Pełna wypowiedź
8 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Temat jest niezwykle ważny i niestety pokazuje jak w soczewce hipokryzję obecnego rządu w tej sprawie. Przypomnijmy krótko, jak to z tą umową było. Ona faktycznie była negocjowana przez ok. 25 lat. W 2019 r. pan minister wspomniał o tym. Było już blisko tego, żeby ta umowa została podpisana. Tylko co się wydarzyło, szanowni państwo? Otóż rząd Prawa i Sprawiedliwości na czele z premierem Mateuszem Morawieckim zbudował skuteczną koalicję, która zablokowała podpisanie tej umowy. Przez kolejne lata, jak wskazywał słusznie pan poseł Krzysztof Ciecióra, ta umowa pozostawała niepodpisana, bo ją potrafiliśmy skutecznie blokować. Co się zmieniło? Ano w 2023 r. zmienił się w Polsce rząd. Wtedy już pani von der Leyen wiedziała, że ta umowa może wrócić na agendę. I wróciła w grudniu 2024 r., tuż przed rozpoczęciem przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej. Wyobraźcie sobie państwo, że my słyszeliśmy na posiedzeniach komisji, np. od ministra Krajewskiego, kiedy jeszcze był wiceministrem... Ostatnio to powtórzył, już będąc ministrem. Wiecie, co słyszeliśmy? Usłyszeliśmy, że prezydencja nie jest od tego, żeby walczyć o interesy swojego kraju. Słuchajcie, to jest jakaś rewolucyjna teoria. Powiedzcie to innym państwom Unii Europejskiej, bo wszystkie robią dokładnie odwrotnie. Wszystkie walczą o interes swojego kraju. Przykładem są Duńczycy, którzy pierwsze, co zrobili, to wrzucili na agendę ograniczenie emisji CO 2 o 90%, bo to jest w ich interesie, w interesie ich gospodarki. Ale polski minister rolnictwa mówi: prezydencja nie jest od walki o interesy polskich rolników, nie jest od walki o interesy Polaków. Ludzie kochani, jak my mieliśmy cokolwiek osiągnąć, jeżeli minister ma takie podejście? Kolejna sprawa. Szanowni państwo, tutaj niektórzy posłowie, np. z Platformy, mówili, przypominali różne wypowiedzi ministra Czaputowicza i innych. Szanowni państwo, wytłumaczę, przepraszam za określenie, jak krowie na rowie. Jeżeli umawiacie się np. z małżonką, że kupicie samochód, to szukacie różnych samochodów, negocjujecie, tak żeby był jak najlepszy. Ale to, że małżonka wam dała zgodę na to, żebyście kupili samochód, to nie znaczy, że wam dała zgodę na to, żebyście kupili jakiegoś starego grata od sąsiada Niemca, bo akurat ma taki samochód na zbyciu. My, kiedy umowa z Mercosurem przybrała ostateczny kształt, jasno postawiliśmy weto. Powiedzieliśmy: nie ma zgody dla tej umowy. Premier Morawiecki potrafił tę umowę zablokować. Wy tego nie potrafiliście zrobić. Kiedy pojawiła się szansa na zbudowanie mniejszości blokującej, Donald Tusk, dokładnie 18 grudnia 2025 r. w Brukseli, wyszedł i powiedział, że umowa w tej wersji jest bezpieczna dla polskich rolników. Co to miało oznaczać? To miało oznaczać, że jeżeli jakiekolwiek państwo, które może coś zmienić, dołączy do koalicji blokującej, to polski rząd już może aż taki chętny do tej koalicji nie będzie, bo według Donalda Tuska umowa jest bezpieczna dla polskich rolników. Mówiliście państwo o klauzulach ochronnych. Szanowni Państwo! Komisarz sefčovič was zdekonspirował. Przecież wprost napisał, że klauzule były po to, żeby szybciej przyjąć umowę z Mercosurem, żeby przełamać opór państw. Dobrze wiecie, że one nie przyniosą realnej ochrony, realnych rezultatów. Dlaczego? Dlatego że Komisja Europejska już dawno temu znalazła sposoby na to, żeby obejść różne zabezpieczenia. Przykładem jest chociażby import drobiu. Brazylia wynegocjowała, że drób, jaja będą mogły być sprowadzane bez kontroli instytucji unijnych, wystarczą papiery brazylijskie. Sama Komisja Europejska w swoim audycie wskazała, że nie ma narzędzi kontrolnych, żeby