Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Stoimy przed decyzją, która nie jest decyzją zwykłą. To nie jest kolejna techniczna nowelizacja. To decyzja ustrojowa. Decyzja dotycząca fundamentu państwa prawa, czyli prawa obywatela do niezależnego, bezstronnego i ustanowionego na podstawie prawa sądu. Pozwólcie państwo, że zadam pytanie podstawowe. Po co obywatelom są sądy? Czy po to, by politycy mogli ogłaszać sukcesy? Czy po to, by władza wykonawcza miała wpływ na wyroki? Nie, sądy są po to, by obywatele mieli pewność, że jego sprawę rozstrzyga organ niezależny, właściwie obsadzony i działający w ramach konstytucji. Ta pewność jest istotą państwa prawa. Projekt ustawy, który dziś procedujemy, i który popieramy jako Koalicja Obywatelska, nie tworzy nowego porządku prawnego, przywraca porządek, który został naruszony. Przywraca konstytucyjne znaczenie art. 179 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz rolę Krajowej Rady Sądownictwa jako organu stojącego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. To nie jest akt polityczny, to akt konstytucyjnej naprawy. W latach 2018-2025 doszło do systemowego zerwania tego konstytucyjnego mechanizmu. Krajowa Rada Sądownictwa, ukształtowana w sposób sprzeczny z konstytucją, utraciła swoją tożsamość ustrojową. Skutki tego stanu rzeczy były i są dramatyczne. Podważono pewność prawa. Następuje utrata zaufania obywateli do sądów i pojawia się realne zagrożenie dla prawa do rzetelnego procesu. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka nie pozostawiły wątpliwości. Sąd, w którego składzie zasiada sędzia powołany z udziałem wadliwie ukształtowanej KRS, nie spełnia standardu sądu ustanowionego na podstawie prawa, a państwo, które ten stan toleruje, narusza swoje zobowiązania międzynarodowe. To nie jest kwestia interpretacji, to kwestia odpowiedzialności państwa polskiego. To nie są abstrakcyjne rozważania prawników, to przecież realne sprawy, realnych ludzi. Wczoraj cała Polska czytała o wyroku sądu w Giżycku, który uznał, że nie istnieje wyrok rozwodowy, bo wydał go neosędzia. W Poznaniu, o czym pan minister też już mówił, uchylono wyrok dożywocia w sprawie potrójnego zabójstwa, wyłącznie z powodu wadliwego składu sądu. Takich spraw jest i będzie więcej, jeżeli nic z tym nie zrobimy. Pytam: Jak w tym prawnym chaosie na koniec dnia mają odnaleźć się zwykli obywatele? Jak mają planować swoje życie, swoje sprawy rodzinne i majątkowe, skoro nie wiedzą, czy ich wyrok jutro nie zostanie uznany za nieistniejący? Państwo, które nie daje pewności prawa, przestaje być państwem prawa. Ten projekt ustawy jest odpowiedzią na chaos, który został nam zafundowany po 8 latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jest wykonaniem pilotażowego wyroku ETPCz w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce oraz realizacją zaleceń komisji weneckiej. Ale przede wszystkim jest aktem odpowiedzialności wobec obywateli, którzy mają prawo oczekiwać od państwa stabilnych i przewidywalnych rozstrzygnięć. Projekt nie działa mechanicznie ani represyjnie, jest zróżnicowany i proporcjonalny. Chroni początkujących sędziów, asesorów i referendarzy, którzy znaleźli się w sytuacji przymusowej i nie mieli realnej alternatywy zawodowej. Państwo nie może przerzucać na nich konsekwencji własnych błędów ustrojowych. Jednocześnie w sposób uczciwy i zgodny z konstytucją reguluje status osób, które przeszły do zawodu sędziego z innych profesji prawniczych. Zapewnia im ochronę zatrudnienia, rozwiązania osłonowe oraz możliwość udziału w nowych, prawidłowych konkursach. To jest rozwiązanie sprawiedliwe, a nie odwetowe. Co niezwykle istotne z punktu widzenia obywatela, ustawa chroni stabilność orzeczeń sądowych. Nie wprowadza masowego chaosu prawnego. Przewiduje wyjątkowe i precyzyjne podstawy do wzruszania orzeczeń, równoważąc prawo jednostki do sądu z interesem publicznym i zasadą pewności prawa, bo praworządność to nie tylko legalność, to także przewidywalność i bezpieczeństwo. Wysoka Izbo! To nie jest ustawa przeciwko sędziom, ale za sędziami konstytucyjnymi. Za sądem, który daje obywatelowi poczucie sprawiedliwości, a nie wątpliwości. To jest ustawa za państwem, które wykonuje wyroki trybunałów, a nie je ignoruje. Nie możemy dalej utrzymywać fikcji, że problem sam się rozwiąże. Każdy dzień zwłoki to ryzyko podważenia następnych orzeczeń, kolejnych skarg do Strasburga i odszkodowań. To ryzyko kolejnego uderzenia w zaufanie obywateli do państwa. Ta ustawa nie zamyka procesu naprawy wymiaru sprawiedliwości, ale bez niej żadna dalsza reforma nie będzie możliwa. Dlatego apeluję do Wysokiej Izby, do państwa i pań posłów o to, aby być odpowiedzialnym. Apeluję o poparcie tej ustawy, która przywraca w Polsce rządy prawa. Dziękuję bardzo i proszę o rozwagę przy głosowaniu. Przebieg posiedzenia