Obywatel bardzo często nie wie, kto finansuje tego typu przekaz, dlaczego ten przekaz do niego dociera i jakie dane zostały wykorzystane do tego, by dany przekaz mu się wyświetlał.
Poparcie KO dla ustawy o przejrzystości reklamy politycznej jako elementu bezpieczeństwa państwa.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W zasadzie nie dziwi mnie to, że występujący przede mną poseł rozpoczął swoją wypowiedź od tego, że jest to projekt ustawy, który będzie ograniczał w pewien sposób wolność słowa, i że nikt nie powinien do tego zmierzać. (Poseł Paweł Szrot: Właściwie tego nie powiedziałem, ale.) Zapewne na takie same argumenty będą powoływać się również pozostali posłowie występujący po mnie, zwłaszcza z opcji prawicowej. Rozpatrywany po raz kolejny projekt ustawy, przypomnę, dotyczy niezwykle ważnej kwestii, a mianowicie wdrożenia do porządku prawnego rozporządzenia w zakresie - powtórzę to bardzo wyraźnie - przejrzystości i targetowania reklamy politycznej. Wszyscy, którzy mówią, że jest to projekt ustawy niepotrzebnej w naszym prawie, zapominają o tym, że regulacja, o której mówimy, ma na celu jedynie uporządkowanie zasad funkcjonowania rynku wewnętrznego reklamy politycznej oraz wspierania uczciwej i otwartej debaty politycznej. Doskonale wiemy, że reklama polityczna w dzisiejszych czasach to nie jest tylko ulotka, spot telewizyjny, baner czy plakat. Dzisiaj ogromna część kampanii odbywa się nie gdzie indziej, tylko w Internecie, z wykorzystaniem zaawansowanego targetowania algorytmów i platform społecznościowych. Obywatel bardzo często nie wie, kto finansuje tego typu przekaz, dlaczego ten przekaz do niego dociera i jakie dane zostały wykorzystane do tego, by dany przekaz mu się wyświetlał
