Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! Pani Minister! Państwo z Ministerstwa! Mamy dzisiaj trudną debatę i muszę na początku powiedzieć, że niestety, ale uczciwie trzeba przyznać, że diagnoza przedstawiona w projekcie jest trafna. Polska stoi dziś przed potężnym wyzwaniem albo, mówiąc wprost, nawet przed kwestią kryzysu demograficznego, a malejąca liczba uczniów realnie uderza w stabilność i funkcjonowanie wielu małych szkół. Ten projekt to dostrzega i podejmuje próbę odpowiedzi na zmieniającą się rzeczywistość. Trzeba wspomnieć, że ten projekt nie proponuje mechanicznego likwidowania placówek. On nie mówi, że nie będzie można likwidować szkół, ale nie mówi też, że trzeba te szkoły likwidować, za to szuka rozwiązań pozwalających je utrzymać. Elastyczniejsza struktura organizacyjna, jeżeli chodzi o szkoły z klasami I-III, I-IV, IV-VIII, a także szkoły filialne, może pozwolić gminom dostosować sieć szkolną do realnych potrzeb mieszkańców, a najmłodszym dzieciom zagwarantować naukę blisko domu. Warto też zauważyć, że projekt wzmacnia jakość edukacji w klasach starszych, umożliwiając kierowanie ich do szkół lepiej wyposażonych, z pełnymi etatami nauczycieli i dostępem do zaplecza przedmiotowego. To podejście bardziej racjonalne niż obecne rozproszenie kadry po wielu budynkach. Pozytywnie należy ocenić również wprowadzenie art. 86a. Tutaj były głosy z prawej strony sali, że on jest niedoprecyzowany czy jest za szeroki i ciężko będzie go sprecyzować. Ale co do zasady to jest dobry zapis, ponieważ on daje samorządom możliwość wykorzystania niewykorzystanej przestrzeni szkolnej do działań społecznych, od wsparcia seniorów po edukację dorosłych. Dzięki temu szkoły mogą stać się prawdziwymi centrami lokalnej aktywności, zamiast być pustymi, niedoinwestowanymi budynkami stojącymi gdzieś na uboczu. Podsumowując, projekt trafnie diagnozuje problem i wskazuje rozwiązania, które - jeśli będą właściwie wdrożone - mogą, nie muszą, ale mogą pomóc utrzymać szkoły w małych miejscowościach, poprawić jakość kształcenia i lepiej wykorzystać te zasoby, które już mamy. To kierunek, który warto rozwijać, ale podkreślić trzeba, że w tych okolicznościach demograficznych, które mamy. Nikt nie jest za tym, żeby likwidować szkoły, natomiast rzeczywistość mamy taką, jaką mamy, i tak jak mówię, to jest bardzo trudna debata. Nikt z samorządowców, z którymi nieraz rozmawiałem, który stał przed decyzją o zamknięciu szkoły, nie robi tego, tak jak tu było wspomniane, bo nie lubi ludzi, bo nie lubi dzieci. Każdy samorządowiec chce budować swoją gminę, żeby ludzie u niego chcieli mieszkać, więc rozumiem, że te decyzje są bardzo trudne. Były tutaj argumenty za tym, żeby za wszelką cenę szkoły małe utrzymywać. Wiązałoby się to z gigantycznymi wydatkami i niestety projekcja demograficzna, z której dane tutaj były przedstawiane, jasno wskazuje na to, że to by było wydawanie gigantycznych pieniędzy na kroplówkę, która w bardzo krótkim terminie być może te szkoły by utrzymała, na pewno by je utrzymała, tylko pytanie, przez jak długi okres. Projekcja, nawet nie taka długoterminowa, pokazuje, że te szkoły i tak by były skazane na zamknięcie. Na koniec, szanowni państwo, chciałem podkreślić, że ten projekt naprawia efekty, a nie przyczynę. Przyczyną jest oczywiście demografia i projekt naprawia efekty, a nie przyczynę. I tutaj zwracam się do ministerstwa, ponieważ bardzo często mówi się o tym, że przyczyny spadania demografii wcale nie są finansowe, tylko w dużej mierze są kulturowe. Ministerstwo jako organ, który nadzoruje pracę w szkołach, gdzie nasze dzieci spędzają bardzo dużo czasu, ma potężne narzędzie do tego, aby tam ocieplać wizerunek małżeństwa, macierzyństwa, rodzin wielodzietnych itd., bo wydaje się, że to, szanowni państwo - zwracam się do całej Izby - jest jedyny kierunek, żeby rozprawić się z przyczyną tej trudnej debaty, w której dzisiaj wszyscy uczestniczymy. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia