Polska szkoła nie potrzebuje kolejnej warstwy procedur, rzeczników, odwołań, skarg i quasisądów.
Krytyka projektu ustawy oświatowej za biurokrację i osłabienie nauczycieli, wezwanie do odrzucenia.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Zanim przedstawię stanowisko, to chciałem poinformować nas i oglądających to posiedzenie Polaków, że kiedy z mównicy pani minister krzyczała, że na sali są nieliczni posłowie PiS-u, a było ich mniej więcej tyle samo co posłów Platformy Obywatelskiej, to nie było ani jednego posła Lewicy. O tym pani minister nie wspomniała. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Ten projekt należy ocenić zdecydowanie krytycznie. On nie jest odpowiedzią na realne problemy, które trapią polską szkołę. Polska szkoła nie potrzebuje kolejnej warstwy procedur, rzeczników, odwołań, skarg i quasisądów. Polska szkoła potrzebuje porządku, odpowiedzialności, autorytetu nauczyciela i realnej ochrony uczniów przed przemocą. Od lat słyszymy, że trzeba wzmacniać pozycję ucznia, od lat rozbudowuje się katalog praw, procedury, formalne gwarancje i kolejne ścieżki skargowe, a co pokazują dane? Czy szkoła stała się bezpieczniejsza? Nie. Czy uczniowie czują się lepiej? Nie. Czy poprawiają się wyniki uczniów? Nie. Diagnoza przemocy wobec dzieci pokazuje, że 66% dzieci i nastolatków doświadczyło przemocy ze strony rówieśników. To nie jest margines, to jest obraz szkoły, w której dorośli coraz częściej tracą zdolność szybkiego reagowania. Mamy dramatyczne dane dotyczące kryzysu psychicznego młodych ludzi. Raport o zachowaniach samobójczych oparty na danych Komendy Głównej Policji pokazuje ogromną skalę problemu, którego nie rozwiąże kolejny rzecznik i kolejne formularze. Według ostatniego badania PISA mamy też spadek wyników 15-latków w matematyce, w czytaniu, w naukach przyrodniczych. To są dane, które powinny otrzeźwić każdego, kto uważa, że szkołę da się naprawić przez mnożenie procedur. Najnowsze badanie TIMSS pokazuje coś jeszcze bardziej alarmującego. Nawet tam, gdzie czwartoklasiści osiągają dobre wyniki, polska szkoła przegrywa jako wspólnota. Tylko 60% czwartoklasistów deklaruje, że lubi chodzić do szkoły, a poczucie przynależności polskich uczniów do szkół jest najniższe wśród wszystkich krajów biorących udział w badaniu. W tej sytuacji rząd proponuje ustawę, która jeszcze bardziej sformalizuje szkołę. Projekt tworzy rozbudowany system praw, rzeczników, skarg, zaleceń, odwołań, kontroli i postępowań dyscyplinarnych wobec uczniów. W praktyce szkoła ma coraz mniej przypominać wspólnotę wychowawczą, a coraz bardziej urząd do obsługi konfliktów. To jest droga donikąd. Nauczyciel, zamiast natychmiast reagować na agresję, będzie myślał, czy nie naruszy procedur. Dyrektor, zamiast bronić spokojnej większości uczniów, będzie produkował dokumenty, a sprawca przemocy bardzo szybko zrozumie, że system bardziej boi się jego skargi niż jego ofiary. Dlatego mówię jasno: ten projekt pogłębi chaos w szkołach, jeszcze bardziej osłabi nauczycieli, jeszcze bardziej rozbroi dyrektorów i sprawi, że ofiary przemocy będą jeszcze bardziej samotne, bo dorośli zostaną sparaliżowani formalizmem. Dlatego składam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Przebieg posiedzenia