Niepełnosprawność nie odbiera człowiekowi prawa do wolności, nie odbiera prawa do marzeń, nie odbiera prawa do pracy, nie odbiera prawa do samodzielności i nie odbiera prawa do godności.
Poparcie ustawy o asystencji osobistej jako systemowego wsparcia niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Kiedyś padły takie słowa: Nasze rządy zmieniły sytuację osób z niepełnosprawnościami. Te ostatnie 8 lat to są historyczne zmiany. Pamiętacie państwo? To słowa pani Marleny Maląg, byłej minister w rządzie PiS, dziś europosłanki Prawa i Sprawiedliwości. I wiecie co? W jednym miała rację. Te 8 lat rzeczywiście przeszło do historii. Do historii przeszedł 40-dniowy protest osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów w Sejmie, ludzi, którzy nie przyszli tutaj po luksusy, nie przyszli po przywileje, a przyszli walczyć o godność, samodzielność i normalne życie. A jak zostali potraktowani? Pamiętamy bariery, pamiętamy odgradzanie protestujących, pamiętamy ograniczenia możliwości swobodnego poruszania się po Sejmie. Pamiętamy również upokarzające sytuacje związane z dostępem do sejmowych łazienek. To rzeczywiście były historyczne obrazy. I oby nigdy więcej się nie powtórzyły. Bo osoby z niepełnosprawnościami nie potrzebują polityków, którzy raz na kilka lat powiedzą im, że są ważni. Potrzebują państwa, które jest przy nich każdego dnia. I właśnie takie państwo dzisiaj budujemy. Wysoka Izbo! Można mówić o godności, można organizować konferencje, można wygłaszać piękne przemówienia, ale prawdziwy test zaczyna się wtedy, kiedy trzeba stworzyć rozwiązania systemowe i znaleźć na nie pieniądze. I właśnie dlatego ustawa o asystencji osobistej jest tak ważna, bo kończymy z prowizorką. Asystencja osobista nie może zależeć od tego, czy w danym roku będzie konkurs, czy samorząd otrzyma środki, czy program będzie kontynuowany. Człowiek nie może żyć od konkursu do konkursu. Niepełnosprawność nie znika wraz z końcem programu. Potrzeba wsparcia nie kończy się 31 grudnia. Dlatego asystencja osobista musi stać się stabilnym, przewidywalnym elementem systemu wsparcia. I właśnie to robimy. Ale chcę powiedzieć jeszcze jedną rzecz. Asystent osobisty to nie ktoś, kto ma decydować za osobę z niepełnosprawnością. Wręcz przeciwnie - asystent ma pomóc jej decydować o własnym życiu. Chcesz pracować? Możesz pracować. Chcesz studiować? Możesz studiować. Chcesz pójść do urzędu, kina, na koncert, zrobić zakupy, spotkać się z przyjaciółmi? Masz do tego takie samo prawo jak każdy z nas. To jest właśnie sens tej ustawy. Nie chodzi o to, żeby zamknąć człowieka w domu i powiedzieć: zapewnimy ci opiekę. Chodzi o coś znacznie więcej. Chodzi o niezależne życie. I to jest fundamentalna zmiana myślenia o polityce wobec osób z niepełnosprawnościami. Od opieki do niezależności. Od decydowania za człowieka do prawa wyboru. Od uzależnienia od rodziny do większej samodzielności. Od pomocy uzależnionej od miejsca zamieszkania do rozwiązania systemowego. Wysoka Izbo! Ta ustawa jest również niezwykle ważna dla rodzin, bo przez lata państwo mówiło rodzinom osób z niepełnosprawnościami: Radźcie sobie. I najczęściej radziły sobie kobiety: matki, żony, córki, siostry. Rezygnowały z pracy, rezygnowały z kariery, rezygnowały z własnych planów. Często nie miały nawet kilku godzin, żeby odpocząć czy załatwić własne sprawy, a przecież miłość do bliskiej osoby nie może oznaczać konieczności rezygnacji z własnego życia. Dlatego asystencja osobista daje wolność dwóm stronom: osobie z niepełnosprawnością, bo zwiększa jej niezależność, i rodzinie, bo pozwala jej być rodziną, nie całodobową instytucją opiekuńczą. To jest ogromna zmiana. I mamy już doświadczenia, które pokazują, że asystencja działa. Korzystały z niej dziesiątki tysięcy osób, a zainteresowanie rosło. Dzisiaj więc nie dyskutujemy o eksperymencie. Dzisiaj budujemy system. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chcę powiedzieć to bardzo wyraźnie: Polityka społeczna nie może polegać na tym, że najpierw robi się ludziom zdjęcie, później wygłasza piękne słowa, a kiedy przychodzą walczyć o swoje prawa, zamyka się przed nimi drzwi. Państwo ma być obok człowieka wtedy, kiedy człowiek go potrzebuje. I dlatego chcemy Polski, w której osoba z niepełnosprawnością nie musi prosić o prawo do normalnego życia. Polski, w której może powiedzieć: To ja decyduję, gdzie chcę mieszkać. To ja decyduję, czy chcę pracować. To ja decyduję, jak chcę spędzać swój czas. To ja decyduję o swoim życiu. Bo
