Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2378 i 2384). Poseł Maciej Tomczykiewicz: Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Zacznę od tego, co najbardziej tu wybrzmiało ze strony pana ministra z Kancelarii Prezydenta i pana posła, choć jeśli chodzi o pana posła, mówię to z ogromnym zawodem, bo dla mnie jako adwokata absolutnie niepojęte jest to, żeby inny adwokat, prawnik, profesor mógł mówić o tymczasowym aresztowaniu jako karze. (Poseł Marcin Warchoł: Przecież to było przejęzyczenie.) To jest absolutnie w poprzek wszystkiego, czego się uczy studentów i czego się uczymy. Teraz tak, jeżeli chodzi o ochronę pedofilii, to znowu bardzo mi przykro, panie pośle, że pracując ze mną w podkomisji, nie złożył pan poprawki, która, jak sugeruje pan minister Bogucki, miałaby wyłączyć te przestępstwa z tego podwyższonego progu. (Poseł Marcin Warchoł: Jestem autorem ustawy.) Trzeba było ją złożyć. Jeżeli leży panu na sercu dobro dzieci, to trzeba było ją złożyć. Jedynym rządem, który chronił pedofili, był rząd Prawa i Sprawiedliwości, bo to za waszych czasów, po 2015 r., syn waszego prominentnego kolegi co najmniej dwa razy miał umarzane postępowanie i dopiero teraz zaczęło się ono toczyć na nowo. To państwa środowisko chroniło pedofila podejrzanego o pedofilię tylko dlatego, że jest związany rodzinnie z waszym środowiskiem. (Poseł Barbara Bartuś: Panie pośle, proszę się liczyć ze słowami.) Pan poseł powiedział, zresztą pan minister powiedział to samo, że to fajnie, że zmieniamy część tych przepisów, że to są bardzo dobre zmiany. Świetnie, ale co zmieniamy? Zmieniamy w dużej mierze to, co wy wprowadziliście. To, o czym mówił pan minister, to były wasze zmiany. Kto dał prokuratorom władzę kontrolowania procesu, sędziego, blokowania sędziego? Dokładnie, to wy. To wy daliście im te uprawnienia. Teraz wychodzi pan minister i łaskawie mówi, że w sumie prezydent może by się na to zgodził. Taki jest generalnie poziom dyskusji z wami, bo kiedy tracicie władzę, to mówicie: tak, oczywiście pewne rzeczy można wprowadzić. Słuchając pana ministra Boguckiego, miałem nieodparte wrażenie, że on te limity by podniósł. Co prawda chcę wyłączyć z tego prawie wszystkie przestępstwa, ale on by je podniósł. Jestem przekonany, że podniósłby je de facto tylko w przypadku tych przestępstw, o które są oskarżeni Ziobro czy cała reszta tej ekipy. W tych przypadkach pan prezydent na pewno bardzo chętnie podniósłby te limity i faktycznie by w to nie ingerował. (Poseł Barbara Bartuś: Tak, w politycznych przestępstwach tak.) Proszę państwa, to są podstawowe kwestie w tej ustawie. Chodzi np. o to, żeby oskarżony, podejrzany, w sprawie którego wystawiono wniosek o tymczasowy areszt, mógł zapoznać się z aktami, na podstawie których ma orzekać sąd. Czy wy sobie zdajecie sprawę, że aktualnie adwokaci częstokroć muszą robić de facto ślepe zażalenia, ślepe, bo nie wiedzą, co jest w aktach, bo nie zostali do nich dopuszczeni? Dalej nie będą dopuszczani, jeżeli to weto się ostanie. To jest ustawa o podstawowych prawach obywatelskich, o tym, żeby państwo, które miało siłę, nie pozbawiało człowieka prawa do obrony. Wy chcecie pozbawić człowieka tego prawa. Ile razy słyszeliśmy o niesłusznych tymczasowych aresztowaniach ciągnących się miesiącami? Chodzi o sytuacje, w których prokurator kieruje wniosek o tymczasowe aresztowanie, on jest uwzględniany, po czym prokurator jedzie sobie na urlop na 2 tygodnie, potem jeszcze jakiś urlop zdrowotny i przez 3 miesiące się nic nie dzieje. Potem wniosek o przedłużkę i jedziemy. (Poseł Michał Woś: Ks. Olszewskiego przez 9 miesięcy nie przesłuchaliście.) To wy do tego doprowadziliście. Pani poseł mówiła, o ile wzrosła liczba osób tymczasowo aresztowanych. To jest klepanie waszego fatalnego prawa, które chcemy zmienić. Naprawdę, panie pośle, jestem szczerze zawiedziony, bo gdy pracowaliśmy z panem w podkomisji, mogliśmy się spierać, mogliśmy się nie zgadzać, ale to było na poziomie, a teraz pan poseł, pan poseł profesor klaszcze i przytakuje człowiekowi, który nie rozróżnia środków zapobiegawczych od zabezpieczających, panu ministrowi od prezydenta. To jest absolutny dramat. Na koniec jeden przykład, który podał pan minister - kwestia rozpijania dzieci. Pan minister mówi, że trzeba na to patrzeć holistycznie. Pomijając fakt, że w polskim prawie są środki karne umożliwiające odseparowanie dziecka od takiego rodzica, są też środki w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Nie tracimy ich, przyjmując tę ustawę. Jest wiele sposobów na to, żeby taką osobę odseparować, ale wy udajecie, że jest inaczej. To jest absolutny dramat. Sugeruję wszystkim odrzucenie tego fatalnego, antyobywatelskiego... (Poseł Katarzyna Królak: I antypolskiego.)...antypolskiego oczywiście też, bo antyobywatelskiego, weta. Przebieg posiedzenia