Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pięknie dziękuję. Pani Marszałek! Państwo z Ministerstwa! Panie i Panowie Posłowie! Zacznijmy od rzeczy oczywistej, czyli od tego, że my jesteśmy zdecydowanie przeciwko mobbingowi, przeciwko dyskryminacji, przeciwko wszystkim patologiom w miejscu pracy. Każdy pracownik ma prawo do godności i do bezpieczeństwa. Ale ten projekt, choć wynika z bardzo dobrych intencji, jak się wydaje, idzie po prostu za daleko. Bo on nie tylko wzmacnia ochronę pracownika, ale jednocześnie rozszerza i rozmywa definicję mobbingu i dyskryminacji, podnosi ryzyko sporów sądowych oraz dokłada nowe obowiązki i koszty firmom, także tych najmniejszym, oraz wprowadza rozwiązania, które mogą być bardzo podatne na nadużycia. Problem polega na tym, że w efekcie możemy uderzyć nie tylko w patologię, lecz także w normalne relacje, które są w miejscu pracy pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Weźmy taki przykład. Kierownik mówi pracownikowi: twoje wysiłki są słabe, musisz się, stary, poprawić, inaczej będziemy musieli porozmawiać. Dzisiaj to jest normalna rozmowa o pracy. Po zmianach może się okazać, że ktoś uzna to za nękanie czy utrudnianie pracy. I tu może zacząć się spór sądowy. Drugi przykład. Pracownik zgłasza mobbing, ale nie udaje mu się tego w żaden sposób udowodnić. Mimo to, jeżeli działał, mówiąc w cudzysłowie, w dobrej wierze, jest chroniony, a pracodawca zostanie z konfliktem, kosztami i ryzykiem procesu. Dalej. Mała firma, 10 osób. Zamiast skupić się na tym, żeby przetrwać w tych trudnych warunkach, żeby skupić się na pracy, będzie musiała tworzyć procedury, regulaminy, dokumentacje, prowadzić szkolenia. Czy to realnie poprawi relacje w firmie? Nie wiem. To pytanie trzeba zostawić otwarte. Być może będzie na wszelki wypadek tworzyć kolejną warstwę papierów oprócz setek tych, którymi jest już obciążona dzisiaj. Szanowni Państwo! Walka z patologiami - tak, ale nadregulacja i rozmywanie pojęć - zdecydowanie nie, bo w efekcie możemy doprowadzić do sytuacji, w której menedżer będzie bał się egzekwować obowiązki pracowników, którzy pod nim pracują, pracodawca będzie bał się podejmować różne decyzje, a relacje w pracy, zamiast się poprawić, trafią na salę sądową. Dlatego potrzebujemy przepisów, które są precyzyjne, proporcjonalne i przede wszystkim nie będą niszczyć normalnych relacji w pracy. Konfederacja jest przeciwko temu projektowi. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia