Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Kiedy dzisiaj rano przed rozpoczęciem tej debaty budżetowej mój klub poprosił o przerwę dla klubu, usłyszeliśmy, że tej przerwy nie dostaniemy. Obyczaj został złamany. To, że wyszliśmy z tej sali, to nie był bunt przeciwko debacie budżetowej, w której, jak państwo widzicie, uczestniczymy. Mieliśmy potrzebę spotkania się na posiedzeniu klubu w celu przedyskutowania ważnych kwestii. Nie daliście nam do tego prawa. Przypomnę tylko, że kiedy posłowie Lewicy mieli swoją międzynarodówkę gdzieś za granicą i prosili mnie, żeby w tym dniu nie robić posiedzenia Sejmu, to poszłam im na rękę. Kiedy posłowie PSL i Platformy jeździli na pogrzeby swoich działaczy i prosili, żeby w tym czasie nie było głosowań, to ich nie było. Szłam im na rękę. Pan marszałek nie pozwolił na zorganizowanie spotkania naszego klubu w ważnej sprawie. Po raz kolejny złamano obyczaj Proszę Państwa! Nie można w sposób spokojny, tak jakby się nic nie stało, dyskutować dzisiaj wyłącznie o budżecie. Jednak coś się stało i nasi obywatele zasługują na to, żeby wiedzieć, co się stało. Od wczoraj nie mogą tego wiedzieć. Moje pokolenie dokładnie pamięta - wielu na tej sali również - co się wydarzyło 13 grudnia 1981 r., kiedy obudziliśmy się i wyłączony był sygnał telewizji, kiedy nie było połączeń telefonicznych, kiedy na ulicach widzieliśmy ZOMO, kiedy aresztowano ludzi, zaczęły sypać się wyroki i mieliśmy więźniów politycznych. Dzisiaj, wczoraj i przedwczoraj, kiedy patrzyłam przez okno, dostrzegłam tylko jedną różnicę: było cieplej i nie padał śnieg. Wszystko inne przypomniało mi, jak było 42 lata temu. Czy państwo sobie wyobrażacie, co by było, gdyby to rząd Prawa i Sprawiedliwości zrobił coś podobnego? Cały świat by krzyczał o łamaniu demokracji, o zamachu na wolne media, o tym, że obywatele nie mają nic do powiedzenia.
