Nie będę popierała tej polityki, która nie daje polskim pacjentom bezpieczeństwa, pracownikom stabilności, a szpitalom realnego finansowania i dlatego popieram wotum nieufności dla minister zdrowia.
Popiera wotum nieufności dla minister zdrowia zarzucając braki finansowe i cięcia w NFZ.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Minister! Wysoka Izbo! W tej debacie nie chodzi o to, żeby opozycyjna prawica mogła urządzić sobie polityczny spektakl, a rządzący mogli odpowiedzieć, że to wszystko wina poprzedników. Naprawdę nie pozwólmy, żeby skończyło się na rytualnej politycznej przepychance, bo z perspektywy polskich pacjentów sprawa jest poważniejsza. Publiczna ochrona zdrowia ma być dostępna dla każdego niezależnie od portfela, adresu i znajomości. Dzisiaj polscy pacjenci tego bezpieczeństwa nie mają. Pierwsza rzecz - finanse NFZ. Sama pani minister mówiła, że w systemie będzie brakowało jeszcze ok. 18 mld zł. To nie jest jakiś techniczny szczegół w budżecie, lecz stojące za nim konkrety - odwołane wizyty, przesuwane zabiegi, zawieszane, zamykane oddziały, zadłużone szpitale i pacjenci, którzy będą czekać w kolejkach latami. Druga rzecz to lista cięć w NFZ, aby znaleźć 10 mld zł oszczędności. Kosztem czego? M.in. kosztem porad specjalistycznych, kosztem bezpłatnych leków, kosztem lepszego żywienia w szpitalach czy podwyżek dla najgorzej zarabiających medyków. To jest dokładnie odwrotność tego, czego potrzebuje publiczny system zdrowia. Kolejna sprawa: diagnostyka, a w zasadzie jej zwijanie. Ograniczenie finansowania badań obrazowych, kolonoskopii, gastroskopii czy rezonansów oznacza po prostu późniejsze wykrywanie nowotworów, gorsze rokowania i więcej cierpienia. Państwo, które oszczędza na diagnostyce, potem płaci o wiele więcej, a pacjent płaci zdrowiem i często życiem. Nie można też nie wspomnieć o sytuacji szpitali powiatowych. O tym było dzisiaj dużo mówione. Krótko mówiąc to jest zwijanie państwa z Polski lokalnej na naszych oczach. Ministerstwo mówi o reformach, ale pacjenci, pracownicy ochrony zdrowia, samorządy nadal nie widzą jasnego planu, jak uzdrowić polski system ochrony zdrowia. Takiej jasnej strategii po prostu nie ma, a jeżeli rozwiązaniem jest faktyczne wypychanie pacjentów do sektora prywatnego, to powiedzmy sobie jasno: nie tędy droga. Zdrowie nie może być towarem tylko dla wybranych.