Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o zmianie ustawy o ochronie zwierząt (druki nr 2049 i 2065). Poseł Jarosław Rzepa: Szanowna Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Pracowaliśmy nad tą ustawą wiele miesięcy. Przypominam sobie wysłuchania publiczne w sali kolumnowej, trwające kilkanaście godzin. Różne organizacje przychodziły i mówiły o wszystkich wątpliwościach, o swoich uwagach. Wreszcie, szanowni państwo, doszliśmy do pewnego kompromisu, miałem wrażenie, że do kompromisu wszystkich środowisk w polskim parlamencie. Dzisiaj mam wrażenie, szanowni państwo, że główną przyczyną weta pana prezydenta jest kojec, a tak naprawdę jego wielkość. Panie ministrze, w projekcie pana prezydenta jest bardzo nieprecyzyjny zapis: dostosowany do wielkości psa. Co to oznacza, panie ministrze? Metr na metr, bo ktoś stwierdzi, że to jest, jego zdaniem, dostosowane do wielkości psa? W projekcie pana prezydenta nie ma nic o podłożu, tylko o budzie. (Poseł Paweł Suski: O zadaszeniu.) Szanowni Państwo! Myślę, że dobrze odbieram to, co jest, jeśli chodzi o intencje, o to, żeby nie było łańcucha, i dziękuję za to. Ale jeżeli jedynym powodem tego, że weto zostało złożone, jest wielkość kojca, to jest mi z tego miejsca bardzo przykro. Myślę, że główną ideą, i to wszyscy powtarzają, jest to, żeby tego łańcucha nie było. Drugą ideą jest to, że jeżeli już ktoś musi z jakichś względów trzymać tego psa poza domem, na stałe, bo tak naprawdę dotyczy to tylko tych psów, które są w tym kojcu trzymane na stałe, to, szanowni państwo, w jakich warunkach i na jak wielkim terenie to się musi odbywać? Wysoki Sejm zdecydował w jakich. Był kompromis, były różne dyskusje dotyczące wielkości, wysokości, kilogramów. Szanowni państwo, to się odbyło i ta decyzja zapadła. Co do terminu, to właściciele mieliby na to rok. Przepraszam bardzo, ale naprawdę nie wiem, kto byłby tak bardzo nieudolny, żeby tego nie zrobić. Co do kosztów, słyszałem też o 10 tys. zł. Nie wiem, z czego chcieli zbudować ten kojec, ale okej, wydaje mi się, że to nietrafiony pomysł. Natomiast najgorsze jest to, szanowni państwo, że prawo, które praktycznie mogłoby już obowiązywać, nie wiemy, kiedy wejdzie w życie. Być może nigdy, szanowni państwo. (Poseł Katarzyna Maria Piekarska: Za 30 lat.) To niedobrze, panie prezydencie, że tak się właśnie stało. W polskim parlamencie powstała Komisja Nadzwyczajna, która nad tym pracowała. Wielokrotnie też były zgłaszane obawy o to, jak się zachowa PSL. Ta ustawa w żaden sposób nie stygmatyzuje polskiej wsi. Polska wieś jest dzisiaj całkowicie inna, szanowni państwo. (Poseł Katarzyna Maria Piekarska: Brawo!) Myślę, że ta ustawa dotyka stosunkowo niewielkiej liczby psów, które jeszcze są trzymane na łańcuchach. Mam nadzieję, że jest ich po prostu stosunkowo niewiele. Czas, żeby ci, którzy nie potrafią się z tymi zwierzętami obchodzić, zostali jednak do czegoś zobowiązani. Myślę, że to było i jest intencją prac Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt, której jestem wiceprzewodniczącym. Rozmawialiśmy, panie ministrze, na temat tego, jakie były główne przesłanki. Szkoda, że nie zostało to uwzględnione. Myślę, że społeczeństwo też dało temu wyraz, mówiąc o tym, w jaki sposób traktuje weto prezydenta. Myślę, że prezydent powinien się w to wsłuchać. Szkoda, że nie było go ani na konsultacjach, ani podczas prac. Jeżeli tak bardzo to martwi pana prezydenta, to warto byłoby w tych pracach uczestniczyć i zgłaszać te swoje obawy czy też wprowadzać uwagi. Jeżeli chodzi o kolegów i koleżanki z Prawa i Sprawiedliwości, to mam nadzieję, że to nie jest tak, że kilka tygodni temu mieliście takie zdanie i że wtedy było tak, a dzisiaj jest tak. To jak jest? Co wy myślicie? Jakie naprawdę jest wasze zdanie? Wolałbym, żebyście jednak byli stali w swoich uczuciach i żebyście powtórzyli to, co wyraziliście kilka tygodni temu, żebyśmy to weto odrzucili. To nie będzie jakaś wielka złośliwość w stosunku do pana prezydenta, to będzie uczciwość wobec Polek i Polaków. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia