Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałkini! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw z druku sejmowego nr 2121 wraz ze sprawozdaniem komisji z druku nr 2233. Przedłożenie rządowe, tak jak już była tu dzisiaj mowa, wprowadza do polskiego porządku prawnego nowy tryb rozwiązania małżeństwa, tzw. rozwód pozasądowy, poprzez wprowadzenie do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego możliwości rozwiązania małżeństwa przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego bez udziału sądu, jeżeli - o tym też już była tu często mowa - małżonkowie nie mają wspólnych małoletnich dzieci oraz spełniają określone warunki, takie jak zgoda obu stron i trwały rozkład pożycia. Tak, proponowane rozwiązanie jest instrumentem deregulacyjnym. To rozwiązanie, które ma szansę odciążyć sądy rodzinne, uprościć procedurę rozwodową dla małżeństw bez dzieci. Rozwód to nie jest formalność - słyszymy z prawej strony. Myślę, że państwo powinni to przekazać swoim kolegom partyjnym. Rozumiem, że państwo preferują unieważnienia, a nie rozwody. To prawda, że coraz mniej osób decyduje się na zawarcie małżeństwa, ale w mojej ocenie właśnie też dlatego, że procedury rozwodowe są długotrwałe i potencjalnie kosztowne. Nie chcą państwo z prawej strony rozwodów, to proszę się zgodzić na proponowane przez nas inne formy legalizacji relacji, np. związki partnerskie. Wtedy nie będziemy się rozwodzić. Wracając do projektu, chcę powiedzieć, że jego celem jest stworzenie - tu znów uwaga - alternatywnej drogi do rozwodu, a nie likwidacja samej instytucji rozwodów sądowych. Nie likwidujemy też instytucji małżeństwa. Rozwód pozasądowy to, jak już była mowa, rozwiązanie dla małżeństw poprzez zgodne oświadczenie woli. To rozwiązanie dla małżeństw, w których nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia. Tak jak mówiłam, to uproszczenie procedury, zmniejszenie obciążeń, ale przy zachowaniu zabezpieczeń proceduralnych, np. w postaci weryfikacji przesłanek przez kierownika urzędu stanu cywilnego. Po rozwiązaniu małżeństwa, a nie unieważnieniu, w drodze rozwodu pozasądowego do małżonków stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące małżonków rozwiedzionych. Rozwód wywołuje takie same skutki, jakie byłyby w sytuacji, gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy co do rozkładu pożycia. Co ważne, projekt przewiduje przesłanki unieważnienia rozwodu pozasądowego oraz te przypadki, w których nastąpić to już nie może. Należy też podkreślić, że powództwo o unieważnienie rozwodu pozasądowego może wytoczyć także prokurator. To są kolejne bezpieczniki w ustawie dotyczące rozwodów pozasądowych. Dzięki tym rozwiązaniom, stosowanym z powodzeniem w wielu państwach europejskich, obywatele będą mieli po prostu wybór, proszę państwa, między procedurą sądową a prostszą formą zakończenia związku w zależności od tego, co lepiej odpowiada ich sytuacji życiowej. Czy to osłabi instytucję małżeństwa, jak straszą nas państwo z prawej strony? Ja osobiście uważam, że może wręcz zachęcić do zawierania małżeństwa w przypadku chociażby tych osób, które obawiały się czy obawiają się przewlekłych procedur sądowych i potencjalnych rozwodów w sądzie. Zawsze mówiłam: Dlaczego nie wychodzę za mąż? Żeby nie musieć się rozwodzić. Może to jest jednak pewien sposób. Czy wpłynie to na dzietność? Dzieci faktycznie w Polsce rodzi się coraz mniej, ale istnienie rozwodów czy teraz istnienie instytucji rozwodu pozasądowego nie ma z tym zupełnie nic wspólnego. Co trzecie dziecko w Polsce rodzi się wszakże w związkach nieformalnych. Kończąc, Lewica oczywiście popiera to rozwiązanie. Dziękuję. Przebieg posiedzenia