Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że problem, o którym dzisiaj rozmawiamy, jest problemem istniejącym. Warto, żebyśmy też wszyscy zdawali sobie z tego sprawę, że jest to problem, który pojawia się na samym końcu odnośnie do tych wszystkich sytuacji. One wcześniej narastają w różnych miejscach postępowania rozwodowego, postępowania dotyczącego pieczy nad dziećmi. Na samym końcu mamy czasami problemy. Sądy mają problem z tym, żeby wyegzekwować swoje orzeczenie albo wyegzekwować od rodziców to, żeby przestrzegali porozumienia, które sami wcześniej zawarli. Z całą pewnością musimy uzbroić sądy w narzędzie, które w sposób właściwy pozwoli doprowadzać do tego, że dobre orzeczenia dotyczące pieczy, opieki i kontaktów będą wykonywane. Nie może być tak, że jeden lub drugi rodzic stwierdzi: przepraszam, ten sędzia jest głupi, wydał głupi wyrok, więc ja go nie będę przestrzegał. W ogóle nie o to chodzi. Żeby cały ten problem, cały zespół problemów, z którym mamy do czynienia rozwiązać, z całą pewnością nie wystarczy ta jedna ustawa. Też na szczęście, choćby w ramach Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, debatowaliśmy, rozmawialiśmy i uzyskiwaliśmy informacje od przedstawicieli ministerstwa na temat postępu ich prac nad tymi projektami, bo są przygotowywane przez ministerstwo projekty w tym zakresie. Chciałbym osobiście, żeby to poszło szybciej, natomiast chodzi o to, żebyśmy wszyscy mieli świadomość, z jaką materią się ścieramy. Nie chodzi tylko o ten projekt, ale w ogóle wszystkie zmiany, które są konieczne, bo są konieczne zmiany kompleksowe. To jest zmienienie systemu, który funkcjonuje od dziesiątek lat. Jest zły, bo został stworzony w czasach zupełnie innych relacji rodzinnych i społecznych niż teraz. Ten system, którym się państwo posługuje, którym muszą się posługiwać sądy, jest systemem absolutnie nieprzystającym. Czasami wszyscy mamy żal do sędziów, że są takie lub inne rozstrzygnięcia, ale ten system taki jest, ten system jest bezzębny na koniec i nie daje pełnego wachlarza możliwości sędziom. Dlatego ta ustawa to ostatecznie powinien być element zmiany całego systemu, który nastąpi, mam nadzieję, bardzo szybko. W samej tej ustawie dostrzegam całkiem sporo błędów, są wątpliwości, które zresztą panu posłowi wnioskodawcy jeszcze dzisiaj zgłaszałem. Moim zdaniem z tej ustawy wynika, że mógłby być ukarany rodzic, nie ten, który nie pozwala na to, żeby dziecko skontaktowało się z drugim czy z nim przebywało, ale ten, który np. na taki zaplanowany kontakt nie przyjedzie. Moim zdaniem rozwiązanie karne nie jest właściwym rozwiązaniem. Jeżeli jakiś rodzic nie chce tego wykonywać, uchyla się od tego obowiązku, mimo że wcześniej tak ustalił albo sąd tak ustalił, nie przyjeżdża, nie zabiera dziecka, uniemożliwia mu kontakty, to rozwiązaniem nie jest postępowanie karne, tylko powrót do postępowania przed sądem rodzinnym, gdzie sąd rodziny po prostu ten kontakt powinien ograniczyć, skoro ten rodzic nie chce tego wykonywać. Nie sposób zmusić człowieka do kontaktu z drugim człowiekiem pod groźbą kary. Tego nie możemy zrobić. Mamy tu też inny problem. Zdaje się, że pan poseł Warchoł trochę zwrócił na niego uwagę. Mamy tu słowo ˝uporczywie˝, a pan poseł użył słowa ˝rażąco˝. Więc tu jest przestrzeń, nad którą z całą pewnością będzie trzeba debatować, bo w punkcie dotyczącym Kodeksu karnego mamy słowo ˝uporczywie˝, ale już jeżeli chodzi o wykroczenia, nie mamy takiego określenia, co w ogóle powoduje, że de facto w ogromnej ilości spraw mogłaby być stosowana ta odpowiedzialność związana z Kodeksem wykroczeń. Mamy tu też taki problem, że nie są tu w ogóle rozważone relacje między środkami przymusu opisanymi w Kodeksie postępowania cywilnego a tymi nowymi, wprowadzanymi, a to musimy jasno rozróżnić, żeby wiedzieć, czy występują oba, ale jeżeli oba występują, to w którym miejscu one się zastępują, tak żeby nie kolidowały. Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Dziękuję. Poseł Maciej Tomczykiewicz: Będziemy pracować z państwem nad ta ustawą. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia