państwo musi nadążać za rzeczywistością społeczną, nie odwrotnie.
Centrum popiera rozszerzenie praw mniejszości o Greków, argumentując równością.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Centrum zabieram głos w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. To nie jest ustawa o liczbach. To jest ustawa o ludziach, o tym, czy państwo widzi swoich obywateli takimi, jakimi są naprawdę, z ich historią, językiem, pamięcią i tożsamością. Projekt, który dziś omawiamy, ma konkretny zakres. Rozszerza katalog mniejszości narodowych o społeczność grecką oraz przewiduje jej udział w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, ale jego znaczenie jest znacznie szersze, bo dotyczy równego traktowania i realizacji konstytucyjnej zasady niedyskryminacji, bo dziś mówimy o społeczności, która, co jasno wynika z uzasadnienia projektu, spełnia wszystkie ustawowe kryteria uznania za mniejszość narodową. Jest grupą mniej liczną, odróżnia się językiem, kulturą i tradycją, dąży do ich zachowania, posiada świadomość własnej wspólnoty i identyfikuje się z narodem mającym własne państwo. Co szczególnie istotne i co przez lata budziło wątpliwości, to to, że przedstawione analizy historyczne wykazują wielopokoleniową obecność Greków na ziemiach polskich, sięgającą znacznie dalej niż tylko powojenne migracje. Mówimy o społeczności obecnej w Polsce od pokoleń, współtworzącej życie gospodarcze, kulturalne i społeczne. Mimo to do dziś ta społeczność nie ma dostępu do pełni praw, które przysługują innym uznanym mniejszościom. I tu naprawdę nie chodzi o przywileje. Tu chodzi o równość wobec prawa. Wysoka Izbo! Pochodzę z Podlasia, z miejsca, w którym różnorodność nie jest pojęciem z ustawy, tylko codziennością, gdzie obok siebie żyją ludzie różnych kultur, języków i tradycji. To jest siła tego regionu. To także region, w którym szczególnie mocno wybrzmiewa znaczenie tożsamości i prawa do jej zachowania. Dziś, w dniu uwolnienia Andrzeja Poczobuta, który walczył właśnie o mniejszość i bronił mniejszości, można zobaczyć, jak ważne jest ludzkie wsparcie i solidarność, bo mieszkańcy Białegostoku wielokrotnie upominali się o jego wolność. To pokazuje jedno: szacunek dla mniejszości i ich praw nie jest teorią, tylko jest realną wartością. I właśnie z tej perspektywy chcę powiedzieć jedno: