Krytyka zmian w Kodeksie wyborczym ws. komisji i urzędników wyborczych.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W toku prac komisji rzeczywiście dobrze, że została poprawiona kwestia związana z dietami dla mężów zaufania, ponieważ to jest o tyle właściwa korekta, że mężowie zaufania pełnią rolę nadzorczą, jeśli chodzi o przebieg całego procesu wyborczego w obwodowych komisjach wyborczych. Likwidacja tych diet mogłaby spowodować mniejsze zainteresowanie taką funkcją, a co za tym idzie, zmniejszenie kontroli obywatelskiej nad przebiegiem liczenia głosów, z którą - to wiemy przy okazji wyborów prezydenckich - były problemy. A też trzeba sobie zdawać z tego sprawę, że nie będzie nigdy lepszego i bardziej wiarygodnego momentu policzenia głosów niż moment po otwarciu urny wyborczej, ten moment, w którym właśnie przedstawiciele wszystkich komitetów, przedstawiciele zarówno mężów zaufania, jak i oczywiście członków obwodowych komisji wyborczych, patrzą sobie na ręce. To jest ten konkretny moment, w którym najbardziej wiarygodnie można te głosy policzyć. Oczywiście będą zdarzały się pomyłki, ale im mniej będzie tego typu zastrzeżeń, tym lepiej. Więc bardzo dobrze, że akurat z tej zmiany, z likwidacji diety się wycofujecie. Natomiast co do ustalenia składów komisji, zgadzamy się, że kandydatów do obwodowych komisji wyborczych powinny zgłaszać przede wszystkim komitety, które mają zarejestrowanych kandydatów - szczególnie po to, żeby zachować pluralizm. Uważamy, że powinno to być rzeczywiście w pierwszej kolejności. Faktycznie wcześniejszy zapis o pierwszeństwie komitetów, które startują dokładnie pod taką samą nazwą co komitet, który zdobywał ponad 5% w poprzednich wyborach parlamentarnych, uważamy za nieco nieszczęśliwy, bo tak sformułowany faktycznie likwidował chociażby te same partie, które startowały np. w ramach koalicji. Potem się okazywało, że one z kolei tego pierwszeństwa nie miały, więc rzeczywiście warto i dobrze, że akurat ta zmiana zostaje zmieniona. Natomiast mam też wrażenie i uważam, że jednak rezygnacja ze wsparcia dodatkowych kandydatur zgłaszanych przez komitety inne, które z kolei tych list wyborczych nie mają zarejestrowanych, jeśliby mogły w dalszej kolejności mimo wszystko zgłaszać takich kandydatów, byłaby korzystna dla całego procesu. Natomiast mamy jeszcze inne zasadnicze wątpliwości. Projekt zwiększa rolę sędziów oraz przedstawicieli zawodów prawnicznych w przeprowadzeniu wyborów. Po pracach komisji sędziowie będą mogli również zasiadać w okręgowych komisjach wyborczych. Poważniejsze zastrzeżenia budzi zniesienie zakazu pełnienia funkcji urzędnika wyborczego przez osobę zatrudnianą w urzędzie gminy, gminnej jednostce organizacyjnej lub gminnej osobie prawnej na terenie tej samej gminy. Urzędnik wyborczy powinien zachowywać możliwie dużą niezależność od lokalnych władz i miejscowych zależności. W małych gminach, w tych, gdzie wszyscy się znają, a szczególnie gdy od lokalnych wyników zależą często np. miejsca pracy konkretnych osób, szczególnie właśnie urzędników gminy, wydaje się, że zwiększenie roli tychże w obsadzaniu obwodowych komisji wyborczych i w ogóle przy prowadzeniu procedury wyborczej budzi ryzyko nieprawidłowości, budzi pokusę nadużyć. Zastrzeżenia budzi również przeniesienie ustawowej kwestii związanej z ustalaniem liczby mandatów w okręgach wyborczych na komisję wyborczą, czyli na rozporządzenie, czyli na akt niższego rzędu. Tutaj także w pierwszym czytaniu zwracałem uwagę na to, że jeśli rzeczywiście chcielibyśmy mówić o jakiejś równości, sprawiedliwości tego i reprezentatywności, to tak naprawdę należałoby jeszcze myśleć np. o tym, żeby zakazać głosowania poza swoim okręgiem wyborczym, gdzie jest się zarejestrowanym, bo to także zmienia w jakiś sposób kwestię reprezentatywności. Trzeba by liczyć także frekwencję, bo ostatecznie to także zmienia kwestię związaną z tym, jak mandat jest reprezentowany, ilu wyborców reprezentuje dany poseł. Zresztą przy okazji wielomandatowych okręgów wyborczych z jedną listą w ogóle tak naprawdę nie jesteśmy w stanie ujednolicić tego. Oczywiste jest to, że będzie poseł, który został wybrany spośród trzech, którzy zasiadają. Ten jeden będzie miał np. tylko 10% głosów tego, który był pierwszy. Dlatego uważamy, że są to zmiany jednak, mimo wszystko, zbyt daleko idące, niepotrzebne. Dlatego będziemy głosować przeciwko tej ustawie. Zwracam też uwagę, że nadchodzący tutaj poseł Sławomir Ćwik, gdybyśmy już mieli ten parytet, już wtedy nie zostałby posłem. (Poseł Sławomir Ćwik: Nie byłby posłem.) Nie byłby w tym momencie posłem.
- konfrontacyjny12 maja 2026 · pos. 57
„zakazywanie obrotu kryptowalutami to jest mniej więcej tak, jakby zakazywać obrotu złotem po aferze Amber Gold.”
Konfederacja krytykuje rządowy i PiS-owski projekt ustawy o kryptoaktywach, popiera własny.
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Mamy do czynienia z sytuacją, w której publiczne pieniądze są wykorzystywane do uczenia mechanizmów obchodzenia prawa wyborczego.”
Oskarżenie Senatu o finansowanie szkoleń w obchodzeniu prawa wyborczego.
- neutralny
