Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe jestem za tym, żeby projekt przekazać nie tylko do komisji finansów, ale także do komisji rolnictwa i środowiska i nad nim pracować. Żałuję, że dzisiaj na sali mamy tylko przedstawicieli Ministerstwa Finansów, a nie ma przedstawicieli ministerstwa rolnictwa i ministerstwa środowiska, dlatego że pani poseł Czernow bardzo się martwiła o skutki finansowe. Nie ma skutków finansowych, bo nie ma biogazowni. Sto sześćdziesiąt parę biogazowni rolniczych to żadne skutki finansowe dla państwa. Są skutki finansowe, jeśli chodzi o fundusz ochrony środowiska, bo tam mamy dotacje na duże inwestycje w zakresie energii odnawialnej, na poziomie 65%. Tam mamy dodatkowe pieniądze w postaci kredytu preferencyjnego - 35%. Już co najmniej 7 lat walczę o to, żeby dać rolnikom 20% kredytu na wkład własny, warunkowo umarzalnego, jeśli zadanie jest zrealizowane. Z tych pieniędzy, które dzisiaj narodowy fundusz ochrony środowiska w 100% wydaje na finansowanie dużych inwestycji w zakresie energii odnawialnej, moglibyśmy zrobić dźwignię razy 5, bo jeśli dalibyśmy rolnikom na wkład własny 20% i po zrealizowaniu zadania, po osiągnięciu 80% zakładanej mocy, umorzyli to w 60%, a nawet w 80%, to i tak koszty budżetowe byłyby zdecydowanie mniejsze niż to, co teraz akceptuje Ministerstwo Finansów, blokując jakiekolwiek zmiany w narodowym funduszu ochrony środowiska. Drodzy Państwo! Nie będą się rozwijały małe biogazownie rolnicze, te do 0,5 MW... Ministerstwo środowiska jest gotowe podnieść ten próg do 1 MW dla biogazowni rolniczych będących przedłużeniem gospodarstwa. Dzisiaj w gospodarstwach zajmujących się produkcją zwierzęcą mamy problem z dochodowością. Przychody gospodarstwa z produkcji energii z produktów ubocznych z rolnictwa - obornik, gnojówka, gnojowica, odpady z przetwórstwa rolno-spożywczego - liczone według obecnych cen mogą być większe niż przychody z produkcji mleka, mięsa wołowego, wieprzowiny, drobiu. Będą naprawdę wspaniałym uzupełnieniem. I my dyskutujemy często o warunkach związanych z klimatem, z ochroną środowiska, z ETS 2, ETS 3, na ile je odsuniemy, na ile ich nie odsuniemy. Rolnicy mający własne biogazownie, przerabiający odpady ze swojego gospodarstwa mają zeroemisyjną produkcję. Związki zawodowe, organizacje rolnicze na dzień dzisiejszy praktycznie nie robią nic na rzecz informowania rolników, co ich czeka wtedy, kiedy przyjdzie oznaczać ślad węglowy i płacić przy wprowadzeniu swoich produktów do sieci handlowych opłatę emisyjną, bo żadna sieć nie przyjmie produktu i nie weźmie na siebie opłaty emisyjnej. Więc czas najwyższy, żeby organizacje, zamiast dobijać się co roku o jakieś marne dopłaty do hektara, bo jest susza, bo wymarzło, bo jeszcze coś tam, zadbały o to, żeby wszystkie pieniądze, które dzisiaj są na rolnictwo, na ochronę środowiska, można było skierować właśnie na te małe instalacje biogazowe, na wkład własny dla rolników. Bo biogazownia półmegawatowa w obecnych realiach ekonomicznych bankuje się w 6 lat, więc naprawdę nie ma żadnego problemu i nie ma żadnej potrzeby, żeby duże, zewnętrzne koncerny korzystały ze stuprocentowego dofinansowania państwa na swoje inwestycje, a polscy rolnicy, polscy producenci nie mogli uzyskać nawet 20%, bo nie pójdą do banku, jak nie wykażą, że inwestycja, która kosztuje ich 15 mln, a oni mają 3 mln własne... Więc czas najwyższy, żebyśmy i z ministerstwem rolnictwa i środowiska, i Ministerstwem Finansów usiedli i opracowali program pilotażowy. Proponuję wokół dwóch, trzech mleczarni, które potrzebują biogazu, bo dzisiaj produkują, przetwarzają z użyciem metanu ziemnego, biometan niczym innym od metanu ziemnego się nie różni. Może to być wokół nich, wokół miast takich jak Siedlce, jak Ostrołęka, a więc mających 70, 80, 100 tys. mieszkańców. Kilkanaście tego typu instalacji w 100% zabezpiecza te miasta i w ciepło, i w energię. I zachęcam i opozycję, i partnerów z koalicji, żebyśmy nad takim programem usiedli i go szybko napisali, bo dzisiaj bez pozwoleń środowiskowych inwestycje pół mega czy jeden mega w biogazownię rolniczą można zrealizować od projektu do oddania do użytku i produkcji w 1 rok. Dziękuję. Przebieg posiedzenia