PSL popiera projekt ustawy o reklamie politycznej wdrażający unijne rozporządzenie.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt w imieniu klubu parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawić nasze oświadczenie w sprawie sprawozdania Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, dotyczącego senackiego projektu ustawy o organach właściwych i postępowaniach w sprawach reklamy politycznej oraz odpowiedzialności za naruszenie obowiązków w tych sprawach. Projekt, tak jak słyszeliśmy, ma na celu wdrożenie unijnego rozporządzenia. To ma przede wszystkim zwiększyć przejrzystość finansowania i transparentność kierowania przekazów politycznych, ich targetowania, a w przypadku naruszeń tych obowiązków ustalić pewne zasady odpowiedzialności. Komisja wprowadziła do projektu poprawki o charakterze doprecyzowującym, redakcyjnym, a także ujednoliciła pewne pojęcia. Ale należy przypomnieć o czym rozmawiamy, czym jest reklama polityczna. Zgodnie ze wspomnianym przeze mnie unijnym rozporządzeniem za taką reklamę uznaje się każdy przekaz, który jest przygotowywany, publikowany lub rozpowszechniany, zazwyczaj za wynagrodzeniem i spełnia jeden z warunków, a mianowicie: jest realizowany przez podmiot polityczny, w jego imieniu lub na jego rzecz albo, po drugie, ma na celu wywieranie wpływu na wynik wyborów, referendum, na proces legislacyjny albo na zachowania wyborcze obywateli. Rozporządzenie wyraźnie to oddziela. Nie należy utożsamiać z reklamą polityczną opinii wyrażanych we własnym imieniu, a także treści redakcyjnych i opinii podlegających odpowiedzialności redakcyjnej, niezależnie od środka przekazu, chyba że za przygotowanie tych opinii, za ich publikację, ich rozpowszechnianie przez osoby trzecie pobrano stosowne wynagrodzenie. Wtedy opinia przestaje być opinią, staje się reklamą polityczną. W ślad za tym projekt wprowadza nowe obowiązki związane z takim przekazem, właśnie z reklamą polityczną. Każda musi być wyraźnie oznaczona, a oznaczenie powinno zawierać szczegółowe informacje, takie jak: dane sponsora, źródła finansowania, czy są to środki publiczne, krajowe, prywatne lub zagraniczne. Powinna zawierać informacje na temat całościowej kwoty wydatków na reklamę, dane o okresie emisji, a także o przewidywanym zasięgu reklamy. Nowe przepisy wprowadzają też dość duże ograniczenia, jeśli chodzi o zakaz reklamy politycznej, pochodzącej od sponsorów spoza Unii Europejskiej, w okresie 3 miesięcy poprzedzających wybory lub referendum. Ma to oczywiście w sposób prosty, jednoznaczny zapobiegać zagranicznym ingerencjom w procesy wewnętrzne, procesy demokratyczne. Tak jak mówiono, ustawa przewiduje zadania poszczególnych organów odpowiedzialnych za nadzorowanie przestrzegania tych przepisów. Ma to być m.in. Państwowa Komisja Wyborcza, która ma koordynować współpracę między organami krajowymi oraz innymi z krajów państw członkowskich Unii Europejskiej. W okresie kampanii wyborczej, czy to referendalnej, czy kampanii do parlamentu, czy kampanii prezydenckiej, a także w okresie ciszy wyborczej Państwowa Komisja Wyborcza stanie się w zasadzie jedynym organem właściwym do nadzoru nad reklamą polityczną. Poza okresami kampanijnymi te zadania przejmą regulatorzy sektorowi, tacy jak chociażby prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, czy prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Organy nadzoru będą mogły wydawać ostrzeżenie, nakazywać zaprzestania naruszeń, zobowiązać albo sponsora, albo dostawcę do podjęcia kroków niezbędnych do zapewnienia przekazu reklamy w zgodności z przepisami prawa. Organy będą mogły wprowadzać środki zaradcze, a jeżeli naruszenie zostanie potwierdzone ostateczną decyzją, to, też już dzisiaj była o tym mowa, organ właściwy może zwrócić się do PKW o nałożenie administracyjnej kary pieniężnej. Może ona wynosić nawet 6% rocznego przychodu, czy to sponsora, czy to wydawcy, czy też dostawcy
