Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
To jest polityka, która uderza w zdrowie i życie Polaków. Rząd, który jeszcze niedawno opowiadał o profilaktyce, wczesnym wykrywaniu nowotworów i ratowaniu pacjentów dzięki szybkiej diagnostyce, dziś robi coś dokładnie odwrotnego - ogranicza finansowanie badań, od których bardzo często zależy to, czy choroba zostanie wykryta na czas, czy pacjent usłyszy diagnozę dopiero wtedy, gdy będzie już za późno. Narodowy Fundusz Zdrowia zmienia zasady rozliczania nadwykonań w ambulatoryjnej diagnostyce kosztochłonnej. Mówiąc po ludzku: placówki, które wykonują więcej tomografii, rezonansów, gastroskopii czy kolonoskopii, niż wynika to z kontraktu, nie dostaną już pełnego finansowania. A skoro państwo przestaje płacić za wykonane badania albo płaci tylko część ich wartości, to nie trzeba być ekspertem, żeby przewidzieć, co stanie się dalej. Placówki ograniczą przyjęcia, kolejki wzrosną, a tysiące pacjentów zostaną wypchnięte do prywatnych gabinetów. Tam nie zapłacą 40%. Tam zapłacą 100% z własnej kieszeni - o ile w ogóle będzie ich na to stać. To jest właśnie cała prawda o ˝profilaktyce˝ w wykonaniu tej władzy. Najpierw przez miesiące słyszeliśmy wielkie hasła o trosce o zdrowie Polaków. Dziś okazuje się, że gdy trzeba było podjąć realną decyzję, koalicja 13 grudnia postanowiła szukać oszczędności właśnie tam, gdzie państwo nie ma prawa oszczędzać - na badaniach, które wykrywają raka, ciężkie choroby układu pokarmowego, zmiany neurologiczne i inne schorzenia, których nie leczy się propagandą, tylko szybką diagnostyką. To nie jest żadna racjonalizacja systemu. To jest zwykłe przerzucanie kryzysu finansowego NFZ na pacjentów. To jest wypychanie mniej zamożnych Polaków poza system. To jest de facto selekcja ekonomiczna w dostępie do badań, które powinny być dostępne wtedy, gdy są potrzebne, a nie wtedy, gdy komuś zgadza się budżet w Excelu. W związku z powyższym proszę właściwych przedstawicieli rządu o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: 1. Dlaczego rząd koalicji 13 grudnia zdecydował się ograniczyć finansowanie ponadlimitowej tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii i kolonoskopii, skoro są to badania kluczowe dla wczesnego wykrywania nowotworów i innych ciężkich chorób? 2. Ilu pacjentów - według analiz Ministerstwa Zdrowia i NFZ - straci realny dostęp do tych badań w terminie pozwalającym na skuteczne leczenie w wyniku wprowadzonych ograniczeń finansowania? 3. Czy minister zdrowia bierze polityczną i moralną odpowiedzialność za to, że ograniczenie finansowania diagnostyki doprowadzi do wydłużenia kolejek, wypychania pacjentów do sektora prywatnego oraz wykluczenia z dostępu do badań osób, których po prostu nie stać na prywatne leczenie? 4. Czy rząd natychmiast wycofa się z tych zmian i zagwarantuje pełne finansowanie badań diagnostycznych ratujących zdrowie i życie Polaków, czy też nadal będzie oszczędzał na pacjentach, a później opowiadał o profilaktyce na konferencjach prasowych? Polacy mają dziś pełne prawo powiedzieć jasno: nie po to słuchaliśmy miesiącami o profilaktyce, żeby teraz dowiedzieć się, że państwo zaczyna oszczędzać właśnie na badaniach, które dają szansę wykryć chorobę, zanim będzie za późno. Jeżeli rząd ogranicza finansowanie tomografii, rezonansu, gastroskopii i kolonoskopii, to nie tnie żadnych nadwykonań. On tnie szansę na szybką diagnozę. Tnie szansę na skuteczne leczenie. Tnie szansę na życie. I właśnie dlatego ta polityka zasługuje nie na propagandę sukcesu, ale na jednoznaczne potępienie. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny · pos. 56
„To nie jest ochrona przyrody. To jest przygotowywanie gruntu pod rozmontowanie Lasów Państwowych."
Poseł Artur Szałabawka oskarża rząd o osłabianie Lasów Państwowych i uderzanie w przemysł drzewny.
- konfrontacyjny · pos. 56
„To nie jest przypadek. To wygląda na politykę systemowego zagładzania szpitali powiatowych."
Poseł Artur Szałabawka oskarża rząd o celowe doprowadzanie szpitali powiatowych do upadku.
