Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panie Pośle! Myślę, że skala kłamstw polityków PiS na temat realizacji inwestycji związanych z portami jest tak wielka, że wody w morzu by nie wystarczyło. Mniej więcej porównuję to do działań, które rzeczywiście mają charakter tylko i wyłącznie rozsiewania fake newsów. Dlaczego to mówię? Po pierwsze, w 2014 r. budowa terminala zewnętrznego w porcie w Świnoujściu została wpisana do strategii rozwoju Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Od 2015 r., kiedy panowie nastali, nie wydarzyło się nic poza slajdami. Została jedynie przygotowana umowa przedwstępna z inwestorem, który miał 2 lata na to, żeby zapewnić finansowanie inwestycji. Została wydana decyzja środowiskowa tuż przed wyborami. Panowie musieli odtrąbić sukces. Jednak ta decyzja środowiskowa wskazywała jasno, że nasi poprzednicy zaplanowali budowę portu kontenerowego, do którego nie wpłynęłyby kontenerowce. Chodzi o to, że głębokość nabrzeży była po prostu za płytka, wynosiła 14,5 m, a największe kontenerowce pływające po Bałtyku, które wpływają np. do Gdańska, potrzebują nabrzeży o głębokości 17 m. Można to więc porównać do przekopu Mierzei Wiślanej, gdzie wydano prawie 2 mld zł i droga wodna kończy się 1 km przed portem w Elblągu. To dokładnie tak, jakby ktoś zbudował autostradę, która kończy się w lesie. To po pierwsze. Po drugie, w porcie nie było żadnych analiz pokazujących opłacalność tej inwestycji w tym wariancie dla portu. Przeprowadzono bardzo głębokie badanie, z którego wyszło, że inwestycja w parametrach, które zaplanował rząd PiS, nie zwróciłaby się portowi nawet przez 158 lat. To, co my robimy, to nadajemy tej inwestycji sens gospodarczy, sens ekonomiczny, tak aby była ona opłacalna, to po pierwsze, a po drugie, żeby przez lata służyła portowi i polskiej gospodarce morskiej. Dlatego realizujemy Przylądek Pomerania, 186 ha nowego lądu. Jednym z celów jego realizacji będzie powstanie terminalu kontenerowego. Podjęliśmy decyzję, że nie będziemy budować falochronu wyspowego, bo musielibyśmy bardzo dużą ilość urobku wybrać i wywieźć w morze, bezpowrotnie to utracając. Do tego to powodowałoby różne wątpliwości środowiskowe związane z mętnieniem wody. Usypiemy więc z tego ląd, nowy ląd, na którym w przyszłości port będzie mógł się rozwijać. 19 mln m 3 urobku z dna zostanie pozostawione w porcie i na tym port będzie w przyszłości się rozwijał. To jest kluczowa decyzja, którą podjęliśmy. Jednocześnie realizujemy działania związane z pogłębieniem nabrzeży do 17 m i realizacji toru podejściowego całkowicie po polskiej stronie o długości 70 km i również głębokości 17 m, tak aby tor podejściowy odpowiadał głębokości tego, co jest w nabrzeżach. Przecież nie możemy realizować inwestycji według parametrów naszych poprzedników, bo wówczas statki dopłynęłyby przez tor wodny, ale do portu by nie mogły wpłynąć. Kompletny absurd. Panie marszałku, niech pan pozwoli jeszcze 30 sekund. Ostatnia rzecz. W 2023 r., właśnie po to, żeby pokazać tę opowieść o sukcesach na slajdach, zostało wybrane konsorcjum zagraniczne, które miało realizować tę inwestycję. To konsorcjum miało 24 miesiące na dostarczenie zabezpieczeń finansowych i środków finansowych dla realizacji tej inwestycji, jeśli chodzi o budowę pierwszej części pirsu. Minęły 24 miesiące, a port tych zabezpieczeń nie otrzymał. Przedłużył ten czas o 3 miesiące. Pomimo tego wydłużenia czasu nie zostały dostarczone dokumenty potwierdzające zdolności finansowe i chęci do realizacji tej inwestycji. Postanowiliśmy więc, że inwestorami w tym zakresie będą Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, czyli spółka należąca do Skarbu Państwa, oraz urząd morski. Te dwie instytucje zadbają o to, żeby został stworzony nowy ląd, 186 ha nowej Polski, na której port najbardziej oddalony na zachód będzie mógł się w przyszłości bardzo dynamicznie rozwijać. Realizujemy najbardziej ambitny projekt w 75-letniej historii Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. To jest inwestycja strategiczna dla naszego rządu: nowy port na Bałtyku. Dziękuję. Przebieg posiedzenia