Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rozpatrywany dziś druk dotyczy niezwykle ważnej kwestii, tj. wdrożenia do polskiego porządku prawnego rozporządzenia Unii Europejskiej w zakresie przejrzystości i targetowania reklamy politycznej. Nie dziwię się, że mój przedmówca to mówił i że mówcy z Konfederacji, którzy będą występowali po mnie, na pewno będą mówili, że są przeciwko temu projektowi, gdyż zapominają, że ta potrzebna regulacja ma na celu uregulowanie zasad funkcjonowania rynku wewnętrznego reklamy politycznej oraz wspierania uczciwej i otwartej debaty politycznej. Reklama polityczna w dzisiejszych czasach to nie jest już spot telewizyjny, to nie jest też często plakat czy baner. Dziś ogromna część kampanii odbywa się w Internecie z wykorzystaniem zaawansowanego targetowania, algorytmów i platform społecznościowych. Obywatel bardzo często nie wie, kto finansuje dany przekaz, dlaczego właśnie do niego taki przekaz trafia ani jakie dane zostały wykorzystane, że dany przekaz mu się wyświetla. Dlatego uporządkowanie przepisów dotyczących reklamy politycznej jest konieczne. Potrzebujemy jasnych reguł, które zapewnią przejrzystość finansowania i które pozwolą identyfikować sponsorów, oraz potrzebujemy skutecznego nadzoru nad przestrzeganiem prawa. Nie po to, aby ograniczać debatę publiczną, to nie jest cel tej ustawy, lecz po to, aby wzmacniać zaufanie obywateli do procesu demokratycznego. Nasz kraj potrzebuje spójnych i nowoczesnych przepisów dotyczących reklamy politycznej, zwłaszcza w Internecie, a regulacje powinny zapewniać przejrzystość, ale jednocześnie nie mogą ograniczać wolności debaty publicznej. Wysoka Izbo! W ostatnich czasach wielokrotnie obserwowaliśmy próby ingerencji obcych państw w procesy demokratyczne różnych krajów. Nie chodzi już wyłącznie o klasyczne cyberataki, ale także o prowadzenie skoordynowanych kampanii dezinformacyjnych, wykorzystywanie niejawnie finansowanych reklam politycznych, fałszywych kont, sieci botów czy też komunikatów, które budzą określone nastroje społeczne. Celem takich działań często nie jest nawet przekonanie wyborców do konkretnego kandydata, ale osłabienie zaufania do instytucji państwa i samego procesu wyborczego. Polska nie może niestety zakładać, że takie zagrożenia nas nie dotyczą. Jesteśmy państwem granicznym Unii Europejskiej i NATO, a nasze wybory i referenda mają znaczenie nie tylko krajowe, ale także również międzynarodowe. Dlatego przejrzystość reklamy politycznej staje się elementem bezpieczeństwa państwa. Im łatwiej będzie ustalić, kto stoi za określonym przekazem i z jakich środków został on sfinansowany, tym trudniej będzie wykorzystywać anonimowe lub zagraniczne mechanizmy wpływu na decyzje polskich obywateli. Musimy też pamiętać, że nowe regulacje muszą być stosowane z poszanowaniem wolności słowa i pluralizmu debaty politycznej. Skuteczność państwa nie polega na ograniczaniu legalnej aktywności obywateli, lecz na eliminowaniu nieprzejrzystych mechanizmów finansowania i ukrytego wpływu na proces demokratyczny. Dlatego warto poprzeć rozwiązania, które właśnie przedstawiamy, ponieważ są to rozwiązania, które porządkują kompetencje organów państwa i tworzą jasne procedury egzekwowania prawa. Bo uczciwe wybory, uczciwe referenda wymagają nie tylko wolności prowadzenia kampanii, ale także przejrzystości zasad, równości uczestników oraz odporności państwa na zewnętrzne próby manipulowania demokratycznymi decyzjami obywateli. Klub Koalicji Obywatelskiej popiera ten projekt ustawy. Dziękuję.
- konfrontacyjny3 września 2026 · pos. 64
„kryptoafera to jest afera, w którą umoczeni są głównie politycy z prawej strony. I nikt nie wmówi Polakom - nie uważajcie Polaków za durniów - że spotkania na Ibizie to są spotkania,”
Pochwała technik manipulacji opozycji i oskarżenie o kryptoaferę.
- konfrontacyjny30 lipca 2026 · pos. 63
„Jak będzie pan wychodził z tej sali i się panu nie uda, proszę nie zapomnieć nagrać filmiku. 2 mln wyświetleń na pewno się pojawi, a i trochę grosza na zbiórce wpadnie.”
Bielawska atakuje Bąkiewicza za krytykę migrantów i pyta o jego podatki.
