Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
(druk nr 308). Poseł Paweł Śliz: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W pierwszej kolejności chciałbym powiedzieć, że ta dzisiejsza sytuacja jest zupełnie bezprecedensowa: prokurator generalny, minister sprawiedliwości udzielił nam informacji o liczbie wniosków o zarządzenie kontroli operacyjnej. Po raz pierwszy mamy także możliwość prowadzenia tutaj otwartej debaty, porozmawiania i zadania pytań; debaty, którą mogą obserwować nie tylko uczniowie, którzy są na górze, ale także wszyscy obywatele; debaty o problemie, który jest bardzo istotny, bo może wkraczać w życie osobiste każdego z nas, każdego zwykłego obywatela. Muszę powiedzieć, że te bajki, o których wspominał pan poseł, to są wasze bajki. To wy opowiadacie bajki i baśnie o tym, że wszystko było dobrze, że wszystko było legalnie, że wszystko było prawidłowo, że wszystko było zgodnie z przepisami. Tylko jakoś NIK zauważa, że to nie do końca było tak, jak opowiadacie, jakoś komisja Parlamentu Europejskiego wskazuje, że to nie było tak, jak opowiadacie. Komisja senacka także wskazała wasze nieprawidłowości. No i kto te bajki opowiada? Wy te bajki opowiadacie. Muszę powiedzieć, że smutne są także liczby podane w tym raporcie. Proszę zwrócić uwagę... Nie chcę mówić tylko o Pegasusie, bo to jest nie tylko problem dotyczący samego Pegasusa. To jest problem systemowy, tak naprawdę dotyczący kontroli operacyjnej. Dlaczego? Zobaczcie państwo: 6 tys. kontroli w zeszłym roku. Jaki jest poziom odmów? 0,3%. To nawet nie jest błąd statystyczny. Idąc tą logiką, musimy powiedzieć, że tak naprawdę sąd w ogóle nie jest nam potrzebny, bo i tak klepnie każdą kontrolę. A dlaczego? Dlatego że jest ten system, który jest, który był, ale który tak naprawdę trzeba zmienić. I bardzo się cieszę, że pan prokurator generalny zauważa ten problem, który tak naprawdę jest. (Wypowiedź poza mikrofonem) Wreszcie są wolne, panie pośle, wreszcie są wolne. I właśnie powoli próbujemy naprawić to, co wyście zdewastowali. Chodzi o brak wiary u obywateli właśnie w prawo i prawdziwą sprawiedliwość. Ale wrócę do tematu.