zweryfikować, czy jakość żywności, która będzie sprowadzona z Mercosuru, będzie spełniała wymogi unijne. Jednocześnie godzi się na to, żeby właściwie tych kontroli nie było. To jest absurd. Kolejna sprawa: wracam do polskiej prezydencji. Jeśli chodzi o prezydencję cypryjską, malutki kraj, potrafili załatwić np. to, żeby pominąć w procedurze przyjmowania umowy Parlament Europejski. Czy naprawdę nie mogliśmy wywalczyć chociażby tego, żeby umowy z Mercosurem nie dzielić na dwie umowy? Może dlatego, że minister Krajewski nigdy jej nie przeczytał. Nie wiem, czy on w ogóle wie, że są dwie umowy. Dzisiaj zdezerterował, nie przyszedł. Szanowni Państwo! Też pełniłam funkcję w ministerstwie rolnictwa i wiem, że czasami nie jest miło przyjść do Sejmu i słuchać krytyki, czy na posiedzenie komisji, słuchać różnych awantur. Ale trzeba mieć podstawową odwagę cywilną, żeby wziąć odpowiedzialność za obszar, w którym się jest ministrem. Niestety minister Mercosur Krajewski tego nie potrafi. Kolejna sprawa: minister Krajewski kłamał, że będzie podejmował rozmowy z Włochami, Austrią, Holandią, Irlandią, Węgrami, Czechami, Słowacją, Rumunią, Grecją. Mówił to dokładnie 16 grudnia 2025 r. Poszłam na kontrolę do ministerstwa rolnictwa i zapytałam go o te spotkania. Okazało się, że ich nie było. Jedyne, co zrobił, to oznaczył przywódców tych państw na portalu X. To jest zdecydowanie za mało, szanowni państwo. Kolejna sprawa. Mamy sytuację ostatnio nagłaśnianą, 3 miesiące temu, powiadomienie z systemu RASFF dotyczące wołowiny z estradiolem. Co się okazuje? Po 3 miesiącach przedstawiciele ministerstwa wychodzą i mówią, że będą przeprowadzać pilne kontrole. Nie wiem, gdzie chcą po 3 miesiącach szukać tej wołowiny i gdzie chcą robić kontrole. Kolejna sprawa. Dzisiaj jeden z posłów Polski 2050 mówił, że została już złożona skarga do TSUE ze strony Parlamentu Europejskiego. Tylko, szanowni państwo, znowu, chodzi o środki tymczasowe. Chodzi o to, żeby nie tylko złożyć skargę na samą umowę, lecz także zawnioskować o środki tymczasowe, które spowodują zawieszenie stosowania umowy. Kolejna sprawa: zaskarżenie decyzji Rady Unii Europejskiej z 9 stycznia 2026 r. Pan minister Jaros powiedział, że jeszcze mamy na to czas, że terminy płyną, że trwają analizy. Szanowni Państwo! Wiedzieliście co najmniej od kilku miesięcy, że jest taka możliwość, taka opcja, że to jest środek ostateczny, który można zastosować. To teraz się bierzecie za analizy? Proszę mi wierzyć, panie ministrze, nie ma czasu, bo pierwsze państwa Mercosuru już ratyfikowały umowę. Za chwilę towary zaczną płynąć, a dzięki tej decyzji Rady Unii Europejskiej możliwe jest tymczasowe stosowanie umowy. Dlatego to jest tak niebezpieczne. I kolejna sprawa: skarga Parlamentu Europejskiego. Wiecie państwo, co mówią w kuluarach w Brukseli? Mówią, że za kilka miesięcy Trybunał orzeknie, że właściwie skoro umowa już obowiązuje, to rozpatrywanie skargi stało się bezprzedmiotowe. I taki jest plan. Zatem naprawdę nie mamy na to czasu, żeby teraz czekać, analizować. Dostaliście państwo przygotowany tekst skargi. Okej, zróbcie po swojemu, napiszcie od nowa, naprawdę niewiele mnie to interesuje. Interesuje nas to, żeby skarga została złożona, zarówno na decyzję Rady z 9 stycznia, jak i na samą umowę. I nie mówcie państwo, że umowy nie można zaskarżyć, bo jest nieopublikowana. Art. 263 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej stanowi, że owszem, termin liczy się od daty publikacji, ale też przewiduje, że jeżeli nie została opublikowana, to termin można liczyć od momentu, kiedy państwo członkowskie powzięło informację o tym, że taki akt został przyjęty. Państwo macie informację, że taki akt został powzięty, bo