Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Przed chwilą usłyszeliśmy z ust polityków koalicji rządzącej o tym, że to jest konstytucja cyberbezpieczeństwa - temat niezwykle ważny. Proszę popatrzeć na tę salę, jak jest ta sala reprezentowana. Otóż proporcjonalnie wydaje się, że posłowie Konfederacji stanowią większość. Podkreślam: proporcjonalnie. (Poseł Michał Gramatyka: Nieprawda!) (Poseł Marcin Józefaciuk: Niezrzeszeni.) Wicemarszałek Szymon Hołownia: Polska 2050 was bije na głowę. Poseł Józefaciuk... Poseł Bartłomiej Pejo: No i może Polska 2050. To fakt, to prawda. Proporcjonalnie, wagowo. To świadczy właśnie o tym, jak niektóre kluby traktują poważnie kwestie cyberbezpieczeństwa. A jest to faktycznie kwestia bardzo ważna. Temat cyberbezpieczeństwa jest niezwykle istotny. Bezpieczeństwo krytyczne coraz częściej będzie zależało przecież od tych najbardziej nowoczesnych technologii, które wykorzystujemy w tak wielu dziedzinach naszego życia, w wielu instytucjach. O tym dzisiaj było tutaj już mówione. Musimy być oczywiście odporni. Musimy chronić dane. Dostęp do infrastruktury to niezwykle ważne, szczególnie w tych czasach, kwestie. Zdajemy sobie oczywiście sprawę z tego, że potencjał naszej gospodarki cyfrowej jest gigantyczny, a tych zagrożeń, o czym mówią statystyki, dane przedstawiane również ze strony rządowej, jest z dnia na dzień coraz więcej. Kreatywność i przedsiębiorczość Polaków jest czasem wzorem na świecie. To wszystko dzieje się, podkreślam, z inicjatywy obywateli, z inicjatywy przedsiębiorców, bo państwu jest bardzo łatwo wiele tych kwestii zepsuć. Tym razem implementujecie państwo po raz kolejny prawo unijne z dodatkowymi, zbędnymi w wielu kwestiach, kontrowersyjnymi dodatkami. I na tym przez chwilę się skupię. Polubiliście państwo ostatnio - mówię do strony rządowej - goldplating. Ta ustawa to jedno z najbardziej - państwo mówicie, że to fake, ja uważam, że to prawda - przeregulowanych wdrożeń w Europie. I to nieprawda, co mówią przedstawiciele koalicji rządzącej, że tylko implementujemy regulacje unijne. Nie tylko, bo państwo tutaj tych dodatkowych regulacji wprowadzacie bardzo wiele. Nadregulacje to niestety standard w naszej Izbie, a to sprawia, że nowe, często skomplikowane i rygorystyczne przepisy są jeszcze ostrzejsze i po prostu jeszcze bardziej nieżyciowe. Kolejny problem to zbyt wiele kompetencji w rękach urzędników. To decyzja administracyjna ma przecież decydować o wskazaniu dostawcy wysokiego ryzyka i jedna urzędnicza decyzja może oznaczać dla firmy konieczność wymiany całego sprzętu, co oczywiście rodzi gigantyczne koszty. Warto to podkreślać. Niektórzy z państwa o tym również dzisiaj mówili. Tylko pytanie, co w zamian dla tych firm, instytucji, które będą tymi kosztami obarczone. To również oczywiste pole do nadużyć i naiwnością byłoby uważać, że te nadużycia się nie wydarzą. Najbardziej dotknie to małe i średnie przedsiębiorstwa. Raz jeszcze zadaję pytanie, jak państwo zamierzacie te koszty zrekompensować. To zjawisko może również pozbawić nasz kraj dostępu do najbardziej konkurencyjnych, nowoczesnych technologii, co wpłynie negatywnie na całą naszą gospodarkę. O tych rozwiązaniach, jak i o każdych innych, powinniśmy prowadzić szeroki dialog i nie obrzucać się wzajemnie różnymi epitetami, co ma miejsce w debacie publicznej poza parlamentem. Te rozwiązania to z jednej strony obowiązek implementacji przepisów, z drugiej - utrudnienia warunków rozwoju, prowadzenia biznesu, co jest niezwykle ważne, raz jeszcze to podkreślę, dla małych i średnich przedsiębiorców. Potrzebujemy mniej myślenia urzędniczego, więcej głosu tych, których regulacje naprawdę dotkną, i ten głos powinien być istotny dla państwa, dla nas wszystkich parlamentarzystów. Są natomiast w Polsce środowiska, które tej ustawy bardzo pragną, w tym zakresie, podkreślam, bo generalnie, jeśli chodzi o cyberbezpieczeństwo, to chyba wszyscy na tej sali powinniśmy te kwestie popierać. Niestety, tak jak to w naszym ustroju wygląda, że regulacje są okazją do uchwalenia szczegółowych przepisów, dzięki którym ktoś będzie faworyzowany, a ktoś będzie miał zwyczajnie prościej. A już najlepiej, gdy bariery i przeregulowane kwestie uniemożliwiają rozkwit konkurencji. Atakując krytyków proponowanej wersji ustawy - podkreślam, tej proponowanej, w całym zakresie - w przestrzeni publicznej, to państwo wystawiacie sami sobie wizytówkę. Pokazujecie, że nie można dyskutować, nie można krytykować, nie można wprowadzać do dyskusji swoich rozwiązań, tylko trzeba przyjąć bezrefleksyjnie propozycję rządową, bo mówimy o bezpieczeństwie. No właśnie dlatego, że mówimy o bezpieczeństwie, dlatego ta dyskusja powinna być tak ważna i dlatego na tej sali powinno się znajdować w moim przekonaniu zdecydowanie więcej posłów. Urzędnicza rola w procesie decydowania o życiu gospodarczym zawsze wiąże się oczywiście z ryzykiem politycznych motywów wydawania tychże decyzji. Czas i błędy urzędników zawsze kosztują, a politycy zawsze wykorzystują narzędzia do wpływania na podmioty niepubliczne. Trzeba oczywiście dyskutować merytorycznie, co już też wcześniej podkreślałem, poświęcając na to odpowiednio dużo czasu, dyskutować o kształcie przepisów, zamiast uciekać się do wzajemnych oskarżeń. Do tego wszystkiego państwa serdecznie zachęcam. Ta ustawa jest, raz jeszcze podkreślam, ważna i wymaga szczególnej uwagi i rozmowy, a nie bezrefleksyjnego poparcia wersji rządowej. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- neutralny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Rządzący, jeśli znów, szanowni państwo, rozdacie kasę swoim, na pewno ktoś to zauważy."
Konfederacja popiera AI Act, ale ostrzega przed nepotyzmem.
- emocjonalny · pos. 56
„Polacy mają dość nieustannej, plemiennej polaryzacji nakręcanej przez polityków i podsycanej przez media."
Poseł Pejo apeluje o reformy zdrowia i koniec polaryzacji, nawiązując do zbiórki Łatwoganga.