Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Klub Konfederacji uważa, że dyskusja o zasadach korzystania ze smartfonów przez dzieci i młodzież w szkołach jest bardzo potrzebna. Ta potrzeba wynika z coraz liczniejszych badań pokazujących, jak tak naprawdę tragiczny wpływ ma uzależnienie od smartfonów i nowych technologii na zdrowy rozwój młodego człowieka. Nie ma wątpliwości, że nadmierne korzystanie ze smartfonów i mediów społecznościowych przez dzieci jest zjawiskiem szkodliwym, szczególnie wtedy, gdy zaczyna się ono w bardzo młodym wieku. Prowadzi do uzależnień, do problemów z koncentracją, do zaburzeń zdrowego rozwoju dzieci, do osłabienia relacji społecznych, które wtedy dopiero zaczyna się nawiązywać - bądź wręcz utrudnia nawiązanie ich - do znacznego pogorszenia się kondycji psychicznej młodych ludzi, dzieci, szczególnie w kontekście poważnych zagrożeń, jakich wcześniej nie było, takich jak cyberprzestrzeń czy nękanie w sieci. Nie są to już jedynie opinie czy przejawy intuicji rodziców i nauczycieli. Mamy coraz więcej badań naukowych, o których tutaj również wspominali inni posłowie, które pokazują skalę tego problemu. Wiemy, że przeciętny nastolatek spędza ze smartfonem ponad 5,5 godziny dziennie. Badania pokazują także, że sama obecność smartfona na ławce rozprasza ucznia, nawet jeśli urządzenie nie jest używane. Co więcej, po takim rozproszeniu powrót do koncentracji może trwać nawet 20 minut, czyli wiemy, że niemal połowę lekcji, a w niektórych przypadkach oczywiście całą lekcję, bo nie wiemy, kiedy ten telefon w ogóle zostanie wyciągnięty. To oznacza mniej efektywnej nauki i gorsze wykorzystanie czasu spędzonego w szkole. Są także doświadczenia innych państw. Badania prowadzone po wprowadzeniu takich czy podobnych ograniczeń w Belgii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii wskazują na poprawę wyników nauczania, szczególnie wśród uczniów słabszych i bardziej podatnych na rozproszenia. Jest to ważna obserwacja, bo pokazuje, że odpowiedzialne ograniczenie może sprzyjać wyrównywaniu szans edukacyjnych. Podobne wnioski płyną z raportu UNESCO, który wskazuje jednoznacznie, że technologie cyfrowe powinny być wykorzystywane w szkołach wyłącznie wtedy, kiedy realnie wspierają proces nauczania. Nieprzypadkowo też już w kilkudziesięciu systemach edukacyjnych na świecie zdecydowano się na wprowadzenie zakazów lub istotnych ograniczeń korzystania ze smartfonów w szkołach. Wysoka Izbo! Wszystko to pokazuje, że problem istnieje i że nie można go ignorować. Jednocześnie uważamy, że procedowany projekt nie wyczerpuje tego zagadnienia. Wymaga ono dalszej spokojnej i merytorycznej debaty, wymaga odpowiedzi na pytania o sposób egzekwowania przepisów, o zakres autonomii szkół, o prawa rodziców, o odpowiedzialność platform cyfrowych, o edukację dzieci w zakresie bezpiecznego korzystania z nowych technologii. Nie wystarczy bowiem sam zakaz. Potrzebna jest również edukacja, współpraca z rodzicami oraz budowanie odpowiedzialnych nawyków. Smartfony pozostają elementem życia młodych ludzi i naszym zadaniem jest nauczyć ich korzystać z nich rozsądnie.
