Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Mówimy dziś o projekcie ustawy, który dotyczy bardzo konkretnego problemu, sytuacji, w których duże dzikie zwierzęta pojawiają się w pobliżu ludzi i zabudowań. Dla wielu osób może to być temat dosyć abstrakcyjny, ale dla mieszkańców niektórych regionów Polski jest to codzienność. W Bieszczadach coraz częściej zdarzają się sytuacje, w których niedźwiedzie brunatne podchodzą bardzo blisko ludzkich domów. Pojawiają się przy śmietnikach, sadach, w okolicach pasiek czy gospodarstw. Zwierzęta te są bardzo inteligentne i szybko uczą się, gdzie mogą znaleźć łatwo pożywienie. Jeśli raz odkryją, że przy ludzkich zabudowaniach jest jedzenie, potrafią tam wracać regularnie. W takiej sytuacji mieszkańcy przestają patrzeć na niedźwiedzia wyłącznie jak na symbol dzikiej przyrody. Pojawia się bardzo konkretne pytanie o bezpieczeństwo rodziny i sąsiadów. Z kolei na Podlasiu, szczególnie w regionie Puszczy Białowieskiej, mieszkańcy od lat mierzą się z innym wyzwaniem, obecnością żubrów w pobliżu wsi, pól i dróg. Żubr jest symbolem polskiej przyrody i największym lądowym ssakiem Europy. Dorosły osobnik może ważyć nawet kilkaset kilogramów. Choć jest zwierzęciem spokojnym, w sytuacji stresu czy zaskoczenia może zachować się nieprzewidywalnie. Polska może być dumna z tego, że udało nam się odbudować populację takich gatunków jak żubr czy niedźwiedź brunatny. To ogromny sukces wielu lat pracy naukowców, leśników i służb ochrony przyrody. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu żubr był gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Dziś Polska jest krajem, w którym żyje największa populacja żubra na świecie. Ale każdy sukces w ochronie przyrody przynosi też nowe wyzwania. Rozwój infrastruktury, zmiany w krajobrazie czy rosnące populacje niektórych gatunków powodują, że kontakt między człowiekiem a dzikimi zwierzętami zdarza się częściej niż kiedyś. Dlatego mieszkańcy tych regionów zadają bardzo proste pytanie: Czy państwo ma narzędzia, aby regulować szybko i skutecznie, zanim dojdzie do niebezpiecznej sytuacji? Projekt ustawy, o którym dziś mówimy, ma właśnie taki cel. Chodzi o to, aby w sytuacjach, gdy niedźwiedzie w rejonach karpackich lub żubry na Podlasiu pojawiają się w pobliżu zabudowań, możliwe było ich skuteczne i kontrolowane płoszenie, oczywiście na podstawie decyzji właściwych organów ochrony przyrody. Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że nie chodzi o krzywdzenie zwierząt ani o ograniczanie ich populacji. Chodzi o to, aby zwierzęta zachowały naturalny dystans do człowieka, bo kiedy dzikie zwierzę przestaje się bać ludzi i zaczyna traktować ludzkie zabudowania jako miejsce łatwego pożywienia, ryzyko konfliktu gwałtownie rośnie. Projekt przewiduje możliwość stosowania silniejszych środków odstraszających, w tym w określonych sytuacjach amunicji niepenetracyjnej z broni gładkolówkowej, która ma działanie odstraszające, ale nie powoduje trwałych obrażeń. Jednocześnie podczas prac w komisji pojawiła się poprawka rozszerzająca te przepisy również na wilka. W tym miejscu pojawia się ważne pytanie. Wilk jest zwierzęciem znacznie mniejszym i bardziej delikatnej budowy niż niedźwiedź czy żubr. Dlatego istnieje uzasadniona wątpliwość, czy użycie takich środków wobec wilków nie mogłoby prowadzić do ich trwałego uszkodzenia. Czy poprawka zgłoszona w trakcie prac komisji dotycząca wpisania wilka do katalogu zwierząt objętych programem odstraszania za pomocą kul gumowych jest dobrą propozycją? Wysoka Izbo! Najważniejsze jest dziś znalezienie rozsądnej równowagi. Musimy chronić przyrodę, bo jest ona naszym wspólnym dziedzictwem. Ale mamy też obowiązek zapewnić bezpieczeństwo ludziom, którzy żyją najbliżej tej przyrody. Mieszkańcy Bieszczad czy Podlasia nie mogą być pozostawieni sami z problemem, kiedy dzikie zwierzęta pojawiają się pod ich domami, a służby nie mają jasnych narzędzi prawnych, aby reagować. Dlatego Klub Parlamentarny Centrum dostrzega zasadność w kierunku proponowanych zmian i deklaruje poparcie dla tego projektu. Składamy jednak jedną poprawkę do projektu, ponieważ w obecnym brzmieniu przepisów istnieje ryzyko niewłaściwej interpretacji niektórych pojęć. Chcemy doprecyzować te zapisy tak, aby były jasne i bezpieczne zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. Bo dobra ochrona przyrody wymaga nie tylko wrażliwości, ale także jasnych i odpowiedzialnych przepisów. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Jeżeli obywatel chce działać zgodnie z prawem, państwo powinno mu to ułatwiać, a nie sprawiać, że dostęp do wiedzy przypomina szukanie igły w stogu siana."
Poseł Barbara Okuła (Centrum) popiera projekt ustawy centralizujący interpretacje podatków lokalnych w systemie Eureka.
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„państwo musi nadążać za rzeczywistością społeczną, nie odwrotnie."
Centrum popiera rozszerzenie praw mniejszości o Greków, argumentując równością.