Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Tak, zawsze nasz. Wicemarszałek Szymon Hołownia: Nasz specjalista od tematów związanych z morzem ze znanego nadmorskiego grodu - Bydgoszczy. Zapraszam, panie pośle. Poseł Norbert Pietrykowski: Tak, Bydgoszcz żąda dostępu do morza. Wicemarszałek Szymon Hołownia: Obawiam się, że zmiana klimatyczna wam to załatwi. Bardzo proszę, panie pośle. Poseł Norbert Pietrykowski: Wielkie zmiany. Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Wysoki Sejmie! No dobrze, to zacznę tak. Jak uczono nas w szkole, czysta woda to dar, który życie nam daje. Gdy o nią dbamy wszyscy, świat piękniejszy się staje. Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu... Głębokie? No bo głębokie jest nasze morze. Wicemarszałek Szymon Hołownia: Raczej jest dość płytkie. Poseł Norbert Pietrykowski: Najpłytsze? Nie. Wicemarszałek Szymon Hołownia: Nie, nie jest najpłytsze, ale jest dość płytkie w porównaniu z innymi akwenami. Dobrze, bo zaraz popłyniemy wszyscy. Bardzo proszę, panie pośle. Poseł Norbert Pietrykowski: Powtórzę jeszcze raz. Czysta woda to dar, który życie nam daje. Gdy o nią dbamy wszyscy, świat piękniejszy się staje. Myślę, że Wysoka Izba zgadza się z tą opinią. To rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu zanieczyszczeniu morza przez statki oraz niektórych innych ustaw. Projekt oczywiście nakłada na armatorów obowiązek stopniowego ograniczania zanieczyszczeń oraz monitorowania wykorzystywania paliw odnawialnych i niskoemisyjnych. To krok na drodze do wdrożenia unijnych regulacji dotyczących poprawy ochrony środowiska, krok w stronę ekologicznej transformacji żeglugi i promowania nowoczesnych technologii energetycznych. Nadzór nad przestrzeganiem tych wymogów powierzono dyrektorom urzędów morskich, którzy będą weryfikować dokumentację statków zawijających do krajowych portów. Tak się zastanawiam, panie pośle Szymański, czy rzeczywiście byłaby taka możliwość, żeby statek w porcie poza Unią Europejską kierował towary do Polski. Koszt tego byłby bardzo duży. Jeżeli chodzi o te wszystkie dodatkowe opłaty, o których pan mówił, to, jak myślę, i tak ten koszt by je przewyższał. Gdyby statek musiał, nie wiem, przypłynąć np. do Argentyny, żeby później wysłać te towary do Polski, to wtedy ten koszt byłby znacznie wyższy. To jest ta argumentacja, o której pan mówił. Nakładanie kosztów ma inny charakter. Dodatkowo projekt umożliwia armatorom składanie wniosków o przegląd obliczeń lub pomiarów dotyczących emisji do dyrektora urzędu morskiego, precyzuje zasady gospodarowania odpadami na statkach i wprowadza wymóg przekazywania przez armatorów informacji o zamiarze przyłączenia statku do zasilania energią elektryczną z lądu przed zawinięciem do portu. Oczywiście powiedziałem o tym, co ten projekt zakłada, w dużym skrócie. Czy potrzebujemy tych przepisów? Oczywiście zdecydowanie tak. Czy one budzą kontrowersje? Na to pytanie odpowiedź również brzmi: tak. Dowodzi tego chociażby sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, która rekomenduje, aby Wysoki Sejm odrzucić raczył projekt omawianej ustawy. Czy to dobry pomysł? Myślę, że zdecydowanie nie. Omawiany dzisiaj projekt budzi obawy chociażby armatorów, którzy obawiają się oczywiście obniżenia rentowności, czy podmiotów zarządzających portami w związku z budową i utrzymaniem infrastruktury zasilanej energią elektryczną. Musimy jednak uszczelnić system ochrony środowiska. Pracujmy więc dalej nad tym projektem, tak aby minimalizować koszty i ryzyka związane z wdrożonymi zmianami. Nie rezygnujmy jednak z transformacji żeglugi ani nie ubijajmy politycznych interesów, gdy ceną jest środowisko naturalne, bo po prostu przyszłe pokolenia nam tego nie wybaczą. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia