Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję ślicznie. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Centrum w sprawie projektu ustawy o rozwodach pozasądowych. Szanowni Państwo! Jeżeli dorośli ludzie chcą się rozstać, nie chcą żyć dalej razem, to nikt ich od tego nie powstrzyma. Jeżeli potrafią to zrobić zgodnie, kulturalnie, bez orzekania o winie, bez prania brudów, oskarżania się, to państwo nie musi i nie powinno w tej procedurze brać udziału. Nie powinno ingerować. Faktycznie ostatnia dekada pokazała, że mamy spadek liczby zawieranych małżeństw - o 30% spadła liczba małżeństw cywilnych, o 50% liczba małżeństw kościelnych. Natomiast rośnie liczba rozwodów. W 2025 r., szanowni państwo, mieliśmy 133 tys. zawartych małżeństw, a 61 tys. rozwodów. To pokazuje pewną tendencję. Rozwód pozasądowy jest potrzebną, pożądaną inicjatywą, jest oczekiwanym rozwiązaniem dla wielu Polek i Polaków z dwóch głównych przyczyn. Po pierwsze, usprawnia procedurę, a po drugie, odciąża przeciążone sądy. Bardzo się cieszę, że w ustawie ustawodawca zawarł wiele bezpieczników i faktycznie zatroszczył się o obszary bardzo delikatne i drażliwe. Pozasądowy rozwód przeprowadzany przez kierownika urzędu stanu cywilnego może być zrealizowany wyłącznie wtedy, kiedy jest absolutna pewność, że jest to za zgodą stron, że nastąpił trwały rozpad małżeństwa, że małżeństwo nie ma dzieci małoletnich. Jest również bezpiecznik w postaci dwuetapowego postępowania, tzn. para dostaje czas do namysłu, minimum miesiąc, w którym może zweryfikować, czy naprawdę chce się rozwieść. To jest odpowiedź, szanowni państwo, na przeciążone sądy, ale też oczekiwania społeczne. Odejście od sądowego postępowania jest racjonalne, bo w chwili obecnej, jeżeli ktoś się chce rozwieść, nawet jeżeli jest pełna zgoda, to musi wnieść powództwo przeciwko drugiemu małżonkowi. To czasami są zbędne, niepotrzebne, złe emocje. Oczywiście że pozasądowy rozwód w żadnym stopniu nie niszczy instytucji małżeństwa. Wręcz przeciwnie, ja stoję na stanowisku, że poczucie pewnej wolności i nieprzymusowego sądowego rozstania może być również zachętą do tego, że ludzie będą chętniej wchodzili w związek małżeński. Ale przede wszystkim musimy pamiętać, że rolą państwa jest ułatwianie życia obywatelom, a nie utrudnianie im życia. Naszą rolą jest dostosowywanie prawa do aktualnej sytuacji, a rolą posłów i posłanek na pewno nie jest moralizowanie obywateli, szczególnie posłów i posłanek Prawa i Sprawiedliwości......bo chyba przodujecie państwo w unieważnianiu choćby małżeństw kościelnych. (Wypowiedź poza mikrofonem) My nie moralizujemy, szanowna pani, obywateli. A jeżeli myślicie, jeżeli ktokolwiek myśli, że paragrafami, zapisami w ustawie zmusicie ludzi do tego, żeby żyli dalej razem, żeby się kochali, to się mylicie. Z jednej strony chcecie utrudniać ludziom rozstanie, kiedy oboje tego chcą, a z drugiej strony ludziom, którzy się kochają, odmawiacie zwykłych związków partnerskich. Jest tu pewna hipokryzja. Ten projekt ma charakter deregulacyjny i jest bardzo potrzebny. Klub Parlamentarny Centrum oczywiście poprze tę ustawę. Dziękuję. Przebieg posiedzenia