Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję, pani marszałek. Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Szefie Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych! Dziś, gdy rozpatrujemy nowelizację ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych, na galerii sejmowej, tam, przed nami, powinien siedzieć Mirosław Chojecki, bohater polskiej opozycji w PRL, założyciel największego działającego poza cenzurą wydawnictwa o nazwie NOWA, więzień polityczny i kawaler Orderu Orła Białego. Jednak ze względu na okrutny automatyzm obowiązującej ustawy był pozbawiony urzędowego statusu działacza opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowanej z powodów politycznych. Ale zostawmy formalny status. W konsekwencji zatem był też pozbawiony możliwości pomocy medycznej, zdrowotnej, przysługującej działaczom antykomunistycznym. Nie doczekał uczciwej zmiany przepisów. Projekt nowelizacji likwidujący niesprawiedliwości pojawił się jako projekt obywatelski w Sejmie poprzedniej kadencji w 2021 r. Powstał on na kanwie postulatów działaczy dawnej opozycji ze wszystkich obecnych środowisk politycznych, na czele z głośnym Apelem 258. Sejm poprzedniej kadencji jednak go nie uchwalił. Projekt musiał czekać na nową, obecną kadencję. Mirek Chojecki nowelizacji nie doczekał, zmarł miesiąc temu, niestety. Nie ma na tej sali sporu, że nie powinniśmy dopuszczać do statusu działaczy antykomunistycznych osób współpracujących ze Służbą Bezpieczeństwa. Już nie mówię o pracownikach dawnych służb, nie mówię o donosicielach czy osobach działających na rzecz ówczesnego reżimu. Każdy jednak powinien mieć prawo do tego, aby w razie wątpliwości odpowiednie instytucje państwa polskiego przeprowadziły odpowiednie postępowanie sprawdzające i ogłosiły publicznie jego wyniki. Chodzi o to, że osoba objęta postępowaniem miałaby prawo do sądowego rozpoznania sprawy. Krytykę osławionego automatyzmu słyszałem nawet od pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Panie i Panowie! Jest nas coraz mniej. Mówię: nas, bo tak jak kilkanaście osób w tej sali miałem zaszczyt uczestniczenia w opozycji antykomunistycznej, a było to pod koniec lat 70. W tej zorganizowanej opozycji, zwłaszcza przed Sierpniem é80, panie i panowie, nie było specjalnego tłoku. Do dziś oficjalny status, legitymację działacza opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowanej otrzymało ok. 19 tys. osób. (Poseł Jarosław Sellin: Ponad 20.) Ponad 20. Dziękuję za tę uwagę. Żyje z nich... Panowie, 19,5, umówmy się. Ja powiedziałem 19, pan poseł Sellin - 20. 19,5, okej? Ale wracam do meritum. Z tych 19,5 tys. żyją w tej chwili 15 783 osoby. Jest to stan na 3 grudnia, panie pośle. Coraz częściej spotykamy się na pogrzebach, coraz częściej telefony odbierają wdowy lub wdowcy. Dlatego uważam, że projekt tej nowelizacji należy potraktować jako ważny i pilny. Omawiany dziś projekt nowelizacji zgłoszony został przez klub Koalicji Obywatelskiej, a był on przygotowany we współpracy z Urzędem do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, którym kieruje działacz opozycji w PRL, m.in. Ruchu Wolność i Pokój, minister Lech Parell. Nowelizacja czerpie z postulatów Apelu 258 i postulatów zgłaszanych przez różne środowiska dawnych działaczy opozycji, podkreślam: różne środowiska, bo nie ma jednego środowiska. Co ważne, projekt po jego zgłoszeniu został poddany konsultacjom społecznym na sejmowym portalu, dzięki czemu każdy mógł zająć stanowisko w tej sprawie. Z konsultacji skorzystało 65 organizacji lub osób indywidualnych. Niezależnie sam przeprowadziłem wiele rozmów w tej sprawie. Czy projekt nowelizacji spełnia wszystkie oczekiwania wszystkich zainteresowanych? Oczywiście, że nie spełnia, gdyż po prostu nie może. Żadna ustawa nie spełnia oczekiwań wszystkich zainteresowanych stron. Tak jest, było i tak będzie. W tym konkretnym przypadku przywołam tylko jedną kwestię: sprawę możliwości weryfikacji zachowanych materiałów byłej SB dotyczących współpracy z nią działacza opozycji. Pytanie brzmi: zachowany dokument wskazuje na zobowiązanie do współpracy formalne. Formalne - tak, ale jednak co w sytuacji rzeczywistej, gdy do współpracy realnej po prostu nie doszło? I co wtedy? Logika nakazuje powołanie świadków, ale rodzi się następne pytanie. Czy były funkcjonariusz SB może być wiarygodnym świadkiem? Znakomita większość stwierdzi, że nie. Były funkcjonariusz SB nie może być wiarygodnym świadkiem. Ale część prawników jednoznacznie wskaże, że wyeliminowanie tego typu świadków jest równoznaczne z ograniczeniem prawa do obrony. Tego oraz kilku innych dylematów nie rozstrzygniemy dziś tu, na tej sali. Zgłoszony projekt jako dobra podstawa wymaga dalszej dyskusji i prac w odpowiedniej komisji, oczywiście z udziałem przedstawicieli środowisk opozycyjnych Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Zasadnicze cele nowelizacji, panie i panowie, pani marszałek, przedstawi pani poseł Joanna Frydrych. Bardzo proszę. Przebieg posiedzenia