Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poselski projekt ustawy został wniesiony 19 września 2025 r., zaś 17 października został skierowany do pierwszego czytania do Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. 11 lutego tego roku odbyło się pierwsze czytanie na posiedzeniu komisji, a 25 lutego komisja przedłożyła sprawozdanie z wnioskiem o uchwalenie projektu ustawy. Przedstawiony projekt ustawy miał na celu wprowadzenie zmian w polskich przepisach dotyczących ochrony zwierząt oraz ochrony przyrody. Głównym założeniem proponowanych regulacji jest umożliwienie kontrolowanego płoszenia niektórych gatunków dzikich zwierząt, zwłaszcza dużych ssaków, które mogą powodować zagrożenie dla ludzi, mienia lub gospodarki rolnej. Pierwotny projekt zakładał wyłącznie nowelizację ustawy o ochronie przyrody i zgodnie z tym projektem płoszenie miało być możliwe na podstawie odpowiednich zezwoleń administracyjnych wydawanych zgodnie z przepisami ustawy w ochronie przyrody. W przypadku niektórych gatunków, takich jak niedźwiedź brunatny lub żubr, dopuszczało się użycie broni gładkolufowej z amunicją niepenetrującą. W obecnym brzmieniu projekt wprowadza zmiany także w ustawie o ochronie przyrody. Regulacje te mają uzupełnić przepisy dotyczące zakazów wobec gatunków chronionych oraz wyjątków od tych zakazów. Chodzi o dodanie nowych przepisów do art. 56 ustawy. Jedno jest bezsporne. Potrzebne są nowe przepisy ze względu na konflikt pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, w szczególności w Bieszczadach, w których mieszkam od urodzenia. Tam obserwuje się zwiększoną obecność dużych drapieżników oraz innych ssaków w pobliżu osiedli ludzkich. Zwierzęta te zagrażają bezpieczeństwu ludzi. Tylko w tym roku i tylko na obszarze jednej małej bieszczadzkiej gminy Cisna doszło do 13 zdarzeń z udziałem niedźwiedzia w obszarach zamieszkałych. Ostatnio 7 marca, kiedy niedźwiedź wybrał się na wycieczkę na stację paliw, przewrócił stojak z butlami gazowymi i wywrócił kontener. Ale pojawia się przy tej ustawie dużo pytań i liczę, że pan minister może nawet na piśmie, jeżeli będzie miał ochotę, odpowie na te pytania. Dlaczego od listopada 2023 r. do września 2025 r., czyli przez prawie 2 lata, ministerstwo nie przedłożyło rządowego projektu w tym zakresie? Jakie od listopada 2023 r. do marca 2026 r., czyli przez ponad 2 lata, a prawie 2,5 roku, ministerstwo podjęło działania, aby zapobiegać zdarzeniom konfliktowym człowiek - niedźwiedź w Bieszczadach? Proszę o wskazanie konkretnych działań z podaniem daty, rodzaju działania i osób zaangażowanych. Jakie środki finansowe od listopada 2023 r. do marca 2026 r. ministerstwo lub podległe mu instytucje, RDOŚ, GDOŚ, przeznaczyły na ochronę niedźwiedzia, a jakie na działania eliminujące konflikty na linii człowiek - niedźwiedź? Dlaczego od listopada 2023 r. do marca tego roku ministerstwo lub podległe mu instytucje nie zabezpieczyły środków na zliczenie populacji niedźwiedzia w Polsce lub przynajmniej w Bieszczadach? Przypomnę tylko, że według danych organizacji ekologicznych w Polsce jest 100 niedźwiedzi, a według danych nadleśnictwa Cisna i leśników, którzy dokonali zliczenia, 70 osobników tylko na terenie jednego nadleśnictwa. Dlaczego ministerstwo lub instytucje podległe nie zabezpieczyły środków finansowych w celu zaobrożowania wszystkich niedźwiedzi w Bieszczadach? Dzięki