Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W grudniu 2009 r. na tej sali pewien polityk z Żoliborza użył określenia ˝łże-elity˝. I chociaż językoznawcy i politolodzy do dziś nie są w stanie jednoznacznie ustalić definicji łże-elit, ten zwrot długo funkcjonował w dyspucie politycznej, a i dzisiaj bywa używany. Przypomniał mi się on wczoraj podczas dyskusji nad sprawozdaniem Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu usprawnienia działań Sił Zbrojnych RP na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa państwa na polskich obszarach morskich oraz zapewnienia bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim, bo podczas tej dyskusji objawił się nam nowy model parlamentarzysty: łże-poseł. Prekursorami tej nowej postawy zostali wczoraj panowie Gróbarczyk i Szałabawka. Co prawda wielu innych posłów PiS stara się im dotrzymać kroku, ale mnie z racji tego, że jestem przewodniczącym Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego, szczególnie interesuje postawa akurat tych dwóch panów, którzy są również jego członkami. Obaj są bardzo zasłużeni dla regionu, który reprezentują w parlamencie. Jeden zafundował stępkę pod prom, a drugi ramię w ramię z Bąkiewiczem wypatrywał przez lornetkę rzesz imigrantów rzekomo przedostających się z Niemiec do Polski. Dzisiaj ci lokalni patrioci próbowali zbudować przekaz, jakoby rząd koalicji 15 października odstąpił od projektu budowy zewnętrznego terminala kontenerowego w Świnoujściu. A że łże-posłowie bardzo oszczędnie posługują się prawdą, dlatego pytam pana ministra, jak wygląda inwestycja w port kontenerowy w Świnoujściu. Proszę również nam powiedzieć o innych inwestycjach związanych z tym bardzo dużym projektem. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek