Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Są takie przestępstwa, które nie dzieją się w ciemnej uliczce czy w bocznej bramie, a w miejscach pracy czy tam, dokąd człowiek przychodzi po pomoc - w gabinecie terapeuty, w gabinecie przełożonego, w pokoju nauczycielskim, w miejscu, które powinno być przestrzenią zaufania i bezpieczeństwa. To właśnie tam oprócz dramatu samego przestępstwa dochodzi dodatkowo do najbardziej cynicznej formy przemocy, przemocy wykorzystującej zależność. Gdy ktoś używa siły fizycznej, popełnia zbrodnię. Ale gdy ktoś przemoc ubiera w autorytet, używa władzy, munduru, sutanny, stanowiska albo oceny w indeksie, robi coś jeszcze, niszczy zaufanie, które zostało mu powierzone. Dlatego kiedy w takiej relacji dochodzi do przemocy seksualnej, jest to dodatkowo zdrada zaufania publicznego. W takich sytuacjach ofiara nie walczy tylko z człowiekiem, ze sprawcą. Ona walczy z czymś znacznie większym - z instytucją, z autorytetem, z hierarchią, ze strachem, wstydem i z pytaniem, które w takich sytuacjach pojawia się niemal zawsze: Kto mi uwierzy? Bo po jednej stronie stoi sprawca, często ktoś z pozycją, tytułem, mundurem, nazwiskiem na drzwiach gabinetu, a po drugiej stronie stoi ktoś zależny - podwładna, stażysta, pacjent, uczeń. Ofiara doświadcza fizycznej przemocy, krzywdy, upokorzenia i traumy i doświadcza krzywdy dodatkowej, czyli groźby utraty pracy, zniszczonej kariery, odebrania pomocy, od której zależy. Często doświadcza presji środowiska, żeby nie nagłaśniać, nie wynosić na zewnątrz, i wmawiania, że przecież są jakieś procedury i że one na pewno same zadziałają. Doświadcza szantażu, ośmieszenia, wykluczenia, a często zemsty. Dlatego trudno nam zaakceptować, że dziś za doprowadzenie drugiego człowieka do czynności seksualnej przez nadużycie zależności grozi jedynie kara do 3 lat pozbawienia wolności, w praktyce często oznaczająca wyrok w zawieszeniu. Trzeba sobie uczciwie zadać dwa pytania: Jaką wiadomość wysyła to ofierze? Ofierze mówi się: twoja krzywda nie była aż tak ważna. Nazywa się ją incydentem, wydarzeniem - tak jak ostatnio gwałt przez przełożonego w jednostce Policji w Piasecznie nazwał jeden z rzeczników obecnej władzy. A jaką wiadomość wysyła to sprawcy? Ryzyko nie jest duże. I właśnie to ten projekt ma zmienić. Bo wykorzystywanie władzy nad drugim człowiekiem w sferze seksualnej jest jednym z najbardziej odrażających nadużyć, jakie mogą wydarzyć się w relacjach społecznych. To sytuacja, w której ktoś używa autorytetu, stanowiska, pieniędzy albo wpływu po to, aby odebrać drugiej osobie możliwość prawdziwej odmowy, prawdziwej obrony, a nawet potem często prawdziwej skargi. Gdy ofiarą jest osoba małoletnia, mamy do czynienia z dramatem jeszcze głębszym, bo młody człowiek nie ma narzędzi, aby przeciwstawić się autorytetowi dorosłego. Dlatego podniesienie sankcji w art. 199 Kodeksu karnego nie jest przejawem surowości dla samej surowości. Projekt podnosi sankcje za te czyny, wprowadza wyraźną ochronę małoletnich, a przede wszystkim jest przywróceniem elementarnej proporcji między ciężarem czynu a reakcją państwa. Zaostrzając prawo, mówimy wtedy jasno: kimkolwiek jesteś, jaką ważną funkcję pełnisz, nie masz prawa wykorzystywać zależności drugiego człowieka, nie masz prawa używać autorytetu jako narzędzia seksualnej przemocy, nie masz prawa zamieniać władzy w instrument przemocy. Bo zaufanie publiczne nie jest przywilejem, jest zobowiązaniem. Kto je zdradza, kto zaufanie zamienia w broń, musi ponieść surowsze konsekwencje, a państwo na to nie będzie jak dotychczas odpowiadać półgłosem. Musi mówić jasno. Wykorzystanie zależności jest okolicznością szczególnie obciążającą. Dziś właśnie o to chodzi, o jasny sygnał, że w naszym państwie władza nie może być i nie będzie tarczą dla przemocy. Klub Prawo i Sprawiedliwość popiera poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny z druku nr 2210. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Minister Hennig-Kloska zameldowała Tuskowi, że obejdzie weto prezydenta ws. parku Doliny Dolnej Odry, łącząc Międzyodrze z Drawieńskim Parkiem oddalonym o 100 km."
Krytyka minister Hennig-Kloska za próbę obejścia weta prezydenta ws.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„to jest ministerstwo szkodnictwa przyrodniczego i niebezpiecznej propagandy"
Poseł PiS oskarża resort klimatu o szkodnictwo przyrodnicze i marnotrawienie funduszy.