przecież braliście udział w głosowaniu. Kolejna sprawa: import wołowiny. Pan poseł Kołodziejczak mówił, że to są małe wolumeny. Naprawdę proszę posłuchać ekspertów od rynku wołowiny, bo oni nie będą nam przysyłać jakiejś tam wołowiny na której jest, że tak powiem, niewielka marża. Nie, będą wysyłać produkty, na których właśnie polscy producenci wołowiny zarabiają najwięcej. I nagle z tego, nie wiem, 1% czy 0,5% robi się 8-10% rynku. I to jest ta różnica. Kolejna sprawa. Pan minister Jaros przyznał tutaj, że minister Krajewski dopiero 6 marca 2026 r. skierował pismo o rozważenie skierowania skargi. No, przepraszam, ale nie mógł pan chyba większego aktu oskarżenia wobec ministra Krajewskiego skierować z tej mównicy. Minister Krajewski dopiero w momencie, kiedy wiedział, że będzie dyskusja nad tymi uchwałami, postanowił zacząć coś robić. To dokładnie taka sama sytuacja, jak kiedy poszłam na kontrolę poselską i bodajże 2 dni przed terminem, kiedy upływał termin na udzielenie odpowiedzi na kontrolę poselską, on wysyła pismo do komisarza Hansena, w którym apeluje o stworzenie funduszu rekompensat. Bez żadnych konkretów, bez żadnej kwoty, bez żadnej informacji, jak to ma wyglądać. Szanowni Państwo! Pan minister mówi o spotkaniach ministra Paszyka, ministra Baranowskiego, który notabene pracował dla German Marshall Fund, więc proszę wybaczyć, ale nie wydaje mi się to osoba, która dobrze czy w ogóle walczy o polskie interesy. I pan mówi wprost, że to były spotkania na marginesie różnych posiedzeń, różnych rad. No szanowni państwo, to powinno wyglądać zupełnie inaczej. Gdybyście faktycznie chcieli zablokować tę umowę, to nawet nie minister Krajewski, nawet nie minister Paszyk - premier Donald Tusk powinien objeździć wszystkie stolice europejskie i tam podejmować rozmowy z szefami państw. I to byłoby realne działanie, żeby budować mniejszość blokującą. Ale szanowni państwo, podsumowując, macie ostatnie narzędzie. Teraz to, co można zrobić, to zaskarżyć zarówno decyzję Rady Unii Europejskiej, jak i zaskarżyć samą umowę. I naprawdę, panie ministrze, jeszcze raz powiem. My nie mamy już czasu. Bo za chwilę Trybunał stwierdzi, że już te towary płyną, więc tak naprawdę stało się bezprzedmiotowe, żeby to zatrzymywać, żeby to rozpatrywać. Przyjmijmy tę uchwałę, tak. Ale szanowni państwo, przede wszystkim rząd nie potrzebuje do działania żadnego upoważnienia ze strony Sejmu. Rząd powinien po prostu złożyć te skargi jak najszybciej, nie oglądać się na jakieś pismo od ministra Krajewskiego, na uchwały. Po prostu zaskarżcie to, bo w ten sposób żywność z Mercosuru nie będzie wpływała tylko na rolników, ona będzie wpływała także na konsumentów. To, co już widzimy, to żywność z antybiotykami, hormonami, środkami ochrony roślin, które zostały uznane za rakotwórcze, które będą przyjeżdżać do Unii Europejskiej. I niestety konsumenci będą bardzo często narażeni właśnie na tego typu żywność. Więc w obronie polskich konsumentów, polskich rolników... Ja jednak mam nadzieję, może to jest naiwne podejście, ale mam nadzieję, że rząd przestanie czekać i wreszcie podejmie działania i złoży te skargi. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny · pos. 56
„Wraca Donald Tusk - wraca bezrobocie. Najnowsze dane GUS nie pozostawiają złudzeń. W ciągu zaledwie roku liczba bezrobotnych w Polsce wzrosła o blisko 120 tys. osób."
Gembicka (PiS) atakuje rząd Tuska za wzrost bezrobocia o 120 tys. osób.
- konfrontacyjny · pos. 56
„To, co dziś dzieje się w polskiej służbie zdrowia, to nie jest przypadek ani chaos. To jest świadoma polityka - polityka cichej prywatyzacji."
Poseł Anna Gembicka oskarża rząd o politykę cichej prywatyzacji służby zdrowia.
- konfrontacyjny