Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Nikt na tej sali nie ma wątpliwości, że biogazownie rolnicze są w Polsce potrzebne, że to ważny element transformacji energetycznej. Problem natomiast jest w tym, że ten projekt, zamiast pomagać, wprowadza chaos, ryzyka i koszty, których autorzy nie policzyli. Po pierwsze, w projekcie brakuje rzetelnej oceny skutków regulacji. W DSR, czyli w deklarowanych skutkach regulacji, wprost przyznano, że nie analizowano alternatywnych rozwiązań. Nie ma żadnych konkretnych wyliczeń wpływu na finanse publiczne. Mamy tylko ogólniki o rozwoju lokalnym. A jednocześnie projekt sam przyznaje, że dochody samorządów spadną. I tutaj poseł Sawicki mówił, że to będzie niewielki ubytek dla finansów publicznych kraju. Okej, ale dla lokalnych samorządów, tam, gdzie te biogazownie już funkcjonują, to może być duża strata. I co słyszymy? Co będzie w zamian? Że jakoś to się zrekompensuje. Tak jest napisane w uzasadnieniu. To nie jest żadna publiczna polityka. To jest po prostu życzeniowe myślenie i to nie powinno mieć miejsca w projektach ustaw. Po drugie, ten projekt wywołał silny sprzeciw samorządów. Do projektu jest załączona opinia Związku Powiatów Polskich, który mówi wprost, że projekt jest oceniany negatywnie, a ubytek dochodów może być odczuwalny lokalnie, o czym mówiłem wcześniej. I w tej opinii samorządy wskazują na brak przeprowadzenia rzetelnej analizy finansowej. Czyli mamy w tym projekcie kluczową sytuację, że państwo daje ulgę, a rachunek płaci samorząd. Czyli po raz kolejny chcecie państwo dać prezent, a przerzucić koszty na samorządy. I po trzecie, te przepisy są niejasne i sprzeczne. M.in. Związek Powiatów Polskich zwraca uwagę na fundamentalne pytania. Co dokładnie obejmuje limit 1 ha? Co z instalacjami powyżej tego limitu? Jak traktować elementy techniczne biogazowni? To nie są detale, tylko to są kwestie, które później będą decydowały o opodatkowaniu, będą przyczyną sporów z fiskusem i będą też wpływały na realne koszty inwestycji. A więc ta ustawa zamiast uproszczeń daje nowe pole do sporów interpretacyjnych. Pozwólcie państwo, że podzielę się swoimi doświadczeniami. Przez 13 lat byłem wójtem i przeżyłem ustawę z 2016 r. wprowadzoną przez PiS, która dotyczyła elektrowni wiatrowych. Chodziło o to, żeby opodatkowane były całe turbiny, również turbiny. Wydawało się, że świetnie, że to weszło, ale niestety firmy wiatrakowe nie chciały płacić. Podawały gminy do sądów. Moja gmina przeszła wszystkie szczeble, doszła nawet do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Udało nam się wygrać podatek za 2017 r., ale potem był jeszcze problem z poborem tego podatku, były kolejne procesy. A więc te rozwiązania wprowadzone przez PiS były nieprecyzyjne. Później zresztą, w połowie 2018 r. rząd PiS-u z tych przepisów się wycofał i wprowadził ustawę, która przywracała poprzednie przepisy i jeszcze ta ustawa działała wstecz, co z kolei naraziło samorządy na zwrot wysokich kwot firmom wiatrakowym. A więc naprawdę, jeśli chodzi o przepisy podatkowe, nie może być takich rozwiązań amatorskich, jak w tym projekcie, który został złożony przez posłów PiS-u. To muszą być przemyślane i bardzo precyzyjne zapisy, bo inaczej nie skorzystają ani rolnicy, ani firmy, które będą budowały biogazownie, a samorządy pogrążą się w procesach w sądach. I jeszcze kolejny zarzut: że ten arbitralny limit 1 ha tworzy zachęty do dzielenia inwestycji, a także może być taką zachętą do sztucznego opakowywania działalności gospodarczej jako rolniczej, żeby obchodzić prawo. W tym projekcie nie ma żadnych mechanizmów zabezpieczających. Po piąte, brak spójności systemowej. Projekt wybiórczo wspiera jedną technologię, nie odpowiadając na pytanie, dlaczego tylko biogaz, dlaczego nie objęto regulacją innych źródeł energii. To nie jest polityka energetyczna, to jest punktowa interwencja bez strategii. Tak że, Wysoka Izbo, ten projekt ma dobry cel, ale jest bardzo źle przygotowany. Tak jak powiedziałem, brakuje danych, brakuje analizy skutków, brakuje precyzji legislacyjnej i brakuje uczciwego podejścia do finansów samorządów. (Poseł Jarosław Sachajko: Wszystko w komisji można poprawić.) Dlatego w obecnym kształcie nie rozwiązuje problemów, tylko tworzy nowe. Tutaj jeszcze poseł Kowalski apelował o ustawę dotyczącą biogazu i biometanu. Przypomnę, że taką ustawę Sejm przyjął w zeszłym roku i została ona zawetowana przez prezydenta Nawrockiego. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- neutralny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Polska Akademia Nauk szacuje, że ten chaos przestrzenny, który mamy w Polsce, kosztuje nas rocznie 83 mld zł."
Centrum popiera nowelizację przesuwającą termin uchwalania planów ogólnych.
- emocjonalny · pos. 56
„Nie potrzebuje strachu - potrzebuje relacji. Nie potrzebuje upokorzenia - potrzebuje bycia zauważonym."
Apel o zaprzestanie bicia dzieci z okazji Światowego Dnia Sprzeciwu.