temu mielibyśmy najpełniejsze i najbardziej rzetelne informacje o tym, że są osobniki, które zadomowiły się wśród gospodarstw domowych, na przystankach autobusowych czy na placach zabaw. A kolejne pokolenia tych osobników od małego uczą się dokładnie takiego samego bytowania. Jak ministerstwo wyobraża sobie stosowanie tej ustawy, którą pewnie przyjmiemy? Jeśli powstaną grupy interwencyjne, jak zapowiada GDOŚ czy RDOŚ - mówi się o dwóch grupach, czy to prawda, że to będą dwie, bo pani minister powiedziała, że jedna - to gdzie te grupy będą stacjonować? Jak mają dojechać szybko i sprawnie kilkadziesiąt kilometrów, np. do Kalnicy w gminie Cisna, aby odstraszyć niedźwiedzia? Przypomnę, niedźwiedź biega z prędkością 50-60 km/h, a dziennie potrafi pokonać 30 km. Tyle to nawet grupa interwencyjna nie będzie mogła jechać w terenie zabudowanym. I zadaję konkretne pytanie: Czy myśliwy, który będzie miał za zadanie użycie broni gładkolufowej do odstraszenia niedźwiedzia, będzie miał przy sobie drugą broń? Co jeśli niedźwiedź nie ucieknie i zaatakuje myśliwego? Czy taki myśliwy będzie mógł z broni ostrej wyeliminować takiego osobnika? Czy wtedy będzie groziła mu odpowiedzialność karna? Ale oprócz odpowiedzialności karnej, co z ostracyzmem społecznym organizacji ekologicznych na takiego myśliwego? Czy ten myśliwy będzie w całej Polsce pokazywany jako ten zły? To są pytania nie tylko teoretyczne, ale praktyczne. Oczywiście jako Polska 2050 poprzemy tę ustawę i będziemy głosować za tym projektem ustawy. Do rozważenia poprawki Prawa i Sprawiedliwości. A ja, mimo że w poniedziałek przez przedstawicielkę projektodawców zostałem nazwany przeciwnikiem tej ustawy, to w pełni popieram ten projekt. Mam jednak szczere i poważne wątpliwości, czy to nie jest jedynie przysłowiowe pudrowanie trupa, a nie realne rozwiązanie problemu. Na koniec, panie ministrze, do pana apel, bo pani minister Kloska tradycyjnie powiedziała i wyszła. Czas zacząć rozwiązywać problemy mieszkańców Bieszczad, jakim jest np. obecność niedźwiedzi wśród domostw, a przestać stwarzać problemy mieszkańcom Bieszczad, utrzymując moratorium na wycinkę, tworząc nowe rezerwaty przyrody, ograniczając prace nadleśnictw bieszczadzkich, blokując po kilka miesięcy plany urządzania lasów dla nadleśnictw bieszczadzkich, blokując plany ogólne gmin czy blokując możliwość przebudowy ważnych dróg w Bieszczadach. Bieszczady to nie jest skansen, panie ministrze, a mieszkańcy Bieszczad to nie eksponaty. A jeżeli tak, to ja jestem jednym z nich. Każdy ma prawo żyć godnie tam, gdzie się urodził. Na koniec ostatnie pytanie: Czy prawdą jest, że podmiotem realizującym projekt, który ma chronić niedźwiedzia i człowieka za te 16 mln, ma być jedna z organizacji ekologicznych funkcjonująca w Polsce? Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Prawo i Sprawiedliwość od 2018 r. nie zrobiło nic z problemem niedźwiedzi w Bieszczadach i to wy ponosicie za to odpowiedzialność."
Poseł Romowicz replikuje posłowi Kowalskiemu, oskarżając PiS o zaniedbanie problemu niedźwiedzi w Bieszczadach od 2018
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Gdynia, Sopot, Gdańsk – każde z osobnym systemem biletowym. Chaos pogłębia fakt, że nie sposób kupić naraz biletów na kolejne odcinki podróży."
Polska 2050 popiera ustawę metropolitalną, wskazując na korzyści transportowe i potrzebę systemowego rozwiązania.