Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To jest projekt poselski i dobrze, że taki projekt jest, bo Kodeks wyborczy trzeba faktycznie dostosować do obecnych czasów, tak żeby już nikt nigdy nie mówił o tym, że dzieją się cuda przy urnach. To nie sprzyja ani demokracji, ani temu, żebyśmy trochę ochłodzili atmosferę sporu politycznego w Polsce, to nie służy naszemu społeczeństwu. Dobrze, że zmieniamy Kodeks wyborczy punktowo poselskimi projektami ustaw, bo jak pewnie się domyślamy, wszyscy mamy takie samo odczucie, duża nowelizacja Kodeksu wyborczego czy nowy Kodeks wyborczy zgłoszone w trybie rządowym na pewno nie znalazłyby akceptacji ze strony opozycji i pana prezydenta, na pewno byłoby szukanie drugiego dna. Natomiast w formie projektu poselskiego możemy eliminować z obrotu prawnego takie kwestie, które są drażliwe. A niewątpliwie wśród kwestii bardzo drażliwych i stwarzających warunki do tego, żeby podawać w wątpliwość wynik wyborów, było m.in. wprowadzanie wyników wyborów do systemu teleinformatycznego. My jako Polska 2050 co do zasady zgadzamy się z tym projektem. On zawiera dobre rozwiązania. Natomiast mamy też swoje drobne, naprawdę kosmetyczne uwagi i będziemy prosili naszych koalicjantów o to, aby je uwzględnili jako poprawki w drugim czytaniu. Za chwilkę je omówię i złożę do pani marszałek. Uważamy, że ważne jest to, aby tworzyć prawo, które będzie jasne i precyzyjne, tak żebyśmy nie musieli się domyślać, co ustawodawca miał na myśli. A jedna z naszych poprawek zmierza do tego, aby wprost napisać, że sekretarz obwodowej komisji wyborczej wprowadza wyniki głosowania do systemu teleinformatycznego, o którym mowa w art. 162 § 2 Kodeksu wyborczego, w obecności co najmniej 2/3 składu komisji - nie, że sekretarz jest tylko i wyłącznie uczestnikiem tego procesu, bo dalej nie wskazujemy konkretnej osoby fizycznej, która za to odpowiada. Skoro wprowadzamy funkcję sekretarza obwodowej komisji wyborczej i ustalamy, jakie ta osoba ma spełniać wymogi dotyczące wykształcenia czy doświadczenia zawodowego, to dajmy tej osobie takie kompetencje, żeby było wiadomo, że jeżeli jest błąd w zakresie wprowadzania danych z protokołu w wersji papierowej do systemu teleinformatycznego, to nie odpowiada za to kilka osób, organ kolegialny, tylko jedna osoba, która to robi w obecności innych osób. Wiecie państwo, jak to jest z odpowiedzialnością kolegialną. Jeżeli jest jakiś organ kolegialny, to ten organ kolegialny odpowiedzialności nie ponosi. To jest tak jak np. w przypadku rady miejskiej i burmistrza w gminach. Jeżeli decyzję podejmuje burmistrz i decyzja jest zła, niezgodna z prawem, to wiadomo, że winny jest burmistrz. Ale jeżeli to jest decyzja rady miejskiej, organu kolegialnego, to jest to wina całej rady, czyli de facto nikogo, bo radnym nie można przypisać winy. I tak samo będzie tutaj. Jeżeli będą jakiekolwiek błędy, nieprawidłowości przy wprowadzaniu wyników głosowania do systemu teleinformatycznego, to znów będzie rozmywanie winy. Nasza poprawka określa wprost, że sekretarz obwodowej komisji wyborczej to wprowadza i że 2/3 składu komisji, co najmniej 2/3, muszą być obecne przy tym procesie. Druga nasza poprawka dotyczy też, wydaje się, sprawy oczywistej. Dobrze jest, kiedy ustawodawca chce - i ten projekt to zakłada - żeby członkami obwodowej komisji wyborczej, a w szczególności sekretarzami, były osoby, które posiadają doświadczenie zawodowe, i w dobrym kierunku zmierza zapis, aby to były osoby, które są pracownikami urzędu. Nawet tych nauczycieli jesteśmy w stanie przełknąć, chociaż trochę zgadzam się z kolegą z Konfederacji, że dlaczego nauczyciele. Rozumiem, że chcemy mieć większą grupę osób, a nauczyciel jest jednak zawodem zaufania publicznego, więc jakoś staram się to wytłumaczyć, choć nie uważam, że nauczyciele różnią się czymś od innych grup zawodowych, które też by mogły się tam znaleźć. Ale okej, jak już wnioskodawca tego projektu poselskiego uwzględnił nauczycieli, to niech oni zostaną. My natomiast proponujemy, aby jasno doprecyzować, że sekretarzami będą członkowie korpusu służby cywilnej lub pracownicy urzędu obsługującego organy administracji rządowej, samorządowej lub jednostek im podległych lub przez nie nadzorowanych lub ci, którzy mają co najmniej 2-letni staż pracy w tych urzędach lub jednostkach. Ale nie wszyscy, proszę państwa, bo według tego brzmienia, które państwo proponujecie, osoba, która sprząta w urzędzie, też będzie mogła pełnić funkcję sekretarza. A chyba chcemy, żeby były to osoby, które mają doświadczenie w administracji, a nie: pracują w administracji. W związku z tym proponujemy poprawkę, która zakłada, że nie spełnia wymogów, o których była mowa przed chwilą, osoba wykonująca zadania pomocnicze lub obsługowe. Jest jasno powiedziane, że osoba pracująca w administracji na stanowisku obsługowym bądź pomocniczym nie będzie mogła być sekretarzem obwodowej komisji wyborczej. Bo tworzymy takie prawo, że dozorca, który jest zatrudniony w urzędzie administracji publicznej, samorządowej, będzie mógł być sekretarzem obwodowej komisji wyborczej, a to już według mnie niesprawiedliwość w stosunku do innych osób, które nie pełnią żadnych funkcji w tych urzędach. W związku z tym będziemy popierać ten projekt. Apelujemy do naszych koalicjantów o to, żeby przyjrzeć się tym poprawkom i je przyjąć w drugim czytaniu. One są bardzo proste, klarowne, a precyzują i nie budzą żadnych wątpliwości. Myślę też, że posłowie opozycji, m.in. może Konfederacji, też poprą te poprawki, bo one zmierzają ku temu, co mówił pan poseł Tumanowicz. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Prawo i Sprawiedliwość od 2018 r. nie zrobiło nic z problemem niedźwiedzi w Bieszczadach i to wy ponosicie za to odpowiedzialność."
Poseł Romowicz replikuje posłowi Kowalskiemu, oskarżając PiS o zaniedbanie problemu niedźwiedzi w Bieszczadach od 2018
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Gdynia, Sopot, Gdańsk – każde z osobnym systemem biletowym. Chaos pogłębia fakt, że nie sposób kupić naraz biletów na kolejne odcinki podróży."
Polska 2050 popiera ustawę metropolitalną, wskazując na korzyści transportowe i potrzebę systemowego rozwiązania.