zamiast wrócić do oferty najkorzystniejszej, wybrano ofertę o 700 mln zł droższą, woli się wydawać pieniądze na lewo i prawo.
Poseł Kacper Płażyński zarzuca ministrowi wybór droższej oferty o 700 mln zł w przetargu kolejowym.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Coś niedobrego dzieje się z przetargiem na modernizację 96 km na trasie Ełk - Białystok. Tam bowiem została pominięta najkorzystniejsza oferta, która kosztowała 4,5 mld zł. Zamiast tego wygrała trzecia z kolei oferta, która kosztuje 5,2 mld. Ta pierwsza została wykluczona dlatego, że w innym postępowaniu przetargowym zostało na konsorcjum z Mirbudem nałożone 15 tys. zł kary administracyjnej, co spowodowało wykluczenie. Ale teraz, przed rozstrzygnięciem i wyborem tej trzeciej oferty, panie ministrze, o czym już piszą media, został wydany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zdjął tę karę administracyjną z Mirbudu. A mimo to wygrała oferta o 700 mln zł droższa. Mówi pan, że jest pan Poznaniakiem i pan dba o kondycję finansów publicznych, o efektywność. No i bardzo dobrze. Tylko tutaj tego nie widać, panie ministrze. Tutaj jest obawa o to, że z nieznanych przyczyn, zamiast albo wrócić do oferty najkorzystniejszej, o 700 mln zł, albo unieważnić przetarg... Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Pan poseł Marek Rząsa, Koalicja Obywatelska. Poseł Kacper Płażyński:...woli się wydawać pieniądze na lewo i prawo. Proszę o wyjaśnienie. Przebieg posiedzenia