PSL popiera projekt nowelizacji Prawa wodnego ws. jakości wody w kąpieliskach.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Jolanta Zięba-Gzik (tekst niewygłoszony): Stanowisko Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawiam stanowisko w sprawie rządowego projektu zmiany ustawy - Prawo wodne. Projekt dotyczy przede wszystkim jakości wody w kąpieliskach i bezpieczeństwa osób, które z nich korzystają. Dostosowuje nasze przepisy do dyrektywy unijnej i odpowiada na zastrzeżenia Komisji Europejskiej dotyczące tego, w jaki sposób te przepisy zostały wcześniej wdrożone w Polsce. Zmiany mają głównie charakter porządkujący, ale jest ich kilka i warto powiedzieć o tych najważniejszych. Po pierwsze, doprecyzowane zostają niektóre pojęcia, m.in. ˝duża liczba kąpiących się˝. Ma to znaczenie przy podejmowaniu przez radę gminy decyzji o wyznaczeniu kąpieliska. Przy tej ocenie będzie można brać pod uwagę wcześniejsze tendencje, istniejącą infrastrukturę czy działania podejmowane na rzecz korzystania z danego miejsca. Wydaje się to rozsądne, bo zupełnie inaczej wygląda sytuacja na dużej plaży nad morzem, a inaczej nad niewielkim jeziorem w gminie wiejskiej. Nie wszędzie da się zastosować jeden sztywny przelicznik. Projekt porządkuje również zasady klasyfikacji jakości wody. Ocena ma być dokonywana na podstawie danych z bieżącego sezonu kąpielowego i trzech poprzednich sezonów. Dzięki temu nie patrzymy na pojedynczy wynik badania, tylko na to, jak jakość wody wygląda w dłuższym okresie. Kolejna sprawa to regularność badań wody. Próbki mają być pobierane przed rozpoczęciem sezonu, ale również regularnie w jego trakcie. Odstęp między kolejnymi badaniami co do zasady nie będzie mógł przekraczać miesiąca. To jest konkretna zmiana, która z punktu widzenia osób korzystających z kąpieliska ma znaczenie. Badanie powinno przecież pokazywać, jaka jest jakość wody w całym sezonie, a nie tylko w jednym jego momencie. Projekt odnosi się także do sytuacji, kiedy istnieje ryzyko pojawienia się sinic, makroalg czy fitoplanktonu. Jeżeli z profilu wody będzie wynikało takie zagrożenie, organizator kąpieliska będzie miał obowiązek odpowiednio kontrolować wodę. Informacja ma trafiać do inspekcji sanitarnej, a osoby korzystające z kąpieliska mają być informowane o ewentualnym zagrożeniu i zaleceniach. To szczególnie istotne latem, kiedy warunki w wodzie potrafią zmienić się naprawdę szybko. Duża część projektu dotyczy też współpracy między instytucjami. Chodzi o Państwową Inspekcję Sanitarną, Inspekcję Ochrony Środowiska, Wody Polskie i samorządy. Jeżeli jakość wody się pogarsza, informacja powinna szybko trafić do wszystkich, którzy mogą coś w tej sprawie zrobić. Projekt daje podstawę prawną dla współpracy, która w dużej części już dzisiaj funkcjonuje, ale wymaga uporządkowania. To jest dobre rozwiązanie, bo z punktu widzenia mieszkańca naprawdę nie ma znaczenia, który urząd jako pierwszy otrzymał wyniki badania. Jeżeli z wodą jest coś nie tak, najważniejsze jest szybkie ustalenie, co się stało, poinformowanie ludzi i podjęcie odpowiednich działań. Dlatego projekt doprecyzowuje również zadania Wód Polskich związane z ustalaniem źródeł zanieczyszczeń. Samo zamknięcie kąpieliska rozwiązuje problem tylko na chwilę. Jeżeli jakość wody się pogorszyła, trzeba ustalić przyczynę i w miarę możliwości ograniczyć jej wpływ na rzekę, jezioro czy inny akwen. W projekcie przewidziano także sytuacje, kiedy zanieczyszczenie może mieć charakter transgraniczny. Wtedy potrzebna jest szybka wymiana informacji również z właściwymi organami państwa sąsiedniego. W przypadku rzek jest to rozwiązanie oczywiste, bo zanieczyszczenia nie zatrzymują się na granicy państwa. Warto też wspomnieć o informowaniu osób korzystających z kąpielisk. Informacje o jakości wody mają być pełniejsze i łatwiej dostępne. Serwis kąpieliskowy ma również umożliwiać przekazywanie informacji w innych językach. To może wydawać się drobną zmianą, ale w miejscowościach turystycznych, gdzie wypoczywa wielu gości z zagranicy, ma to praktyczne znaczenie. Ważne jest również to, że w tym systemie swoje miejsce mają samorządy. To gminy wyznaczają kąpieliska i to one są najbliżej mieszkańców. Dlatego powinny szybko otrzymywać informacje o pogorszeniu jakości wody i działaniach podejmowanych przez odpowiednie służby. Cały projekt ma dość techniczny charakter, ale jego cel jest prosty. Chodzi o to, żeby woda była regularnie badana, żeby wcześniej wykrywać możliwe zagrożenia, a kiedy problem już się pojawi - szybko informować mieszkańców, ustalić jego źródło i podjąć działania. Dlatego Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe pozytywnie ocenia rządowy projekt ustawy i będzie głosował za jego przyjęciem. Przebieg posiedzenia
