanowicz zarzuca Senatowi finansowanie szkolenia w omijaniu prawa wyborczego.
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Mówimy o ponad 2 mln osób, nie o 5,5 tys., mówimy o 2 mln osób polskiego pochodzenia, które nie mają tam takich praw jak inne uznane grupy"
Poseł Tumanowicz krytykuje uznanie Greków za mniejszość, wskazując na 800 tys. zł kosztu i 2 mln Polaków w Niemczech.
- konfrontacyjny