Poseł Polska 2050 poparł nowelizację ustawy o planowaniu przestrzennym, krytykując PiS.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dobrze, że po raz kolejny nowelizujemy ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, dlatego że to, co zaproponowało Prawo i Sprawiedliwość, było nieprzygotowane i było niewykonalne w tych terminach, a tym bardziej chodzi o kamienie milowe, na które Prawo i Sprawiedliwość się zgodziło i które wynegocjowało. Wszelkimi metodami, jakie mamy dostępne i na które wyraża zgodę Komisja Europejska, staramy się jako koalicja odpowiedzialnie to naprawiać. Dobrze, że to robimy. Oczywiście warto byłoby zrobić to wszystko na nowo, ale nie da się zrobić po raz kolejny na nowo, więc punktowymi nowelizacjami poprawiamy te złe przepisy. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest to, że przedłużymy okres obowiązywania, możliwość uchwalania planów ogólnych gmin o 2 miesiące. Myślę, że to sporo dla samorządów gmin, które są na etapie opiniowania i uzgodnień. Również realizujemy postulat samorządów gmin, które wnioskowały o to, aby wnioski o warunki zabudowy czy lokalizację inwestycji celu publicznego były składane tylko i wyłącznie przez właścicieli lub osoby posiadające stosowne pełnomocnictwo, czyli chodzi o nic innego jak posiadanie prawa dysponowania gruntem na cele budowlane, bo to spowoduje, że będzie tak naprawdę mniej wniosków o warunki zabudowy. Dzięki temu te postępowania będą trwały krócej, a gminy będą wydawały faktycznie decyzje o warunkach zabudowy czy decyzje lokalizacyjne, które faktycznie będą kiedyś skonsumowane, nie tylko czysto teoretycznie, tak jak to jest dotychczas. Myślę, że okresy przejściowe, które zaproponowało ministerstwo i zaproponował pan minister, są jak najbardziej rozsądne. Nowe przepisy wejdą w życie od 1 stycznia, a dotychczasowe postępowania wszczęte i niezakończone będą prowadzone według starych przepisów. Warto jednak rozmawiać o tym, co dalej z planowaniem przestrzennym. Nie znam treści poprawek Konfederacji, ale myślę, że jak siedzimy wszyscy na tej sali, też pan minister, to trzeba rozmawiać o kwestiach, które plany miejscowe powodują, czyli o ograniczeniach w zabudowie. Mój przedmówca, pan poseł Marcin Skonieczka, mówił o rozproszonej zabudowie. Owszem, wuzetki spowodowały, że ta zabudowa jest rozproszona, ale te domy już stoją, te budynki już stoją. Mamy dzisiaj taką sytuację, że pomiędzy jednym a drugim budynkiem w rozproszonej zabudowie są parcele, nieruchomości, które można byłoby zabudować, a obecne przepisy będą tego zabraniały. Co więcej - o tym też już była mowa przy projekcie poselskim, który składaliśmy w ubiegłym roku i który we wrześniu uchwaliliśmy - Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i Ministerstwo Klimatu i Środowiska rękami regionalnej dyrekcji ochrony środowiska próbują w odmowie uzgodnienia planów ogólnych gmin wprowadzać kolejne ograniczenia przyrodnicze i środowiskowe. Na przykładzie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie można to sprawdzić bardzo dokładnie. Są takie miejsca, gdzie do dzisiaj, dotychczas obowiązują na terenie województwa podkarpackiego, w gminach, plany szczegółowe na podstawie starych przepisów. Te plany zakładają budowę zabudowy usługowej, mieszkaniowej czy turystycznej, która mieści się w usługach. A regionalne dyrekcje ochrony środowiska dzisiaj w tych miejscach dają strefę otwartą i zakazują jakiejkolwiek zabudowy, tworząc nowe korytarze migracyjne, czy tylnymi drzwiami, korzystając z przepisów ustawy o ochronie przyrody, próbują ograniczać zabudowę. I to mówią mieszkańcy Bieszczad, mieszkańcy powiatu bieszczadzkiego, leskiego, przemyskiego. O tym trzeba też mówić i trzeba znaleźć rozwiązanie. Dzisiaj uzgodnienie RDOŚ, które pozostało, jest kagańcem dla samorządów w zakresie uchwalania planów ogólnych gmin. Można to statystycznie sprawdzić. Co więcej, trwa to najdłużej. Warto więc dalej rozmawiać o tym, co z tym zrobić. Warto też w przypadku tej nowelizacji rozmawiać, kiedy rozpoczniemy kolejną nowelizację. Projekt poselski był złożony we wrześniu ub.r. i we wrześniu został przyjęty de facto. Projekt rządowy już wtedy rozpoczynał swój bieg procesu legislacyjnego. Mamy kwiecień. Mamy finisz tego etapu rządowego w Sejmie. Jeżeli dzisiaj zaczniemy procedować nad kolejnym projektem zmiany ustawy w trybie rządowym, panie ministrze, to za pół roku spotkamy się znowu w Sejmie. Może więc warto, żeby już przyjąć założenia kolejnej nowelizacji. Jestem przeciwnikiem tego, żebyśmy wykorzystywali obchodzenie przepisów - to, co przed chwilą powiedziałem. Uważam, że nie może być takiego rozwiązania w przepisach, że regionalne dyrekcje ochrony środowiska będą tylnymi drzwiami wprowadzać ograniczenia w budownictwie, chcąc chronić przyrodę. Bo to się będzie w dłuższej perspektywie wiązało z odszkodowaniami, które będzie płacił Skarb Państwa poprzez gminy. Bo jeżeli będą takie sytuacje, a są, że mamy plan szczegółowy na podstawie starych przepisów, wejdzie plan ogólny, który będzie zabraniał zabudowy, będzie wprowadzał strefę SO, jeżeli gmina przyjmie plan szczegółowy dla tego obszaru według tego planu ogólnego, to ktoś, kto miał działkę z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego na starych przepisach, którą mógł zabudować, będzie miał działkę bezwartościową. Będzie na pewno chciał odszkodowanie za to, że nie może zabudować swojej własności. Z tym się będziemy mierzyć, a jeśli nie my, to nasi następcy w kolejnych latach. Dzisiaj trzeba to przewidzieć i znaleźć rozwiązanie, które temu będzie zapobiegać. Polska 2050 będzie popierać ten projekt. Uważamy, że trzeba posprzątać po tym, co zrobiło Prawo i Sprawiedliwość w tym zakresie. Natomiast jednak zachęcam do jeszcze większej odwagi, panie ministrze, w tym, żebyśmy dalej poszli z kolejnymi nowelizacjami tych przepisów. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Prawo i Sprawiedliwość od 2018 r. nie zrobiło nic z problemem niedźwiedzi w Bieszczadach i to wy ponosicie za to odpowiedzialność."
Poseł Romowicz replikuje posłowi Kowalskiemu, oskarżając PiS o zaniedbanie problemu niedźwiedzi w Bieszczadach od 2018
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Gdynia, Sopot, Gdańsk – każde z osobnym systemem biletowym. Chaos pogłębia fakt, że nie sposób kupić naraz biletów na kolejne odcinki podróży."
Polska 2050 popiera ustawę metropolitalną, wskazując na korzyści transportowe i potrzebę systemowego rozwiązania.