Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! W imieniu klubu Konfederacja przedstawiam stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki - projektu, który choć opakowany w język troski o środowisko i nowoczesność, w rzeczywistości jest niestety kolejnym krokiem w stronę osłabienia polskiej gospodarki morskiej. Zacznę od faktu politycznego. Podczas prac Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej złożyłem wniosek o odrzucenie tego projektu już w pierwszym czytaniu. Wniosek ten uzyskał poparcie większości obecnych członków komisji, za co z tego miejsca serdecznie dziękuję. Nie jest to więc stanowisko marginalne, jest to stanowisko Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, czyli stanowisko środowiska, które realnie zajmuje się gospodarką morską i rozumie jej mechanizmy. Przechodzę do projektu. Po pierwsze, ta ustawa nie powstała w Polsce. Jest ona implementacją decyzji podjętych na poziomie Unii Europejskiej. Trzeba tu jasno powiedzieć: nie mamy do czynienia z neutralnym dostosowaniem prawa, jak to pan minister na posiedzeniu komisji gospodarki morskiej raczył argumentować, zrzucając z siebie odpowiedzialność za negatywne skutki tej ustawy na barki Unii Europejskiej. Mamy do czynienia z narzuceniem modelu, który przenosi koszty transformacji energetycznej na konkretną branżę, na armatorów, na porty, na cały łańcuch logistyczny. Projekt wprowadza nowe obowiązki raportowania emisji. Wprowadza systemy monitorowania, systemy weryfikacji. Wprowadza kary finansowe, tzw. kary FuelEU. Wprowadza presję w celu stosowania określonych technologii. To nie są drobne korekty. To nie jest tylko dostosowanie prawa. To jest budowa całego systemu kontroli i sankcji, który będzie generował konkretne koszty - koszty, które, i to jest kluczowe, nie znikną. Zostaną one przerzucone dalej na ceny transportu, na ceny towarów, co wpłynie na konkurencyjność polskich portów wobec portów spoza Unii Europejskiej. Wysoka Izbo! Czy ktoś z państwa zadał sobie podstawowe pytanie, co stanie się z polskimi portami, jeśli armatorzy zaczną omijać Unię Europejską, jeśli bardziej opłacalne stanie się zawijanie do portów poza Unią Europejską, a nie do portów w Gdyni, Gdańsku czy Szczecinie? I wreszcie: Czy ktoś w Unii Europejskiej w swoim szaleństwie zadaje sobie pytanie, co będzie z unijnymi portami, jeśli armatorzy zaczną omijać Unię Europejską? Prawda jest taka, że Unia Europejska za zgodą bezrefleksyjnych zwolenników polityki klimatycznej, którzy siedzą również na tej sali, nakłada obowiązki i zakazy szybciej, niż buduje alternatywne zdolności technologiczne. To nie jest żadna transformacja. To jest raczej urzędnicze kreowanie rzeczywistości bez uwzględniania realiów gospodarczych. Wysoka Izbo! Ten projekt tworzy jeszcze jeden poważny problem - oddaje realną kontrolę poza Polskę. Systemy raportowania, weryfikacji, bazy danych, mechanizmy egzekwowania - to wszystko jest osadzone w strukturach unijnych. Polska administracja stanie się wykonawcą, a nie gospodarzem. A przecież mówimy o sektorze absolutnie strategicznym, o gospodarce morskiej, o bezpieczeństwie logistycznym państwa, o naszej obecności na Bałtyku, ba, nawet o naszym udziale w międzynarodowym shippingu. Konfederacja nie jest przeciwko ochronie środowiska. Jesteśmy przeciwko polityce, która niszczy własną gospodarkę. Jesteśmy przeciwko przerzucaniu kosztów ideologicznych decyzji na polskich przedsiębiorców, na polskich obywateli. I wreszcie jesteśmy przeciwko sytuacji, w której Polska nie realizuje własnej strategii, lecz jedynie wdraża zewnętrzne decyzje. Wysoka Izbo! Dzisiaj stoimy przed wyborem, czy chcemy mieć gospodarkę morską, która jest konkurencyjna, rozwijająca się i zdolna do inwestycji, czy gospodarkę obciążoną regulacjami, kosztami i zakazami. Ten projekt ustawy uderza w fundamenty polskiej gospodarki morskiej. Polska potrzebuje strategii morskiej, a nie kolejnych regulacji, dlatego klub Konfederacja popiera wniosek o odrzucenie ustawy w całości. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Dlaczego rząd świadomie zrezygnował z dobrego wzorca, z mechanizmu podwójnej większości, który już funkcjonuje w Polsce i jest podstawowym zabezpieczeniem przed dominacją największych miast?"
Poseł Krzysztof Szymański pyta rząd o brak mechanizmu podwójnej większości w projekcie metropolii pomorskiej.
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Ten projekt federalizuje odpowiedzialność, ale centralizuje sprawczość."
Konfederacja krytykuje projekt metropolii pomorskiej za asymetrię władzy i apeluje o poprawki.