Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Projekt ustawy upodlającej sędziów pana ministra Waldemara Żurka to gwałt na sprawiedliwości i karykatura praworządności. Projekt traktuje sędziów wybranych w sposób demokratyczny w wolnej Polsce gorzej niż sędziów hitlerowskich i sędziów komunistycznych. Dokładnie tak to wygląda, proszę państwa. Choć Niemcy Hitlera zostały uznane przez społeczność międzynarodową za zbrodnię przeciwko ludzkości, to nie było tam masowego wyrzucania wszystkich sędziów hitlerowskich, tylko usuwano ich pojedyncze niesprawiedliwe, zbrodnicze wyroki. Podobnie po okresie komunizmu. Tzw. ustawa lutowa z 1991 r. w naszym kraju nie usuwała masowo wszystkich sędziów komunistycznych, tylko weryfikowała poszczególne wyroki krzywdzące obywateli. Tymczasem minister Żurek poszedł znacznie dalej, wręcz pogalopował, w sposób absolutnie skandaliczny, przekraczając granice prawa, przyzwoitości i absurdu. Otóż pan minister chce masowo wyrzucać automatycznie z zawodu sędziów wybranych w sposób demokratyczny w wolnej Polsce. Tych sędziów, którzy orzekali na podstawie prawa, zgodnie z prawem i zgodnie z konstytucją, bez weryfikowania ich wyroków, bez sprawdzania, czy orzekali oni sprawiedliwie, czy niesprawiedliwie. To ministra nie interesuje. Interesują go po prostu tylko i wyłącznie zemsta i czystka. Sędziów chce wyrzucać, których wyroki... Zresztą pan minister sam uznawał w swoich sprawach sędziów, których niezawisłość, status nigdy nie był kwestionowany przez żaden międzynarodowy organ: ani przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, ani przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ani przez komisję wenecką. To jest rekord świata. Rekord, szanowni państwo, zemsty na legalnie i demokratycznie wybranych sędziach. W naprawianiu niesprawiedliwych wyroków idzie wbrew całemu światu. Dlaczego? Likwiduje tzw. skargę nadzwyczajną. Otóż ta skarga, chcę przypomnieć, pomogła wielu obywatelom, ofiarom, lichwiarzy, oszustów w naprawianiu krzywd. To jest tzw. ostatnia deska ratunku i tę ostatnią deskę ratunku minister odbiera obywatelom. Chodzi o gigantyczne pozaodsetkowe koszty, ponad 1000%, ludzi, którzy stracili za niewielki dług majątek swojego życia, gdy dochodziło do samobójstw, dochodziło do tragedii ludzkich. Te tragedie były naprawiane w wyniku skargi nadzwyczajnej, o czym zresztą pisze sam rzecznik praw obywatelskich, upominając się o tę skargę nadzwyczajną i prosząc ministra, żeby jej nie usuwał. Bo ona wielokrotnie służyła naprawianiu krzywdy z przeszłości. Ale to ministra oczywiście nie interesuje. Interesują go tylko zemsta i czystka. Dzieli sędziów na trzy grupy i wprowadza taką swoistą normatywną perwersję. Grupa najgorzej potraktowana, ale której zarazem oszczędzi dalszych cierpień, to grupa czerwona. Tutaj jest automatyczne wyrzucenie mocą ustawy z zawodu ponad 400 sędziów. Szanowni Państwo! Pan minister powołuje się na komisję wenecką. Chciałbym przypomnieć, że komisja wenecka stwierdziła w pkt 32, że całkowite unieważnienie uchwał polskiej KRS nie mieści się w pojęciu rządów prawa, jako że nie spełnia warunków testu proporcjonalności. To jest komisja wenecka. I pan minister śmie się powoływać na komisję wenecką w sytuacji, gdy wyraźnie ona zaprzecza, uniemożliwia masową czystkę sędziów. Druga grupa, tzw. żółta. Tutaj otwiera się, drodzy państwo, pole do największej psychopatycznej fantazji. Otóż 2 lata orzekania w sądzie tak jak minister będzie tego chciał, w sposób warunkowy, a jeżeli nie spełnią woli pana ministra, to wtedy niestety spadną niżej, skąd wcześniej awansowali. I na zasadzie delegacji 2-letnie warunkowe orzekanie pod groźbą pozbawienia pracy w każdej chwili. Orzekanie oczywiście pod widzimisię pana ministra. Cóż tu innego powiedzieć. Jeżeli będą mogli startować w konkursie, to tylko wtedy będą mieli szansę, jeżeli będą orzekali, tak jak minister sobie tego życzy. Odnośnie do grupy żółtej też się komisja wenecka, drodzy państwo, wypowiadała. Powiedziała wyraźnie, że nie można w ten oto sposób regulować statusu sędziów, żeby przyznawać im szanse na kolejne konkursy, ale w wyniku właśnie pozbawienia ich tego prawa do zajmowania stanowiska, które do tej pory zajmują. Tak że o tej grupie żółtej też była mowa. Szanowni Państwo! Chcę zwrócić uwagę na pewną niekonsekwencję tej ustawy. Otóż jak wytłumaczyć opinii publicznej, jak to wytłumaczyć Polakom, że sędzia mianowany przez prezydenta po 2017 r. nie ma przymiotu niezawisłości? Ten przymiot uzyskuje na skutek czego? Na skutek przymusowej delegacji ministra sprawiedliwości. To jest, proszę państwa, wymysł, jakiego świat do tej pory nie widział. Mało tego, ten sędzia, który uzyska przymusową delegację ministra, będzie zajmował się tymi samymi sprawami w tym samym sądzie, w którym do tej pory się zajmował. Takie cuda zostały w tej ustawie rzeczywiście wymyślone. Wreszcie, proszę państwa, trzecia grupa. To jest grupa zielona. Są w niej młodzi sędziowie, asystenci, aplikanci, asesorzy, którzy pozostaną w zawodzie, ale na mocy ustawy upadlającej. Ta ustawa, proszę państwa, to jest absolutnie gwałt na praworządności, zaprzeczenie jakiejkolwiek sprawiedliwości, logiki. I to jest największy absurd, jaki chyba w tej sali mieliśmy okazję rozpoznawać. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia