Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Forsowana przez Ministerstwo Zdrowia liberalizacja dostępu do terapii opioidowej, w tym możliwość wydawania metadonu i buprenorfiny na zwykłe recepty poza specjalistycznymi placówkami, stanowi krok ku systemowej kapitulacji państwa w sferze realnego leczenia nałogów. Szerokie otwarcie rynku farmakologicznego na substancje silnie uzależniające niesie za sobą katastrofalne konsekwencje. Metadon to syntetyczny opioid. Nie leczy on źródła problemu, lecz jedynie podtrzymuje uzależnienie fizyczne pacjenta pod płaszczykiem tzw. redukcji szkód. Zamiast dążyć do całkowitej abstynencji i pełnej reintegracji społecznej poprzez psychoterapię, obecna władza legalizuje stan permanentnego odurzenia u tysięcy obywateli. Działania rządu Tuska prowadzą de facto do normalizacji zjawiska narkomanii i zdejmują z państwa obowiązek budowy nowoczesnych centrów odwykowych. Największym zagrożeniem jest decentralizacja kontroli nad dystrybucją tych substancji. Umożliwienie przepisywania metadonu przez szerszą grupę lekarzy, a nie wyłącznie wyspecjalizowanych psychiatrów, stworzy warunki do masowych nadużyć. Brak szczelnego, centralnego systemu weryfikacji grozi zjawiskiem tzw. doctor shoppingu, czyli równoległego pobierania recept w kilku poradniach jednocześnie. Spowoduje to niekontrolowany wyciek metadonu na czarny rynek, potęgując przestępczość wokół aptek i przychodni. Zamiast twardej walki z dilerami i inwestycji w ośrodki zamknięte rząd proponuje najtańsze i najbardziej destrukcyjne rozwiązanie: zastąpienie nielegalnych substancji państwowym narkotykiem. Taka strategia promuje uzależnienie od farmacji, generując długofalowe koszty zdrowotne i społeczne, za które zapłacą podatnicy. Domagamy się natychmiastowego wstrzymania szkodliwych zmian ustawowych i powrotu do polityki opartej na bezwzględnym dążeniu do czystości narkotykowej pacjentów. Przebieg posiedzenia
