Pani minister skazała chorych na kolejki śmierci. Polacy czekają miesiącami na diagnostykę, a pani minister mówi nam, że system nie jest studnią bez dna.
Skalik popiera wotum nieufności dla minister zdrowia, zarzucając jej pogłębienie kryzysu.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Stańmy dziś w obronie godności polskiego pacjenta, polskiego lekarza i polskiej rodziny. Koło Poselskie Konfederacja Korony Polskiej popiera wniosek o wotum nieufności i odwołanie pani minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy, kobiety, która w ciągu zaledwie kilku miesięcy zdążyła pogłębić chaos, jaki zastała w ochronie zdrowia. Osiągnęła szczyt zaniechań i nieudolności, spowodowała demolkę systemu, mającego chronić życie, najwyższą wartość, która powinna przyświecać naszemu państwu. Pani minister ponosi pełną odpowiedzialność za pogłębienie się kryzysu finansowego NFZ, niewydolnego, kosztownego monopolisty. Zamiast koniecznej i pilnej reformy - cięcia, zamiast ratunku dla szpitali balansujących na krawędzi bankructwa - lista oszczędności, która oznacza mniej porad specjalistycznych, mniej badań diagnostycznych, mniej profilaktyki, ograniczenie darmowych leków dla dzieci i seniorów oraz likwidację programu ˝Dobry posiłek w szpitalu˝. Pani minister skazała chorych na kolejki śmierci. Polacy czekają miesiącami na diagnostykę, a pani minister mówi nam, że system nie jest studnią bez dna. Dla kogo więc jest ta studnia? Dla partyjnych kolegów, którzy załatwiają zabiegi poza kolejką? Konfederacja Korony Polskiej mówi jasno: państwo nie ma prawa traktować obywatela jak niewolnika systemu monopolu. Polak ma prawo do wyboru różnorodnych form i systemów opieki, ubezpieczenia, lekarza godnego zaufania. Zamiast tego dostaje chaotyczne zmiany w szpitalnictwie, brak jakiejkolwiek spójnej strategii i chęci naprawy tego chorego systemu ochrony zdrowia. Zamiast koniecznych reform, jest tylko biurokratyczne duszenie efektywności i odpowiedzialności. Nie godzimy się na to, by życie ludzkie było przedmiotem ministerialnych kalkulacji. Rodzina, dziecko, senior - to nie są koszty do zoptymalizowania. Nie godzimy się na to, by byli poświęcani na ołtarzu bankrutującego państwa utrzymującego za wielkie kwoty, za setki miliardów obce narody, finansującego cudze wojny. Nie godzimy się na państwo-uzurpatora, które zabiera nam pieniądze w formie składek, a potem mówi: za mało, musimy ciąć, ale nie waha się marnować setek miliardów złotych na ideologiczne projekty suflowane nam przez Brukselę oraz na finansowanie cudzych interesów. Mamy początek roku, a już szpitale są bez pieniędzy, pacjenci - bez nadziei, lekarze - bez perspektyw. Oto obraz nędzy i rozpaczy upadającego finansowo państwa polskiego. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia