Po 14 latach wróciła kolej do Ciechocinka, po 27 latach - do Kłobucka. Przez 8 lat nie udało się, a my to zrobiliśmy w ciągu 2 lat.
Poseł KO przedstawia sukcesy inwestycyjne kolei i kontrastuje z obietnicami PiS.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Kolej w Polsce przeżywa prawdziwy renesans i powoli staje się transportowym kręgosłupem naszego kraju. Jest to możliwe dzięki skoordynowanym działaniom Ministerstwa Infrastruktury i spółek kolejowych. To z jednej strony rekordowe nakłady na inwestycje w linie kolejowe i tabor, a z drugiej strony - nowe połączenia kolejowe i skracanie czasu przejazdów. To wszystko sumuje się na rekordową liczbę pasażerów polskiej kolei. Rząd premiera Donalda Tuska realizuje największy w historii program inwestycyjny w polskiej kolei. Jego wartość wynosi 180 mld zł, a horyzont czasowy sięga 2030 r. To pieniądze z KPO, to pieniądze w ramach programu ˝Kolej+˝, a także pieniądze w ramach Krajowego Programu Kolejowego. PKP Polskie Linie Kolejowe w 2025 r. ogłosiły postępowanie na 27 mld zł. To wyraźny sygnał dla rynku, że spółka jest wiarygodnym i aktywnym inwestorem, konsekwentnie realizującym ambity program modernizacji polskiej sieci kolejowej. A plany są ambitne. Cel to przeznaczanie 20 mld rocznie na inwestycje kolejowe. W tym roku spółka planuje podpisać umowę o wartości ok. 30 mld zł w wyniku już ogłoszonych przetargów, a plan przetargowy na ten rok to kolejne jeszcze 11 mld. To są pieniądze na realne działania w terenie, na remonty linii kolejowych i budowę nowych tras. Przywracamy także kolej do miejscowości, gdzie przez lata nie dojeżdżał żaden pociąg. Po 14 latach wróciła kolej do Ciechocinka, po 27 latach - do Kłobucka. To mała miejscowość pod Częstochową, gdzie w 2015 r. jeszcze wtedy kandydatka na premiera pani Beata Szydło ogłosiła, że zostanie wyremontowany dworzec i przywrócona kolej. Przez 8 lat nie udało się, a my to zrobiliśmy w ciągu 2 lat. Po 20 latach wrócą pociągi na odcinku Pilawa - Łuków. Prace rozpoczną się już w przyszłym roku. I wreszcie po 33 latach wraca kolej do Łomży. Dzięki rozsądnym i skutecznym decyzjom ministra Malepszaka i prezesów spółek kolejowych regularnie zmniejsza się liczba ograniczeń kolejowych. Niewielkim nakładem sił i środków spółki usuwają przyczyny zwolnień ruchu pociągów obejmujące krytyczne miejsca i odcinki. Co roku spółka zmniejsza liczbę ograniczeń o kilkanaście procent. Od nowego grudniowego rozkładu jazdy dziennie w Polskę wyrusza 527 pociągów PKP Intercity i to jest o 110 połączeń więcej niż w 2023 r. Mamy też krótsze czasy przejazdów. Z nowym rozkładem jazdy osiągnięte zostały rekordowe czasy przejazdów. Zaledwie 5 godzin i 9 minut zajmuje obecnie podróż z Wrocławia do Trójmiasta. To ponad godzinę krócej niż przy poprzednim rozkładzie jazdy. 5 godzin uzyskaliśmy także na trasie Poznań - Kraków, czyli jest o 45 minut krócej. Kolejne rekordy mogą państwo zauważyć na liniach z Warszawy do Łodzi - to jest 67 minut, czyli o 19 minut krócej - i do Białegostoku - 2 godziny i 11 minut, czyli o 34 minuty krócej. Szybciej jeździmy również z Warszawy do Bielska-Białej, Olsztyna i Bydgoszczy. Miliardy inwestowane każdego roku w polską kolej, działania usprawniające ruch, nowy tabor i skracane czasy przejazdów wprost przekładają się na liczbę pasażerów.