Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Rzeczywiście ta debata budżetowa jest specyficzna, bo toczy się w specyficznej atmosferze. Specyficzna atmosfera, która została wytworzona przez większość sejmową, niestety niewiele ma wspólnego z dostępem obywateli do informacji. Wczoraj ˝Wiadomości˝ już nie było, dzisiaj nie wiem, czy będą, czy ich nie będzie, a jeśli będą, to redagowane przez dziennikarzy TVN-u, więc... Nie wiem, ile wy tych telewizji chcecie mieć. Mało wam kilka, to jeszcze tę ostatnią? Ale zostaje przynajmniej jeszcze trybuna sejmowa, gdzie można, mam nadzieję, coś powiedzieć i sygnał nie będzie wyłączony. A jeśli chodzi o to, jak to robicie, jakie jest poszanowanie prawa, to myślę, że warto to przypomnieć, bo to też jest poszanowanie prawa w zakresie dochodów budżetowych, polityki fiskalnej. Od tego bardzo wiele zależy. Choćby nawet i polityka migracyjna i wczorajsza zgoda. Pytanie: Skąd na to będą pieniądze? To już jest inna rzecz. Ale przypomnę, jeśli chodzi o to zakłamanie, że w 2016 r. uchwalono ustawę o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Takie rozwiązanie bardzo nie spodobało się obecnemu ministrowi sprawiedliwości, a wówczas rzecznikowi praw obywatelskich, Adamowi Bodnarowi, który pisał: To jest niekonstytucyjny bubel, bo organem państwa odpowiedzialnym za realizację misji mediów publicznych jest tylko Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. I rzeczywiście pozbawianie rady tej kompetencji w zakresie obsady personalnej władz spółek publicznych radiofonii i telewizji uniemożliwia temu podmiotowi sprawowanie funkcji stania na straży wolności, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. Takie wątpliwości wówczas miał Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. Trybunał Konstytucyjny 13 grudnia - nomen omen ten 13 grudnia nas prześladuje - w 2016 r. w składzie niekwestionowanym, bo jeszcze z nominatami...
