Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Centrum mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu wobec procedowanego projektu ustawy. Na wstępie chciałbym, tak jak wczoraj na posiedzeniu komisji, zacząć w ogóle od uzasadnienia celu tej reformy, bo myślę, że warto przy każdej okazji, przy każdej debacie o tym przypominać. Przypominam potrzebę tego, że ta reforma planowania przestrzennego jest potrzebna, ponieważ dzisiaj mamy w Polsce do czynienia de facto z chaosem planistycznym. Jednym ze źródeł tego chaosu była reforma z 2003 r., która doprowadziła do wygaśnięcia wszystkich planów miejscowych uchwalonych przed 1 stycznia 1995 r. i de facto oznaczała ona to, że znaczna część kraju pozbawiona została realnych, obowiązujących narzędzi planowania. Wówczas uważano, że swoją rolę spełnią studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, ale okazało się, że nie było to dobre rozwiązanie, dlatego obecnie z niego rezygnujemy. Przypomnę, że studia nie były aktami prawa miejscowego i nie było silnych podstaw do prowadzenia spójnej polityki przestrzennej. Miało być tak, że docelowo studia miały być tylko narzędziem przejściowym, a docelowo 100% kraju miało być objęte planami miejscowymi. Okazało się inaczej. Dzisiaj ok. 1/3 kraju jest tylko objęta miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, natomiast samorządy i mieszkańcy zamiast planów woleli stosować decyzje o warunkach zabudowy. I to, co miało być rzadko stosowanym wyjątkiem, stało się standardem. To właśnie doprowadziło do tego chaosu, o którym mówiłem na początku. Konsekwencje tego chaosu widzimy wszyscy na co dzień, bo to jest rozproszona zabudowa, to są wysokie koszty budowy dróg, kanalizacji, wodociągów, potem utrzymania tej infrastruktury. To jest kwestia dowozu do szkół, transportu publicznego i innych usług publicznych. Oczywiście do tego dochodzą kwestie estetyki, ale także kosztów dla samorządów i dla państwa.
Polska Akademia Nauk szacuje, że ten chaos przestrzenny, który mamy w Polsce, kosztuje nas rocznie 83 mld zł
. Oczywiście ta reforma, o której dzisiaj mówimy, tego nie zmieni, ale jest pierwszym krokiem do tego, żebyśmy w przyszłości jednak tę zabudowę koncentrowali i żeby infrastruktura była też bardziej skoncentrowana. Dlatego jako Klub Parlamentarny Centrum w pełni popieramy ten kierunek reformy i rozumiemy, że ona musi być drastyczna. Część mieszkańców będzie niezadowolona, bo tutaj musimy przedkładać interes publiczny nad interes prywatny, dla dobra ogółu. Jednocześnie też trzeba pamiętać, że na gminy spadło ogromne zadanie, które samorządy musiały wykonać w bardzo krótkim czasie. Rzeczywiście od początku było wiadomo, że będzie to bardzo trudne, dlatego dzisiaj procedowany projekt ustawy jest pewnego rodzaju ułatwieniem. Przesunięcie terminu o 2 miesiące - wydaje się niewiele - dla wielu samorządów może być decydujące. Według podanych wczoraj informacji na dzień 28 kwietnia 2026 r. w Polsce uchwalone były zaledwie 52 plany ogólne, więc bardzo mało. Natomiast ok. 42% gmin skierowało już projekty do uzgodnień i opiniowania, czyli już są, można powiedzieć, gotowe dokumenty, które są teraz opiniowane. Przypomnę, że w zeszłym roku też przyjęliśmy poselski projekt ustawy, który ułatwił tę procedurę, bo nie musi to być uzgadniane z większością instytucji, tylko właśnie instytucje dają opinie. Więc wszystko wskazuje na to, że te 42% gmin zdąży do końca sierpnia uchwalić te plany ogólne i w ten sposób osiągniemy wskaźnik w ramach KPO. Tak jak już było powiedziane, ten projekt reguluje też kwestie dotyczące zintegrowanych planów inwestycyjnych, uelastycznia te procedury. Następują także zmiany w decyzjach o warunkach zabudowy. Tak jak powiedziałem, to narzędzie będzie już stosowane wyjątkowo i sporadycznie, ale też ważne, żeby te kwestie uregulować. Tak jak już mówiłem jako sprawozdawca, wniosek będzie mógł złożyć tylko właściciel lub osoba upoważniona. To są kluczowe zmiany, które oczywiście popieramy. Konsekwentnie jako klub stoimy na stanowisku, że potrzebujemy państwa sprawnego, przewidywalnego i przyjaznego samorządom. Nie możemy z jednej strony nakładać na gminy ambitnych obowiązków, a z drugiej strony zostawiać je same z nierealnymi terminami i przeciążonymi procedurami. Dlatego ta reforma, ta ustawa, ta nowelizacja nie odwraca reformy planowania przestrzennego, ale pomaga ją wdrożyć. Dlatego w pełni ją popieramy. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia