Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Rozmawiamy dzisiaj o bardzo poważnej sprawie, którą państwo zbyt długo zamiatało pod dywan. O sprawie, w której ofiarą nie jest tylko jeden z rodziców, ale przede wszystkim dziecko właśnie. Chodzi o celowe utrudnianie kontaktów z małoletnim albo utrudnianie sprawowania opieki, mimo że sposób kontaktów lub opieki został już określony przez sąd albo ustalony w ugodzie. Projekt tej ustawy odpowiada właśnie na ten problem i dlatego zasługuje na poparcie w dalszych pracach. Trzeba powiedzieć rzecz wprost. Ten problem dotyczy oczywiście obojga płci. Są matki krzywdzone przez byłych partnerów i są ojcowie krzywdzeni przez były partnerki. Ale jeśli chcemy mówić uczciwie o realiach, to nie wolno przemilczeć, że w zdecydowanej większości tego rodzaju sytuacje uderzają właśnie w ojców. Statystyki są nieubłagane i pokazują, że w 90% przypadków sądy przyznają pierwszoplanową rolę matce, co w polskim systemie niemal automatycznie otwiera drogę do blokowania kontaktów ojca. To ojcowie najczęściej słyszą, że mają przyjść po dziecko, a potem słyszą, że dziecko nagle jest chore, że ma inne plany, że nie chce rozmawiać, że dziś się nie da. To oni najczęściej miesiącami walczą nie o przywilej, tylko o elementarne prawo do bycia ojcem. Nie mówimy tu o zwykłej kłótni między dorosłymi. Mówimy o zjawisku, które projekt wprost opisuje jako działanie alienujące, jeden z przejawów alienacji rodzicielskiej. To nie jest fikcja, to jest fakt. W uzasadnieniu wskazuje się jasno, że obecny stan prawny nie daje skutecznych narzędzi obrony, a skutki utrudniania kontaktów są dla dzieci destrukcyjne i często trudniejsze do odwrócenia, a nieraz nieodwracalne. Dziecko zostaje wciągnięte w konflikt lojalnościowy, obciążone emocjonalnie, a w dalszym życiu może mieć problemy z poczuciem własnej wartości, tożsamością, relacjami z ludźmi czy nawet skłonnościami do uzależnień. Projekt trafnie wskazuje też, że takie działania stanowią formę przemocy psychicznej. I właśnie dlatego nie wystarczy obecny mechanizm. Dziś mamy przede wszystkim sankcję pieniężną za niewykonywanie kontaktów, ale projektodawcy wskazują, że w praktyce to rozwiązanie bywa nieskuteczne. Każda kolejna sytuacja wymaga osobnego wniosku do sądu, a egzekucja zasądzonych kwot bywa bezskuteczna. Innymi słowy, prawo istnieje na papierze, ale więź z dzieckiem w tym czasie może być już niszczona dzień po dniu. Dlatego ta ustawa wprowadza konkretne, rozsądne i stopniowe instrumenty. Po pierwsze, do Kodeksu karnego ma zostać dodany art. 209a. Będzie on penalizował uporczywe uchylanie się od wykonywania obowiązku utrzymywania kontaktów lub sprawowania opieki nad małoletnim, a także związanego z tym obowiązku wydania dziecka. Grozić ma za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku, a ściganie ma następować na wniosek pokrzywdzonego. Po drugie, projekt wprowadza do Kodeksu wykroczeń nowy art. 106a, który obejmie nawet jednorazowe niestosowanie się do orzeczonego przez sąd albo ustalonego w ugodzie sposobu utrzymywania kontaktów lub sprawowania opieki. Kara ma mieć formę grzywny albo nagany. Po trzecie, projekt nie ogranicza się wyłącznie do represji. Przewiduje możliwość orzeczenia terapii jako środka zabezpieczającego. Sąd będzie mógł skierować na spotkania ze specjalistą z zakresu psychologii dziecięcej. To pokazuje, że celem ustawy nie jest ślepa karalność, ale także działanie wychowawcze, uświadamiające i zapobiegające powtarzaniu takich zachowań. Po czwarte, projekt słusznie obejmuje nie tylko orzeczenia sądu, ale też ugody sądowe i ugody zawarte przed mediatorem. I po piąte, ustawa nie zamyka się wyłącznie na relacji matka - ojciec. Projektodawcy celowo nie wprowadzają definicji ustawowej alienacji rodzicielskiej, aby ochrona mogła objąć także dziadków i inne bliskie dziecku osoby, jeśli mają prawo do kontaktu. Wysoka Izbo! Ta ustawa nikogo nie uprzywilejowuje. Ona przywraca powagę orzeczeniom sądowym i stawia tamę bezkarności. Dziś często bardziej chroniony jest ten, kto utrudnia kontakt, niż ten, kto chce zobaczyć własne dziecko. Dlatego apeluję o poparcie dalszych prac nad tym projektem. Jeśli ktoś ma uwagi do szczegółów, to od tego oczywiście jest komisja, są dalsze etapy legislacyjne. Ale nie wolno odrzucać samej zasady, że uporczywe odcinanie dziecka od rodzica musi wreszcie spotkać się z realną reakcją państwa. Tu nie chodzi o interes jednej czy drugiej strony konfliktu. Tu chodzi o dzieci. Ta ustawa jest krokiem do przywrócenia elementarnej sprawiedliwości. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Polska opieka zdrowotna jest w zapaści i dogorywa na oddziale intensywnej opieki medycznej pod respiratorem."
Atak na minister zdrowia za zapaść w ochronie zdrowia i likwidację limitów.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Pani minister jest definicją tego, jak niszczyć wszystko, czego się dotknie."
Poseł Konfederacji krytykuje ministra klimatu za nieudolność i wzywa PSL do poparcia wniosku.
- konfrontacyjny