Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dzisiaj rozmawiamy o projekcie, który w swojej istocie nie jest projektem o karaniu. To jest projekt o ochronie dziecka przed przemocą emocjonalną, której przez lata w Polsce nie chcieliśmy nazywać po imieniu. Mówimy o alienacji rodzicielskiej. O sytuacji, w której jedno z rodziców, często po rozpadzie związku, systematycznie i bezpodstawnie niszczy więź dziecka z drugim rodzicem przez miesiące i lata manipulacji, izolowania, nastawiania dziecka przeciwko drugiemu rodzicowi. To jest przemoc. Cicha, psychologiczna i niezwykle skuteczna, a jej ofiarą jest dziecko. Pozwólcie, że przytoczę kilka historii. Michał ma 9 lat. Przez pierwsze lata życia był bardzo związany ze swoim ojciem. Chodzili razem na treningi piłkarskie, budowali modele samochodów. Po rozwodzie nagle zaczął słyszeć: Tata cię nie kocha. Tata ma nową rodzinę. Tata nie chce się z tobą spotykać. Dziś Michał mówi w sądzie: Nie chcę widzieć taty. Ale kiedy psycholog pyta dlaczego, dziecko nie potrafi odpowiedzieć. Bo to nie jest jego głos. To jest głos dorosłego konfliktu, który ktoś włożył w usta dziecka. Pan Andrzej, dziadek z Radomia, przez lata odbierał wnuczkę z przedszkola. Uczył ją jeździć na rowerze. Po konflikcie między rodzicami dziecka nagle usłyszał: Nie jesteś już dziadkiem. Dziś dziewczynka ma 11 lat. Nie widziała dziadka od 4 lat i nikt jej nie wytłumaczył dlaczego. Anna, matka z Wrocławia. Tak, Wysoka Izbo, alienacja dotyka również matek. Po rozstaniu kobiety z partnerem dziecko zaczęło słyszeć: Mama nas zostawiła. Mama ma nowego faceta. Mama nie chce się z tobą spotykać. Dziś 12-letni Kuba mówi: Mama jest dla mnie obca. Ale jeszcze 3 lata temu zasypiał, trzymając ją za rękę. Tomasz z Łodzi, ojciec dwójki dzieci, przez 3 lata walczył w sądach o kontakty z córką i synem. Miał wyrok sądu, miał ustalone kontakty, ale gdy przychodził po dzieci, słyszał: Nie chcą z tobą iść. Płaczą. Nie zmuszaj ich. Przez 3 lata pisał wnioski do sądu. Prosił kuratora, prosił instytucje państwa o pomoc. W końcu któregoś dnia zostawił list. Napisał tylko jedno zdanie: Nie mogę żyć w świecie, w którym jestem ojcem tylko na papierze. Kilka dni później odebrał sobie życie. Wysoka Izbo! Alienacja rodzicielska nie niszczy tylko relacji z rodzicem. Ona niszczy tożsamość dziecka. Dziecko jest zbudowane z dwóch osób: z matki i z ojca. Kiedy mówi mu się: twój ojciec jest zły, twoja matka jest zła, to tak naprawdę mówi się dziecku: połowa ciebie jest zła. W Polsce tysiące wyroków sądów rodzinnych dotyczących kontaktów z dziećmi nie jest wykonywanych. Rodzic przychodzi po dziecko i słyszy: Dziecko nie chce. Tylko że dziecko nie rodzi się z konfliktem rozwodowym w głowie. Dziecko uczy się tego konfliktu od dorosłych. Dlatego potrzebujemy jasnego sygnału od państwa. Dziecko ma prawo do obojga rodziców. Nie do jednego. Do obojga. I tak, ten projekt mówi również o odpowiedzialności karnej. Ale nie dlatego, że państwo chce karać rodziców, tylko dlatego, że bez realnych konsekwencji prawo w Polsce bywa martwe. Dzisiaj często jest tak, że jeden rodzic latami walczy w sądzie, a drugi rodzic po prostu mówi: nie wydam dziecka. I nic się nie dzieje. Wysoka Izbo! Nie bronimy tutaj ojców przeciwko matkom. Nie bronimy matek przeciwko ojcom. Bronimy dzieci przed konfliktami dorosłych. Bronimy tysięcy ojców, którzy stoją przed szkołami i nie mogą zobaczyć własnych dzieci. Bronimy dziadków, którzy nagle stają się obcymi ludźmi dla wnuków. Bronimy także matek, które zostały wyrzucone z życia swoich dzieci przez manipulację drugiej strony. Bo prawda jest prosta: dziecko nie jest trofeum rozwodowym, dziecko nie jest nagrodą, dziecko nie jest narzędziem zemsty. Dziecko ma prawo do miłości obojga rodziców i całej rodziny. Dlatego dziś z tej mównicy mówię jasno: jeśli państwo potrafi chronić dziecko przed przemocą fizyczną, to także musi chronić dziecko przed przemocą emocjonalną, która niszczy je powoli przez lata. Alienacja rodzicielska właśnie jest taką przemocą. Cichą, trudną do udowodnienia, ale dramatycznie realną. Dlatego proszę Wysoką Izbę, spójrzmy dziś nie na spór polityczny, spójrzmy oczami dzieci, które stoją w środku konfliktów dorosłych. Zadajmy sobie jedno pytanie: Czy państwo polskie ma odwagę powiedzieć jasno, że dziecko nie może być odcinane od miłości jednego z rodziców? Wierzę, że tak. Bo jeśli wyrok sądu dotyczący dziecka można bezkarnie ignorować, to oznacza, że państwo polskie przestało chronić dzieci. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- neutralny · pos. 56
„To jest pytanie o to, czy Sejm pozostanie miejscem pluralizmu, czy stanie się przestrzenią kontrolowaną organizacyjnie."
Poseł Marcin Józefaciuk pyta o konsekwencje zmian w regulaminie Sejmu dot. zespołów.
- neutralny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Mężczyźni w Polsce żyją krócej, rzadziej się badają, później trafiają do lekarzy i częściej umierają na choroby, które można było wykryć wcześniej."
Poseł Józefaciuk pyta o zniesienie skierowań do urologa, androbusy i strategię zdrowia mężczyzn.
- emocjonalny