Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Państwo Ministrowie! Zacznijmy od faktów. Polska nie ma problemu z wykonywaniem orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jesteśmy w ścisłej czołówce państw, które te orzeczenia wykonują. W roku 2024 zajęliśmy 6. miejsce, w roku 2025 - 7. miejsce, w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości byliśmy zawsze w okolicach 10. miejsca na - przypomnę - ponad 40 państw członków Rady Europy i konwencji. To są twarde dane. System działa, państwo działa i nie ma przesłanek, które uzasadniałyby wdrożenie tej ustawy poza przesłankami, Wysoka Izbo, politycznymi. Polska przestrzega konwencji - to jest jasne - bo jesteśmy państwem prawa. Nasza konstytucja jasno wskazuje, że respektujemy wiążące nas prawo międzynarodowe, ale trzeba też jasno powiedzieć: nie oznacza to bezrefleksyjnego podporządkowania orzeczeniom ETPC, orzeczeniom, które nie są źródłem prawa. Wykonujemy zobowiązania wynikające z konwencji, a same orzeczenia Trybunału nie są źródłem prawa w Polsce, nie tworzą automatycznie norm obowiązujących organy władzy publicznej, nie stoją ponad konstytucją. One wyznaczają cel, ale sposób jego osiągnięcia należy do państwa. Przypomina o tym m.in. w swojej opinii Krajowa Izba Radców Prawnych. Nie będę jej przytaczał w całości, jest oczywiście dostępna, jest do państwa dyspozycji. Projekt tę swobodę wdrażania, szanowni państwo, Wysoka Izbo, ogranicza, bo rzeczywistym skutkiem wdrożenia tego projektu nie jest usprawnienie systemu, ale jest nim de facto zmiana ustrojowa, próba przesunięcia ciężaru z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej na orzecznictwo międzynarodowego Trybunału, nawet wtedy, gdy to orzecznictwo wykracza poza pierwotny sens konwencji. Od lat przecież obserwujemy tzw. ewolucyjną wykładnię ETPC. W praktyce oznacza to rozszerzenie znaczenia konwencji, rozszerzającą interpretację. To już de facto nie tylko interpretacja prawa, ale także próba tworzenia tego prawa czasami poza ramami konwencji. Ta ustawa oznacza zgodę Polski na tego rodzaju działanie ze strony ETPC. Wysoka Izbo! Mówimy o konkretnych ryzykach. Ja chcę wskazać na dwa. Po pierwsze, migracja i bezpieczeństwo państwa. Już widzieliśmy w Europie, czym się kończy bezrefleksyjne podporządkowanie dynamicznie interpretowanym standardom orzeczniczym. Wielka Brytania i problem tzw. orzeczeń last minute ETPC, czyli decyzji, które blokowały deportację migrantów dosłownie na godziny przed ich wykonaniem. W odpowiedzi rząd brytyjski musiał wprowadzić rozwiązania, które przywracały decyzyjność państwa w sprawach deportacyjnych, i te orzeczenia nie są wykonywane. Grecja. Państwo pamiętają, że to kraj na pierwszej linii kryzysu migracyjnego. Wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których Trybunał w Strasburgu kwestionował praktyki deportacji do Turcji, mimo że Grecja działała w warunkach presji setek tysięcy osób przekraczających granicę Unii Europejskiej. W praktyce państwo stawało przed wyborem: albo chronić granice i porządek publiczny, albo ryzykować naruszenie interpretacji konwencji praw człowieka, które nie uwzględniały sytuacji kryzysu. My też nie musimy daleko szukać. Wschodnia granica. Myślę, że każdemu z państwa coś mówi nasza polska wschodnia granica. Po drugie, szanowni państwo, redefinicja praw człowieka. Chodzi oczywiście o prawo do zabijania nienarodzonych dzieci jako prawo człowieka w wielu interpretacjach rozszerzających ETPC i o ostatnio modną legalizację związków jednopłciowych. Projekt mówi jasno: wykonujcie orzeczenia niezwłocznie, w pełni, bezwarunkowo, bez jakichkolwiek zabezpieczeń, bez przestrzeni decyzyjnej. Wysoka Izbo! Nawet Naczelna Rada Adwokacka wprost stwierdziła w swojej decyzji, że ta regulacja nie wydaje się konieczna. Z innych opinii jednoznacznie wynika, że projekt narusza zasadę nadrzędności konstytucji, ingeruje w niezawisłość sędziów i związanie ich konstytucją i ustawami, a nie orzeczeniami międzynarodowych trybunałów, zaburza system źródeł prawa, ogranicza kompetencje organów państwa, w tym parlamentu i prezydenta, oraz wprowadza nieprecyzyjne mechanizmy mogące doprowadzić do chaosu prawnego. Wysoka Izbo! Państwo poważne przestrzega prawa międzynarodowego, ale nie rezygnuje z własnej konstytucji, nie oddaje kompetencji do stanowienia prawa poza demokratyczny proces. Dlatego stanowisko naszego klubu jest jednoznaczne. Wnoszę o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Będziemy bronić nadrzędności konstytucji i suwerenności państwa. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia