Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani marszałek... (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak) Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Powiem szczerze, że jak słyszę, że Unia Europejska zabiera się za to, aby przypilnować wyborów, to doskonale wiem, że to nie kwestia przypilnowania ich uczciwości, tylko tego, aby wynik był taki, jakiego oni chcą. Zresztą mój przedmówca z Prawa i Sprawiedliwości bardzo jasno i wyraźnie mówił o tym, że jeśli nie wygrywa koalicja lewicowo-liberalna, to oczywiście jest to jakiś błąd w systemie i trzeba zareagować. Jak widać, trzeba także wprowadzić konkretną ustawę. Procedowany projekt ma umożliwić stosowanie unijnego rozporządzenia dotyczącego reklamy politycznej. W praktyce tworzy jednak rozbudowany system nadzoru, kontroli i kar, w który zaangażowane zostaną Państwowa Komisja Wyborcza, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Urząd Komunikacji Elektronicznej, Urząd Ochrony Danych Osobowych oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kompetencje zostaną rozproszone pomiędzy kilka instytucji, a w okresie kampanii wyborczej główna odpowiedzialność zostanie przeniesiona na Państwową Komisję Wyborczą. Trudno uznać taki model za prosty i przejrzysty. Każdy z organów ma odpowiadać za inną kategorię podmiotów albo naruszeń, a jednocześnie sprawy mogą dotyczyć zarówno reklamy, mediów, komunikacji elektronicznej, jak i ochrony danych osobowych. W efekcie powstaje system, w którym granice kompetencji mogą być niejasne, a odpowiedzialność - rozmyta. Co istotne, krytyczne stanowisko zajęły same instytucje, którym rząd zamierza powierzyć nowe zadania. Państwowa Komisja Wyborcza ostrzega, że wciągnięcie jej w rozstrzyganie sporów dotyczących reklam politycznych może zagrozić prawidłowej organizacji wyborów, podważyć jej bezstronność i uwikłać ją w bieżący spór polityczny. Krajowe Biuro Wyborcze podziela te obawy, z kolei UOKiK i UKE wskazują na niespójność systemu, powielanie kompetencji i rozproszenie odpowiedzialności. To są bardzo poważne zarzuty. PKW powinna stać na straży prawidłowości wyborów, a nie stawać się kolejnym organem kontroli treści i sposobu rozpowszechniania reklam. W kampanii wyborczej niemal każda decyzja w takiej sprawie może mieć znaczenie polityczne. Wystarczy zarzut wobec reklamy jednego komitetu, aby komisja została wciągnięta w spór między konkurencyjnymi partiami. To już się działo w historii i wiemy doskonale, że to, co jedna strona sądzi o reklamie, ta druga może podważać, więc nie ma dobrych rozwiązań. Zresztą był, pamiętam, jeszcze w kampanii samorządowej spór pomiędzy kandydatami na prezydenta Warszawy co do prekampanii, czyli tego okresu, w którym formalnie jeszcze nie ma kampanii, a jednak jest już prowadzona. PKW rozkładała ręce, mówiąc, że tak naprawdę nie ma możliwości zainterweniowania, zresztą prawdopodobnie dlatego, żeby nie stawać po stronie któregokolwiek z kandydatów. Tego typu sytuacje będą miały miejsce i decyzja zawsze będzie traktowana jako decyzja polityczna. W samym projekcie przewiduje się również bardzo wysokie sankcje, sięgające 6% rocznego przychodu, a w przypadku podmiotów międzynarodowych - nawet 6% światowego przychodu. Przy tak dotkliwych karach przepisy powinny być wyjątkowo jasne, a właściwość organów nie może budzić żadnych wątpliwości. Do tego dochodzą koszty. Projekt zakłada utworzenie co najmniej 50 nowych etatów i wydanie ok. 164 mln zł w ciągu 10 lat. Po raz kolejny wdrożenie unijnej regulacji oznacza więc rozbudowę administracji, kolejne procedury i kolejnych urzędników. W naszej ocenie projekt jest przykładem nadmiernej i niepotrzebnej implementacji unijnych rozwiązań. Zamiast prostych i przejrzystych przepisów otrzymujemy kolejną skomplikowaną regulację, która zwiększy koszty funkcjonowania państwa, stworzy nowe obowiązki i może podważyć zaufanie do instytucji odpowiedzialnych za przeprowadzanie wyborów. Zresztą z historii wiemy doskonale, że Unia Europejska w tym zakresie oczywiście ma swoje własne poglądy, i nie mamy zaufania co do tego, że prawo i dyrektywy, które będzie narzucać, są w jakikolwiek sposób bezstronne. W związku z tym w imieniu klubu Konfederacji składam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Polska opieka zdrowotna jest w zapaści i dogorywa na oddziale intensywnej opieki medycznej pod respiratorem.”
Poseł wzywa do odwołania minister zdrowia za niekompetencję i złą politykę.
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Mamy do czynienia z sytuacją, w której publiczne pieniądze są wykorzystywane do uczenia mechanizmów obchodzenia prawa wyborczego.”
Oskarżenie Senatu o finansowanie szkoleń w obchodzeniu prawa wyborczego.
- konfrontacyjny
