Życzylibyśmy sobie, żeby w trybie prac nad tym projektem określić jednak tutaj pewne ramy, tak żeby pozostałe samorządy nie zostały zwasalizowane czy po prostu zjedzone przez te największe gminy.
PiS krytykuje projekt ustawy o metropolii pomorskiej, obawiając się dominacji największych gmin.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt niewątpliwie jest ciekawy, bo w Polsce powstają samorządy i metropolie. Przykładem tego była metropolia śląska. Dzisiaj już od ładnych kilku lat możemy obserwować, jak się rozwija. Ustawa, którą przyjęliśmy dwie kadencje temu, w znaczący sposób pomogła w tym, żeby transport publiczny, a przede wszystkim twarde kompetencje tego transportu, również inwestycje w tabor i modernizację tego transportu publicznego stały się faktem. W przypadku tej ustawy, którą dzisiaj analizujemy, tego projektu, rozumiem intencje autorów, i to są intencje, które należy pochwalić. Trzeba o tym rzeczywiście bardzo rzeczowo dyskutować. Jako klub Prawa i Sprawiedliwości widzimy jednak w związku z tym projektem szereg pewnych wątpliwości dotyczących późniejszej interpretacji tego, jak faktycznie ta metropolia miałaby działać i czy skutki wejścia tego projektu ustawy w życie w takiej formie będą rzeczywiście skutkami takimi, jakich byśmy sobie życzyli. Wedle autorów projektu to miało być dodatkowo ok. 400-500 mln zł rocznie na rozwój metropolii gdańskiej czy pomorskiej. To nie jest mało pieniędzy. To są pieniądze publiczne, to są pieniądze, owszem, wypracowywane przez mieszkańców Pomorza, ale też które w normalnych warunkach - cały czas jest tak teraz - trafiają jednak do Skarbu Państwa i są wydatkowane na wszystkie cele państwowe. Wszyscy w tej Izbie, nie tylko mieszkańcy Pomorza czy jak ja - Gdańska, ponosimy odpowiedzialność za to, czy na podstawie zapisów tej ustawy będzie można rzeczywiście pomagać lokalnie czy też czy jej realizacja będzie potem skutkować tym, że będziemy musieli ją w trybie dość ekspresowym poprawiać, np. z uwagi na to, że w porównaniu do metropolii śląskiej, szanowni państwo, i ustawy, która tamtą kwestię reguluje, tutaj, w tym projekcie mamy de facto otwarty katalog dotyczący tego, na co te środki mają być wydawane, a to niemałe środki. Chodzi o administrację, szanowni państwo, różnego rodzaju zadania miękkie - tak nazywam ekspertyzy, analizy, nie to, co się kupuje na twardo, modernizuje, wyposaża w nowy tabor, tylko to, co powstaje na papierze i później być może wcale nie będzie wykorzystane do użytku albo wcale po prostu nie zakończy się jakimś konkluzywnym rezultatem. Szanowni Państwo! Jak się patrzy na to od tej strony, to zauważamy potrzebę, żeby budżet metropolii pomorskiej był jednak dużo bardziej zhierarchizowany i żeby jednak jakieś łamy, wytyczne, w jaki sposób te środki mają być w ramach tego budżetu wydawane, zostały w ustawie określone. Tak jak mówię, w ustawie o metropolii śląskiej jest dużo konkretniej wskazane, na co te pieniądze mogą być wydawane. Szanowni Państwo! Też zauważamy, i to zresztą też jest w raporcie, o którym mówił pan minister, instytutu samorządowego... Tam jest nie tylko o dobrych sprawach związanych z wprowadzeniem metropolii śląskiej, ale też o pewnych złych sprawach, które były skutkiem wprowadzenia tej metropolii. Zauważono, że samorządy, które stanowią część metropolii śląskiej, rzeczywiście poszły znacząco do przodu, jeżeli chodzi o rozwój przede wszystkim transportu publicznego. Jednocześnie jednak, jeżeli chodzi o samorządy, które z naturalnych przyczyn nie są częścią metropolii, panie ministrze, bo po prostu nie funkcjonują w obszarze oddziaływania tych metropolii, to nie tyle stanęły one w miejscu, co w wielu przypadkach powstanie metropolii spowodowało, że wyssały część mieszkańców innych, biedniejszych regionów, a te regiony, biedniejsze gminy jeszcze bardziej zubożały. Obawiamy się, szanowni państwo, że w tym przypadku również może tak być, co też pan minister zauważył. Ustawa określa już z góry najsilniejszych partnerów, co jest zresztą naturalne. Najsilniejszymi partnerami są Gdańsk, Gdynia, Sopot - Trójmiasto, czyli serce, można powiedzieć, metropolii. Mam nadzieję, że samorządowcy z pozostałych gmin, powiatów nie obrażą się za użycie takiego określenia.